Nie kupuję tej narracji o "wolnym rynku myśli i poglądów" który to sam się reguluje i wyrzuca na śmietnik największe dyrdymały. Nie w dobie globalnych molochów medialnych, do których się przedstawiciele tych dyrdymałów dorwali i którzy manipulują przekazem jak im się podoba. Każdą wypowiedź można przekręcić, wyrwać z kontekstu albo w ogóle przerobić przez AI na coś zupełnie innego i ludzie to łykną. Zasięgi są, jeden podaje do drugiego, kasa z reklam
Nie kupuję tej narracji o "wolnym rynku myśli i poglądów" który to sam się reguluje i wyrzuca na śmietnik największe dyrdymały
@Antorus: bo sie nie reguluje, nikt tego nie sprawdza. Żeby zweryfikować kłamstwa i półprawdy powiedziane w minute przez jaszczura musiałbyś poświęcić z 10 minut na research, kto normalny to zrobi? Kto z potencjalnych wyborców jaszczura ma czas, umiejętności techniczne i zdolności intelektualne żeby to zrobić?
#20latwykopu jezu jaka tu stypa, prawie południe jest a w gorących 6h jest 12 (dwanaście) wpisów które osiągnęły 100 plusów. Scrollując przez chwilę docieramy już do wpisów z 10-30 plusów, dosłownie. Wiem że niedziela ale kurde kiedyś tu ruch był 10-20x większy.
Mi to trochę demotywatory przypomina. W 2009 i 2010 portal miał szczytową popularność, gdzie wieczorem przebywało na nim nawet 70 000 użytkowników jednocześnie. Demoty na głównej po 4-6 tysięcy plusów. Od
W końcu się doczekaliśmy bardzo chłodnej wigilii, po maratonie ciepłych i deszczowych. Na termometrze kilka stopni poniżej zera i dość silny wiatr, co daje odczuwalną poniżej -10 praktycznie wszędzie. Niestety nie ma śniegu, ale widocznie nie da się już mieć jednego i drugiego naraz. W 2021 był śnieg, ale przyszła odwilż i wszystko płynęło.
Któregoś razu stwierdziłem, że zrobię sobie zadania domowe w piątek zamiast w "niedzielę wieczur" jak zawsze. Myślałem, że tym sposobem będę miał wolny weekendzik i brak zmartwień.
meh, chciało się adwent 2023 powspominać, a prawie wszystko na streamable powrzucane i teraz oglądasz tylko ten napis. #raszei #danielmagical #patostreamy
Całkiem niezły pierwszy tydzień mi wyszedł. Miałem plan na skupowanie tych useless T0 unikatów na przetopienie na pyłek póki są taniutkie. W 2 dniu ligi chodziły po 20-30c, wczoraj 40-60 a dzisiaj już schodzą ostatnie sztuki za 100c. Większość nowych już po 1 DIV. Nafarmiłem tego dostatecznie dużo by starczyło na całą ligę, będę grał pewnie gdzieś z 5-6 tygodni.
Filtrowało mnie nie currency na kupowanie tych przedmiotów tylko złoto. Każdy item to 35-40k golda
Jedną z najgorszych cech nowszych gier jest słaby design UI. Zamiast wystylizowanych czcionek i elementów masz najbardziej nudne biurowe czcionki rodem z Excelka jakiejś HR-ówy. To już w D3 z 2012 roku zrobili. Przecież to wygląda tragicznie. jakiś plebejski biały Arial wszędzie.
Niby spełnia to swoje zadanie, czyli dostarcza informacji.
Z takich bardzo mało prawdopodobnych rzeczy to mi kiedyś na Brewfeście padły 2 mounty naraz z jednej skrzynki. Nawet nie wiedziałem, że to było w ogóle możliwe. One były rzadkimi dropami 1% szansy chyba.
@Fadamaker walentynkowy przez wiele lat miał skrajnie niski drop. To był chyba najrzadziej dropiacy mount w grze z szansą 1/3000. Nawet mając 10 altów i robiąc bossa codziennie na wszystkich miałeś tylko kilka procent szansy że padnie.
Teraz chyba jest już normalnie 1% jak wszystkie.
Najdłużej farmilem ulduar. Długi raid to był a musiałem chyba z 300x go przelecieć.
W gimbazie miałem paru kolegów, akurat wtedy Vice City było "hot" gierką i wszyscy grali. Dużo ludzi utykało na wyścigu z klubu Malibu, gdzie prowadząc jakiegoś lipnego sentinela trzeba było wygrać z dopakowanym Sabre Turbo. I tu wchodzę cały na biało, mówiąc im że po prostu zmodowałem pliki w grze i nawet z miejsca dziad nie ruszył. Jak? Przecież nie ma takich kodów do tej gry. Pokaż!
No to im pokazałem. Wziąłem motur PCJ500, ustawiłem mu
@Antorus: Ja podobnie miałem w gierce Little Fighter w którą tłukłem z bracholem. Wyczaiłem że są tam postacie którymi nie można grać i zacząłem grzebać w plikach gry, tak metodą prób i błędów zmieniłem jedną wartość w pliku tekstowym gry z 0 na 1 i zadziałao. Miałem dostępne wszystkie postacie łącznie z NPCami do bicia
@Skoncentrowany: dało się normalnie wygrać. Vice City miało trochę zabezpieczeń antypirackich, ale to nie było jednym z nich. Zresztą, ponoć już pierwszy crack do Vice City (wydany jeszcze przed oficjalną premierą gry) łamał zabezpieczenia poprawnie.
22 godziny się męczyłem żeby w końcu tier 2 przejść, próbowałem różnymi postaciami w końcu mi się udało Monke :) godzinę później przeszedłem Tier3, ubiłem bossa i nawet wytrzymałem 6 minut na final swarmie żeby soul harvestera odblokować. Run ponad 50K killsów, top 3400 po resecie leaderboardu.
@lewoprawo: te gry to są streamer baity chyba, żeby to jakiś Asmongold na wizji odpalił co z automatu będzie oznaczało kilkadziesiąt tysięcy osób które to potem kupią i zagrają. Od niego papugują inni streamerzy i kula śniegowa się kręci.
Ta gra nie miała szczytu w dniu premiery tylko powoli się rozkręcała, pierwszego dnia miała chyba 3000 graczy, dopiero gdzieś po 2 tygodniach po 100 000. Więc marketing szedł głównie oddolny
@MichaelWhite2137: Crimsonland był w 2D z góry. I tak to jest też takie vampire survivors, a nawet trochę lepsze bo ręcznie celujesz i strzelasz a nie zautomatyzowane wszystko. Jakby tego crimsonlanda trochę odświeżyć, wzbogacić system expienia etc. to gra by bez problemu pokonywała to VS nieszczęsne.
Ta gierka o której myslę to była w 3D z pierwszej osoby. Ale za cholerę nazwy nie pamiętam już.
U nas dramcie to nawet śmieszne. Ale co się odwala za granicą to ja nawet nie.
Asmongold odpiął wrotki już całkiem po tym jak jego tata umarł. A to była jedna z niewielu osób która umiała mu przemówić do makówki. Teraz leci najgorszym prawackim ściekiem już bez trzymanki.
Jego lewicowy odpowiednik czyli Hasan Piker, ojezusmaria jest jeszcze gorzej. Wyszło że n--------a swojego psa prądem żeby siedział godzinami w jednym miejscu, w kadrze kamery.
#kiszak a tak po prawdzie, to po jakim "przejściu" gry można pisać jej reckę?
-przejście fabuły na najniższym stopniu trudności na szybciocha? -zrobienie gry na 100% z wszystkimi bzdurnymi grinderskimi achievementami? -przejście połowy fabuły ale mimo wszystko spędzenie w gierce 30-40 godz?
@Antorus: Ja jeszcze dodam jeden element na który zwrócił uwagę NRGeek, warto pograć w dany tytul dłużej żeby ogarnąć czy na jakimś etapie gra po prostu nie zamula, czy tempo gry nie robi się zbyt wolne, miałkie, czy wręcz za szybkie i czujesz niedosyt albo ze jest rushowane.
Szczerze uważam ze przejście gry(główny watek)+kilka/kilkanaście side questów zapoznanie się z każdą mechaniką jak crafty, eventy, rozwój postaci to takie minimum.
@Antorus: Przejść całą fabułę, odkryć całą mapę i zrobić słuszną porcję questów pobocznych na normalnej trudności, liczba achievementów jakie ma recenzent po ukończeniu powinna być zbliżona do tego ile średnio ma zwyczajny gracz który taką grę ukończy.
ale by se obejrzał Kiszkę katującego opus magnum radzieckiej myśli modderskiej. Gothic 2 Returning 2.0. Nie jakieś NB które dziecko przejdzie na easy. Przecież to taki dark souls ale w gothicu co nie?
@Antorus: Ja bym stonesharda zobaczył. Turowy rpg, rogue like, system debuffów i buffów ala darkest dungeon, dungeony, lvlowanie, buildy, niewiele fabułki, dość trudne. Brzmi jak idealna gra.
@Antorus: Returning 2.0 wydawał mi się trochę niedorobiony. New Balance trochę pod kątem tekstur, gildii przywrócił klimat bardziej odpowiadający wizualnemu gothcowi, bo returning 2.0 był szarobury, pancerze były brązowo czarne, nawet takiego maga wody. Nie podobało mi się to i popykałem w rebalance dopóki nie wyszedł new balance. A z innej beczki mordęga podczas rozgrywki jaki ma sens? Od tego jest mod Przeznaczenie.¯\(ツ)/¯
Dubajska czekolada to jeden z najbardziej jaskrawych przykładów, jak podatne na bullshitowy marketing jest społeczeństwo.
Moda na to się zaczęła jakoś tak styczeń-luty 2025. Pojawiło się to w jakichś tiktokach, zgarniało dużo wyświetleń, w sklepach pojawiały się pierwsze "dubajskie" tabliczki czekolady. Ceny 20-30 zł za 100g. Kwiecień-maj to już dubajskie s----------e wszędzie, oprócz czekolad masz batoniki, pączki, lody, kuźwa wszystko. Do niedawna był to po prostu smak pistacjowy, teraz jest to DUBAJSKIE i
@Antorus: czekolada dubajska to nie to samo co pistacjowa. W nadzieniu jest jeszcze ciasto kataifi i tahini. Czekolada jest więc jednocześnie słodka, słona, ciągnaca, chrupiąca i tłusta. Przepis powstał jako zachcianka ciążowa, stąd nietypowe połączenie. Z resztą wpisu się z grubsza zgadzam. A jak to pisałem to mi autokorekta zmieniła "tahini" na "Tahiti" xd
@MshL: i jest zajebista. Lubię od czasu do czasu sobie zjeść. Hejtują janusze którym szkoda 20 zł na słodycze ale na harnasia tyle wydadzą bez mrugnięcia okiem xd
#20latwykopu #wykop
źródło: Zrzut ekranu 2025-12-29 211724
Pobierz