Dawno mnie tu u Was nie było, Mirasy! Właśnie wróciliśmy z Gór Izerskich, po których chodziliśmy w sumie 3 dni z założeniem, że nie korzystamy z jakiejkolwiek ludzkiej infrastruktury w zakresie wyżywienia i noclegi. Czyli całe jedzenie w plecaku i pozyskiwanie wody w terenie.
No ale nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie zabrali składanych krzeseł, hamaków bagażowych, dmuchanej lampy i innych umilaczy. Całość w moim przypadku wchodzi do Gregory Zulu 65, waga całkowita
@muchabzz: Kiedyś będę musiał napisać wpis o tym zjawisku, które dzieje się tylko na wypoku. Zawsze, gdy wrzucam jakiś wpis o spędzaniu czasu w terenie, to pojawiają się jacyś kolesie (zawsze piszą o sobie w rodzaju męskim), którzy bardzo chcą wyrazić obrzydzenie przed zrobieniem kupy w lesie i zasypaniem jej piaskiem przy pomocy łopatki. Do tego zawsze pojmowanie tych kolesi przekracza to, że można mieć ze sobą eko-papier toaletowy, który
@dos_badass: aa, ok. Bo ja z tagu #turystyka, a nie #bushcraft. U nas się nosi lekkie plecaczki (a nie 3kg Wisporty), nosi puchowe kurteczki (a nie waciaki jak trzeba siedzieć tydzień w deszczu) i kuchenki gazowe, a nie pali wielkich ognisk ze śmieci( ͡°͜ʖ͡°)
I mały składany nożyk zamiast ręcznie robionej nożosiekiery polerowanej przez nastolenie córki wielkiego kowala
@tmg73: Zdjęcie akurat nie z dzisiejszego poranka, tylko sprzed kilku dni. Ale przy -12 już parokrotnie miałem okazję spać - używam wtedy dwóch Otuli - wersji Lite i standardowego. Dają radę, ale to też już zdecydowanie graniczna temperatura dla tego zestawu. Sprawdzałem też mniej wygodną, ale termicznie lepszą opcję - czyli izolowany materac + podpinka.
Przy pakowaniu się do lasu na nasze bajpakingowe przygody wyznajemy maksymę "Lepiej za dużo, niż w sam raz."
Poprzedni weekend pokazał nam, że jakich wysokich człowiek by nie miał oczekiwań, to może być jeszcze lepiej, jeszcze piękniej, jeszcze dalej i jeszcze bardziej.
Noce w okolicach 0°C, nie ma już praktycznie wcale uciążliwych owadów, uwielbiam ten okres w
@alyaoo: Ze strzyżakami jest ten problem, że DEET na nie nie działa, bo napierniczają na oślep. Radzimy sobie z nimi w taki sposób, że po prostu unikamy miejsc, w których występują, a wbrew pozorom nie jest to wcale takie trudne - często relokowanie się 100-200m w losowym kierunku już oznacza pozbycie się tego problemu. Jeśli nie ma takiej możliwości - wysoki kołnierz, długa nogawka i rękaw.
Piękną mamy Polskę w tej Polsce! Nieoutdoorowi znajomi zapraszają mnie na wyjście na miasto. Drzemy potem do siebie mordy w zatłoczonym pubie, próbując przekrzyczeć muzykę. O ile inaczej wygląda rozmowa w czasie leśnego biwaku, gdy na palniku niespiesznie podsmaża się halloumi, ktoś sobie wisi w hamaku parę metrów dalej - drzemiąc, ktoś rozprawia o lofcie puchowych śpiworów któregoś producenta. Czysty relaks i spokój. Zawsze wracam z domu z czystą głową i wypoczęty.
@To_ja_moze_pozamiatam: Przy stosowaniu palnika raczej nie ma ryzyka niebezpieczeństwa. Wystarczy nie zostawiać palnika samego i zadbać o to, żeby stał stabilnie - np JetBoil dodaje w zestawie nóżki stabilizujące do kartuszy.
@Afrati racja i tak trzeba żyć. Po raz kolejny pojechałem z rodziną, na tydzień. Juz po 3 dniach mam dość. Ciągle kłótnie, po pijaku muzyka na cały regulator, dzwonienie po ludziach których nie znam i sranie jakichś głupot. Zazdroszczę tego spokoju. Muszę sobie ogarnąć jakiś zestaw biwakowy i w przyszłym sezonie oleję rodzinkę i pojadę sam do jakiejś głuszy posłuchać przyrody.
Mało jeżdżonka, sporo biwakowanka. Znane trasy po ulewach, które przeszły nad Poznaniem kilka tygodni temu wciąż są mocno wypłukane, przez co trzeba zwracać szczególną uwagę na tor jazdy. Nocka ciepła, sprzętu zdecydowanie za dużo, ale z drugiej strony na tak krótkiej trasie można sobie pozwolić na odrobinę luksusu!
@koloalu: A to zależy od przeznaczenia. Jeśli hamak, do tego spory (na zdjęciu jest Draka 330cm), to 3+x3m. Na zdjęciu jest Lesovik Heksa, czyli 3,6x3m. To najlepszy hamak na rynku dostępny w Polsce.
Piękna to była niedziela. Wiele lat już bawię się w rozmaite outdoory, ale wczorajsze zagubienie się na północ od Kiekrza pokryło mnie wstydem na najbliższe dni. Gdyby nie wyczilowany pan z blabladorem na spacerze wśród łąk, to pewnie do dzisiaj byśmy się tam motali między rowami melioracyjnymi.
Klasyczna jednocka / przenocka / przesypka w upale.
Z kumplami zrobiliśmy Tour De Poligon Biedrusko, objeżdżając całość z Poznania do Obornik. Masa ujebów, czysta przyjemność! Oczywiście sam poligon zamknięty i pamiętajcie, żeby się tam nie pchać, bo smutni panowie w zieleni chętnie wlepiają mandaty.
pamiętajcie, żeby się tam nie pchać, bo smutni panowie w zieleni chętnie wlepiają mandaty
@Afrati: To jest ryzyko, które będzie trzeba podjąć dla wspólnej sprawy, tylko czekam na odpowiedni moment i robię chociaż 3 dodatkowe kwadraty do wspólnego, który powiększy nam wspólny duży XD
Moja ulubiona poznańska trasa biegnąca wzdłuż Warty od Mostu Lecha przez most w Biedrusku i nazad jest obecnie praktycznie nieprzejezdna na wielu bardziej wymagających odcinkach :(
Rejon singli na wysokości Radojewa to morze pokrzyw i krzaki włażące na trasę z obu stron. Przejechać się da, ale zalecam długie, grubsze spodnie i bluzę z długim, grubszym rękawem. No i trzeba zaakceptować rozgarnianie kierownicą zarośli po obu stronach ścieżki
Idea jednocek, zwanych również przenockami czy przesypkami jest wszystkim Wam zapewne znana. Szybkie wyrwanie się z codzienności, wędrówka w stronę zachodzącego słońca (albo w przeciwną, albo w sumie gdziekolwiek - oni tego nie sprawdzają!), znalezienie odpowiedniego miejsca na nocleg, szybkie rozłożenie mikrobiwaczku, a rano równie sprawne zwinięcie się i powrót do cywilizacji.
Proste, miłe, przyjemne, efektywne i niezauważalne dla osób postronnych - można wrócić na śniadanie do domu, albo pojechać prosto do
@Afrati: Nie mam pojęcia co robi producent. Natomiast to właściwie pewne, że śpiwór leżał w magazynie w takiej formie w jakiej dociera do Ciebie po zakupie od wojska.
@Afrati: piorę śpiwory w pralce od 15 lat i mam wszystkie do dzisiaj xD Najwolniejsze wirowane i w miarę niska temperatura i tyle. Susze normlanie na lince. Nie zauważyłem żadnych negatywnych skutków prania.
Tydzień temu zakończył mi się festiwal s----------a zwany SARS-CoV-2, uznałem zatem, że czas najwyższy na sprawdzenie płuc. Piękna pogoda dziś w #poznan kusiła do wcześniejszego zerwania się z pracy i machnięcia rundy po lasach na północ od miasta. Nie ukrywam, że dodatkową motywacją było to, że chciałem sprawdzić nowy nabytek - Tobół 2.0 od JackPacka. W Tobole widocznym na zdjęciu mieści się cały zestaw
Wczoraj już oficjalnie znalazłem się w dość zacnym gronie osób, z którymi Aura oficjalnie współpracuje w zakresie konsultacji i opiniowania swoich śpiworów i ciuchów puchowych.
Szalenie podoba mi się kierunek rozwoju tej firmy, więc bez żadnego wstydu chwalę się i jak zawsze służę radą i pomocą dla wszystkich poszukujących odpowiedniego sprzętu outdoorowego!
@MojWlasciciel: obczaj materacyk w Decathlonie, ładnie się pakuje, waży ~0.5kg a objętościowo jak 1l butelka. A kosztuje poniżej 200zl. Kolega ma od jakiegoś czasu i bardzo sobie chwali. Na wiosna-jesien wystarcza.
@florekflorek: Używam go dokładnie w opisanych przez Ciebie warunkach i sprawdza mi się wyśmienicie - centralny zamek to coś, co w "cywilnych" śpiworach zostało praktycznie zarzucone kilka lat temu - mi szczególnie pasuje w hamaku, bo jest sporo wygodniejszy, niż boczny. W AR1 masz do tego najlepiej działający system antyzacięciowy, z jakim miałem do czynienia w śpiworach puchowych.
@loonie: tajest, wcześniej platformy. SPD wybrałem po gorących polecajkach od kolegów z większym doświadczeniem. Jak na razie odczucia mam takie, że pod górkę podjeżdża się łatwiej. O wiele równomierniej obciąża się nogi, bo poza naciskaniem można jeszcze pomagać sobie, ciągnąc w górę. Rower kontroluje się ewidentnie lepiej, chociaż wymaga to przyzwyczajenia. Jak na razie zrobiłem dosłownie 50km w SPD, więc sporo zabawy jeszcze przede mną i nie czuję się jeszcze
Elo Mirasy! Szukam butów SPD do amatorskiej jazdy w terenie. To mają być moje pierwsze SPD, pedały już mam wybrane, będą to Look X-track. Przymierzałem buty Bontrager Evoke i wydają się być całkiem czoko. Pytanie, czy w podobnym zakresie cenowym (ok 400zł) dorwę coś fajniejszego? Przeznaczenie - całodzienne wycieczki rowerowe, zdecydowanie las, czasem single i bardziej wymagający teren. Jeździmy zazwyczaj z kumplami i dość często robimy sobie przerwy na kawkę + zdarza mi się pobikepackingować, więc
Liczyliśmy na ostatnie solidne podrygi zimy, żeby załapać trochę łażenia po śniegu, ale w Dolinie Baryczy ewidentnie natura miała wobec nas inne plany. Dwie nocki - pierwsza przy -4°, druga w okolicach -2°C.
@Afrati: przypomniała mi się afera z dawnych czasów, jak ktoś kradł (hiperlinkował) zdjęcia w aukcjach allegro. Do znalezienia pod hasłem "golisz faje żyletką" ;)
Właśnie wróciliśmy z Gór Izerskich, po których chodziliśmy w sumie 3 dni z założeniem, że nie korzystamy z jakiejkolwiek ludzkiej infrastruktury w zakresie wyżywienia i noclegi. Czyli całe jedzenie w plecaku i pozyskiwanie wody w terenie.
No ale nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie zabrali składanych krzeseł, hamaków bagażowych, dmuchanej lampy i innych umilaczy.
Całość w moim przypadku wchodzi do Gregory Zulu 65, waga całkowita
źródło: comment_1667800149VqWCXfh40aSKdVreiW098f.jpg
Pobierzźródło: comment_1667804817jfrm0PuLT5TJig0YirJsrK.jpg
Pobierz