"Jedliśmy chleb ze smalcem i paprykarz". Tak wyglądała studencka kuchnia w PRL

Nie było kebabów, aplikacji ani dostawy w 30 minut. Był chleb ze smalcem, paprykarz szczeciński i kompot do obiadu.

- #
- #
- 267
- Odpowiedz

Nie było kebabów, aplikacji ani dostawy w 30 minut. Był chleb ze smalcem, paprykarz szczeciński i kompot do obiadu.

Komentarze (267)
najlepsze
@Bf109: a czasami nawet dentystka. Jak mi zniszczyła zęby na torturach to dopiero prywatnie to dłuuugo naprawiałem.
PRL chwalą wyłącznie Ci, którzy go na oczy nie widzieli.
@Blaskun dokładnie. To samo myślenie co z przyjmowaniem uchodźców, aby pomóc światu. Ludzie matematyki nie znają, a próbują się brać za poważne tematy.
Dalej większość studentów jedzie na byle czym, bo na to jest hajs. Ja dostawałem tyle hajsu, że ledwie starczało na miejsce w akademiku i nie umarcie z głodu, a było to lata temu. Od drugiego miesiąca już w akademiku zarabiało się rysując po nocach rysunki techniczne, czy udzielało korepetycji. I tak wyglądały realia 95% studentów, teraz
Jedynie ci, których rodzice coś załatwili i mają dzięki przekształceniu systemu.
ewentualnie gloryfikowac komune moga zyciowi nieudacznicy lub glupcy nie potrafiacy ogarnac swojego zycia
I moje ulubione: wszystko się dało załatwić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Z kolegą na studiach zaledwie dekadę temu jedliśmy chleb z pasztetową i kiszonym ogórem. Albo kanapka z twarogiem i dżemem od babci. Tylko kompotu nie było, było p--o xD
Jeśli chcieliśmy odrobinę "luksusu" to braliśmy w słoik sałatkę jarzynową z domu albo klopsy z biedry do ziemniaków i kapusty kiszonej. Albo śledź w zalewie. Ale zdarzało się zrobić również gotowaną kapustę do ziemniaków.
Dzisiaj by to się nazwało
@zenitram: Jako ciekawostka powiem Ci, że te "prlowskie rarytasy" z tego artykułu nadal bywają u mnie "popularne" w 2026. Nie mam jeszcze trzydziestki (za rok), a PRL widziałem tylko na zdjęciach (✌ ゚ ∀ ゚)☞
Ale takie dania wyniosło się z domu rodzinnego
@tenloginnieistnieje: jeszcze się trzecia dekada nie skończyła