UNICEF: 15 milionów Polaków wykluczonych komunikacyjnie

Wstają o świcie, by dojechać do szkoły. Jeśli się spóźnią na autobus - będą mieli problem, bo kolejny jest za kilka godzin, albo nie będzie go wcale. Bus powrotny jest o 14.Jeśli lekcje trwają dłużej, mogą wrócić dopiero kolejnym o 19. Tak wygada rzeczywistość wielu uczniów.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 151
- Odpowiedz







Komentarze (151)
najlepsze
@Keris: dzięki za wstawkę z yt, dorzucam też swoją ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Jeżeli ktoś jest spoza wojewódzkiego albo zna taką osobę to niech podpyta jak z małych wioseczek dojeżdżali oni lub ich koledzy/koleżanki z klasy - historia jest ta sama. Pobudka o 5-tej rano, bo najbliższy transport o 5:45 - a kolejny to po 9 dopiero - i w szkole byli już o 7-dmej rano albo i wcześniej. Powrót to samo - 16-19 i po temacie. Tyle jeśli idzie o
Ale 99% nigdy nie będzie planować przeniesienia się. Bo dla tych 99% życie w nowym miejscu to byłoby piekło. Równie dobrze możesz im proponować dowolne tortury np. powolne obcinanie kolejnych niewielkich kawałków ciała i zmuszanie ich do ich zjedzenie. Prędzej się z taką opcją pogodzą niż
Teraz każdy musi mieć samochód, przynajmniej jeden w rodzinie. Samochód swego czasu stał się wskaźnikiem statusu społecznego. PeKaeSy czy inny transport publiczny stał się passe. Druga sprawa, że do upadku PeKaeSów przyłożyli się busiarze, którzy przyjeżdżali pięć minut przed PeKaeSem i zabierali oczekujących. PeKaeS jechał pusty. W efekcie zbankrutował. Teraz busy już nie jeżdżą tak jak kiedyś PeKaeS tylko tam, gdzie jest największy zarobek.
Do tego dochodzą przepełnione szkoły, lekcje zaczynają się o 7:30. Nawet przy niezłym skomunikowaniu trzeba wstawać o 5:30.