Wpis z mikrobloga

@squeezed: odwieczny problem januszy biznesu, w kazdej branzy poza it i med jest pelno ludzi i mozna ich traktowac jak smieci

a w IT i med nie da sie wiec pracownik zamiast srac po gaciach pracuje swoim krokiem

a janusz biznesu zly jak diabli

  • Odpowiedz
@bazingaxl: Nawet nie chce mi tego komentować, chyba nie czytałeś od początku, co?


Dla Ciebie pewnie każdy właściciel biznesu to januszbiznesu. Wracaj do telecentrum, tam zrobisz karierę.
  • Odpowiedz
@squeezed:

1. Spróbuj z technikami adżajlowymi jak jeszcze tego nie używacie.

2. To twoi programiści mają szacować czas, a nie ty im dawać czas.

3. Może spróbuj system motywacji - ekstra bonusy za zmieszczenie się w terminie.
  • Odpowiedz
@squeezed: no to niech tym bonusem za wyrobienie się w terminie będzie prezent materialny, a nie gotówka. Np. bilet na konferencję zagraniczną. Programista się ucieszy, bo sam żyłowałby pieniędzy jakby miał z własnej gotówki na to płacić. Przynajmniej ja bym tak miał, a też zarabiam nieźle jak na Niemcy.
  • Odpowiedz
i zatrudnianie mniej leniwych programistów.


@squeezed: No to może zrób 50% pensji zależnej od poprawnego szacowaniu czasu potrzebnego na projekt. Wtedy już nie będą na tyle bogaci, żeby nie zwracać uwagi na bonu i będą szacować czas z dużym zapasem, żeby się zawsze wyrobić.
  • Odpowiedz
@squeezed: Jak to wyważysz to nie. 50% pensji to może przesada, ale już 20 - 30% to znacząca kwota i jeśli programiści sami mają szacować czas, a nie mieć z góry narzucany, to nie wiem, czemu mieliby się nie zgodzić. Choć PM oczywiście jest potrzebny.
  • Odpowiedz
@squeezed: Podstawową estymację czasu projektu podaje się zawsze klientowi w wymiarze 150% - tego uczą na każdych zajęciach z Inżynierii Oprogramowania. Przy większych projektach można śmiało podawać 200% czasu. Pensja "na akord" w tym zawodzie się nie sprawdzi, bo dobrych programistów na rynku jest mało, i pójdą robić tam, gdzie będzie spokój (czytaj - korpo). Ktoś Ci zasugerował szkolenia... Dobry PM podobno musi sprawić, żeby projekt był interesujący - członkowie
  • Odpowiedz
@squeezed: Ah jeszcze w pracy gdzie się dobrze zarabia system motywacyjny w postaci dodatkowej kasy się nie sprawdza. Poza tym dla programistów, sam nim jestem, w pewnym momencie kasa schodzi na dalszy plan. Liczy się rozwój, to nad czym pracuje i będę pracował, atmosfera.

Możesz się trochę zdziwić, ale czy próbowałeś robić niespodzianki? Jak z babami :-D. W czasie pracy, weź ich na gokarty. Tak żebyś zobaczył zdziwienie na ich
  • Odpowiedz
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Uciekam na spotkanie, wieczorem odpiszę na wszystkie pytania. Dzięki raz jeszcze chłopaki. Kelner, duża hawajska dla każdego!

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
  • Odpowiedz
@progreso: nie sądzę, że kasa się nie liczy, tylko po prostu zarabiając dużo, trudno zmieniając pracę na znacząco (procentowo) podwyżkę. Łatwiej zmienić pracę na taką z równie wysokimi zarobkami, acz ciekawszą, niż na pracę z np. 20% wyższą pensją, bo jest ich mniej. Po prostu jest pewien sufit i nie tak łatwo się go przebija i wielu uważa, że nie warto bo jest on wysoko w porównaniu do innych zawodów
  • Odpowiedz
@darck: Uwierz mi, że dla nich kasa to naprawdę czwarty plan.

Każdego stać na srajfona z jednej pensji, a do tego nie będą musieli robić zakupów w biedronce z kalkulatorem do końca miesiąca.

Klimat u nas jest super, pełny luz na sprzęgle i nie zawalamy robót. Po prostu chłopaki się obijają, bo chyba jestem za miłym szefem. Nieskromnie mówiąc, każdemu z was takiego życzę. Sam pracowałem w masie firm i
  • Odpowiedz