@Mr_Przyjemny ale kiedyś niektóre gry były zrobione tak, że nie dało się wygrać pierwszego poziomu. Dawało to poczucie, że jeśli się coś zrobi lepiej, to na pewno w końcu się uda.
Była super gra tego typu i był to Stuart malutki na PS2. Można było sobie chodzić małym myszem, jeździć zabawkowym samochodzikiem, no coś pięknego. Aż mam ochotę odkopać ps2
Już Znachor z 1981 pokazywał, że lekarze to konowały łase na kasę. Wilczur był w tym jednym procencie lekarzy z powołania i empatią.
Jednak jest jedna rozmowa, kiedy pracownik młynu mówi do Wilczura, że jak Wasylko połamał nogi spadając z drabiny to Prokop nie szczędził pieniędzy na lekarza z miasteczka. "Doktór pieniądze wziął, ale nóg nie uleczył"
Do tego walka z bosem na strychu