Wpis z mikrobloga

@wilkolak-strzegomianski: ale jak to kosiarkę dali na odróbki? U mnje na odróbkach dostają wykaszarki spalinowe. Trzeba toto na plecach w uprzęży nosić a żyłka co kwilę pęka na konarach, chaszczach i innym badziewiu. Latem przerąbane, to co w poniedziałek wykosił w piątek może kolejny raz strzyc. Syzyfowa praca a do sklepu niekiedy hen hen daleko.
Tak mnje ludzie opowiadali a może być jeszcze gorzej. Taki jeden dostał szuflę, szczotkę, grabki
  • Odpowiedz