@haha123: szanuje za prawidłową skalę na osi pionowej a nie jakieś manipulacje btw ciężko powiedzieć co by było bez invitro, ludzie mogliby sami wyłożyć kasę albo mieć dziecko naturalnie tylko np. rok albo dwa lata później
@haha123: Tak się narzeka na ten program, a jednak widać prawdopodobne podbicie dzietności przez 500+. Tzn. nie jest to pewne, ale trudno dopasować to do czegokolwiek innego np. echa wyżu stanu wojennego (za późno) czy lokalnego maksimum z 2007-12 (za wcześnie).
@Seraficzna2: Po zaznaczeniu momentu wprowadzenia 500+. Czyli jakaś namiastka stabilizacji miała wpływ. No, ale potem covid, inflacja i równia pochyła. Choć oczywiście nie uważam, że to kluczowe (w sensie kwestie materialne) bo rozmawiamy to o dziesiętnych jeżeli chodzi o dzietność.
@Seraficzna2: No, ale przy założeniu, że jednak trochę pomogło i zrobiło tą lokalną górkę to masz 80 tys. urodzeń, których by nie było przez ten okres kilku lat.
@haha123: Tak się narzeka na ten program, a jednak widać prawdopodobne podbicie dzietności przez 500+. Tzn. nie jest to pewne, ale trudno dopasować to do czegokolwiek innego np. echa wyżu stanu wojennego (za późno) czy lokalnego maksimum z 2007-12 (za wcześnie).
@haha123: Wyż z lat 1979-1983 w latach 2009-2018 miał 30-35 lat. Wiek świadomej decyzji na dziecko to około 28-35 lat u kobiety, bo wcześniej to wiadomo: magisterka, znalezienie UOP, sali na wesele itd. Pewnie dla tego jest wyraźny spadek po 2018 r. Jestem za PiSem, ale wyrok TK to był strzał w stopę.
Nie wiem jak można kibicować państwu totalitarnemu aka Anglii. Oni za to jaki syf zrobili ze swoim krajem i jak traktują swoją ludność etniczną, powinni być wykluczeni bardziej niż Rosja. #mecz
https://x.com/mejmpl/status/2066458113465561504
#demografia #invitro
źródło: HJRKOaBXEAAOGre
PobierzTak się narzeka na ten program, a jednak widać prawdopodobne podbicie dzietności przez 500+. Tzn. nie jest to pewne, ale trudno dopasować to do czegokolwiek innego np. echa wyżu stanu wojennego (za późno) czy lokalnego maksimum z 2007-12 (za wcześnie).
Po zaznaczeniu momentu wprowadzenia 500+. Czyli jakaś namiastka stabilizacji miała wpływ.
No, ale potem covid, inflacja i równia pochyła.
Choć oczywiście nie uważam, że to kluczowe (w sensie kwestie materialne) bo rozmawiamy to o dziesiętnych jeżeli chodzi o dzietność.
No, ale przy założeniu, że jednak trochę pomogło i zrobiło tą lokalną górkę to masz 80 tys. urodzeń, których by nie było przez ten okres kilku lat.
https://wykop.pl/wpis/86525759/jest-w-pyte-https-x-com-mejmpl-status-206645811346#296848257
Tak się narzeka na ten program, a jednak widać prawdopodobne podbicie dzietności przez 500+. Tzn. nie jest to pewne, ale trudno dopasować to do czegokolwiek innego np. echa wyżu stanu wojennego (za późno) czy lokalnego maksimum z 2007-12 (za wcześnie).