@mirko_anonim: tak, zdarzają się takie wolontariaty, odezwij się do jakiejś firmy archeo, muzeum, albo uczelni/wydziału archeo Takie ogłoszenia są czasem też publikowane w sieci.
i nie spodziewaj się jakiś zaskakujących odkryć, to ciężka i mozolna praca, a dla zwykłego człowieka jej efekty w 99% to "nuda".
@mirko_anonim: Ekspedycje czasem są otwarte na wolontariuszy - zwykle informacje o tym są dostępne w ogłoszeniach na stronach odpowiednich instytucji, ale jeśli np. interesuje Cię jakieś konkretne stanowisko albo wykopaliska prowadzone gdzieś po sąsiedzku, możesz też skontaktować się bezpośrednio z kierownikiem badań i zapytać.
Za granicą ekspedycje archeo dość często współpracują z wolontariuszami i u nas też to się trochę rozkręciło w ostatnim czasie. Przeszkolenie do podstawowych czynności to prosta
Ile to ja się nasłuchałem w życiu ostrzeżeń nt. "bab" od innych facetów, znajomych, przypadkowych różnych gości, z którymi gadałem. Najpierw jak to babom wali na dekiel DOPIERO PO ŚLUBIE, "ehehe młody życia nie znasz, dopiero po ślubie zobaczysz co to za ziółko".
Potem, jak to babom wali na dekiel PRZY BUDOWIE DOMU, "ehehe młody zobaczysz co znaczą baby jak zaczniecie dom budować".
Na końcu słuchałem jak to babom wali na dekiel DOPIERO PO
Takie ogłoszenia są czasem też publikowane w sieci.
i nie spodziewaj się jakiś zaskakujących odkryć, to ciężka i mozolna praca, a dla zwykłego człowieka jej efekty w 99% to "nuda".
Za granicą ekspedycje archeo dość często współpracują z wolontariuszami i u nas też to się trochę rozkręciło w ostatnim czasie. Przeszkolenie do podstawowych czynności to prosta