@mirko_anonim: nie dopasowanie częstotliwości na których nadawaliście, czy u niej były jakieś problemy rodzinne, które mogły się przyczynić do lękowego stylu przywiązania?
@heniek_8: jaki lękowy typ przywiązania? Raczej całość brzmi, jakby typ chciał mieć wolność wszelaką kawalera i wszystkie zalety bycia w związku jednocześnie xD Męczył się w związku, jak każdy skrajny indywidualista, który jakiekolwiek ustępstwa na rzecz wspólnej relacji traktuje jak atak na swoją niezależność
@mirko_anonim na cholerę był ci związek, skoro ewidentnie brzmisz jak typ, co nie potrzebuje drugiego człowieka do życia. Zmarnowałeś lasce 8 lat - gratulacje!
@moll: używasz skrajnych słów, typu "skrajny indywidualista" a tymczasem tylko tyle wiemy co tu napisał anonek, o lękowym stylu napisałem w formie pytania, żeby się zastanowić, a nie w formie twierdzenia że coś wiem, bo nie wiem tak czy inaczej, różne ludzie mają temperamenty, jedna laska będzie się czuła porzucona jak chłopak wychodzi na trening i uważa że powinien siedzieć z nią w domu, a inna będzie czuła że ma
@heniek_8: nieee, ja napisałam o kompromisie, nie o narzucaniu. Sam pisze, że przejawia "mocny indywidualizm", więc tutaj ja niczego sobie nie dopowiadam i nie popadam w skrajność. Dalej gość pisze, że tego jest więcej - MOJA przestrzeń, MOJE nawyki, są projekty i treningi - wszystko w liczbie mnogiej.
I nie chodzi o to, żeby dać się opleść bluszczowi, tylko tutaj raczej nie było balansu w drugą stronę. A nawet z
@mirko_anonim: Związek, ten prawdziwy nie jest dla Ciebie niestety. Piszę z własnego doświadczenia. Jesteś przeznaczony do samotności i lekkich relacji które nie ingerują w Twoje życie. I tak niestety moll ma rację że zmarnowałeś ten związek/ Ale to nie Twoje wina tak do końca bo nie byłeś tego świadomy. Może nawet sie starałeś zmienić ale skończyło sie to zmęczeniem. Ale teraz już wiesz. Będzie tak za każdym razem, więc odpuść
@Willux: nieee, ja o tym nie zapominam ale mam wrażenie, że ludzie zapominają, że nie żyją wyłącznie sami ze sobą i dla siebie, tylko żyją wokół i z innymi ludźmi. I jeśli nawet na starcie nie wiesz, to chyba po roku-dwóch, max trzech powiedzmy, bo zauroczenie wtedy już z pewnością wyparowało, jesteś w stanie się zorientować, że jednak bycie w związku nie jest dla Ciebie, bo przedkładasz bycie samemu i
@moll: Załóżmy na chwilę, że jest prawdziwa ta historia. Tak właśnie było w tej sytuacji, byli razem 8 lat od jakiegoś roku zamieszkali razem. Pojawił się proces "docierania" i faktycznego poznawania siebie. W przeciągu tego ok 1,5 roku dotarło właśnie do gościa, że nie da rady. Jak dla mnie normalny czas, bo w większości w ciągu 2 lat od zamieszkania wychodzi wszystko. Minus jakieś 6 mc sielanki. Mój przypadek to
@Willux: no tylko op wyraźnie napisał że po 2 latach już wiedział że to katorga a mimo to ciągnął to kolejne 6 lat. Rozumiem rok ale 6 lat to w c--j czasu
@Willux: byli 8 lat - po półtorej roku zamieszkali razem. Wychodzi na to, że po pół roku mieszkania miał już dość. I ciągnął to dalej. Więc nie, ale to nie jest Twój przypadek
ale jak zamieszkalismy razem po 1,5 roku to powoli cos zaczelo we mnie pekac
Męczył się w związku, jak każdy skrajny indywidualista, który jakiekolwiek ustępstwa na rzecz wspólnej relacji traktuje jak atak na swoją niezależność
Zazwyczaj jest tak, że facet oddaje całą swoją prywatność... Baba w związku dobrze przypilnuje, żeby czas wolny faceta był poświęcany tylko jej. Facet w związku jest praktycznie w kajdanach. Baba w związku żyje jak pączek w maśle, bo ma pajaca, który wokół niej skacze. A jakby mężczyzna wymagał
Zazwyczaj jest tak, że facet oddaje całą swoją prywatność... Baba w związku dobrze przypilnuje, żeby czas wolny faceta był poświęcany tylko jej.
@vanschout: a no tak, bo chłopy nie wymagają od bab, żeby poświęcały im swój czas i swoją prywatność xD
z anonima beka, że aż 6 lat zajęło mu ogarnięcie faktu, że jest "chłodnym indywidualistą", a tu jeszcze sraki do laski, że ma lękowy styl przywiązania xD
@vanschout: nie opisałeś kobiety tylko toksycznego Bluszcza w skórze kobiety. Jesli w związku nie ma dzieci i druga osoba (bez względu na płeć) zabiera Ci całą prywatność to raczej sygnał by okazać sobie samemu szacunek i uciekać w podskokach. Tu nie ma ideologii że kobiety mogą a mężczyźni nie mogą być bluszczem, tylko po prostu kwestia szacunku do samego siebie i umiejętność zadbania o siebie. Przy dzieciach prywatności prawie nie
#ksiazki Czytanie SF zacząłem od Zajdla i Lema, ale to arcydzieło Simmonsa jest poziom wyżej jednak przy całej sympatii do twórczości polskich pisarzy.
Męczył się w związku, jak każdy skrajny indywidualista, który jakiekolwiek ustępstwa na rzecz wspólnej relacji traktuje jak atak na swoją niezależność
@mirko_anonim na cholerę był ci związek, skoro ewidentnie brzmisz jak typ, co nie potrzebuje drugiego człowieka do życia.
Zmarnowałeś lasce 8 lat - gratulacje!
o lękowym stylu napisałem w formie pytania, żeby się zastanowić, a nie w formie twierdzenia że coś wiem, bo nie wiem
tak czy inaczej, różne ludzie mają temperamenty, jedna laska będzie się czuła porzucona jak chłopak wychodzi na trening i uważa że powinien siedzieć z nią w domu, a inna będzie czuła że ma
I nie chodzi o to, żeby dać się opleść bluszczowi, tylko tutaj raczej nie było balansu w drugą stronę. A nawet z
Mój przypadek to
Zazwyczaj jest tak, że facet oddaje całą swoją prywatność... Baba w związku dobrze przypilnuje, żeby czas wolny faceta był poświęcany tylko jej. Facet w związku jest praktycznie w kajdanach. Baba w związku żyje jak pączek w maśle, bo ma pajaca, który wokół niej skacze. A jakby mężczyzna wymagał
@vanschout: a no tak, bo chłopy nie wymagają od bab, żeby poświęcały im swój czas i swoją prywatność xD
z anonima beka, że aż 6 lat zajęło mu ogarnięcie faktu, że jest "chłodnym indywidualistą", a tu jeszcze sraki do laski, że ma lękowy styl przywiązania xD