Mirki, często w dyskusjach o zarobkach zapominamy o drugiej stronie medalu, czyli o tym, ile faktycznie kosztuje zatrudnienie pracownika w 2026 roku. Przyjrzyjmy się twardym liczbom, bez zbędnych emocji, żeby zobaczyć, jak zmieniły się realia prowadzenia biznesu w ostatnich latach.
Od stycznia 2026 płaca minimalna wynosi 4 806 zł brutto. Dla przedsiębiorcy to jednak dopiero punkt wyjścia. Po doliczeniu składek ZUS po stronie pracodawcy (emerytalne, rentowe, wypadkowe, FP, FGŚP), realny koszt zatrudnienia jednej osoby na pełen etat to ok. 5 790 zł miesięcznie.
Wynik? Utrzymanie zespołu czterech osób na najniższej krajowej kosztuje firmę 23 160 zł miesięcznie, czyli w skali roku daje to 277 920 zł. To kwota, którą trzeba wygenerować w przychodach, zanim firma opłaci lokal, media, materiały czy wypracuje jakikolwiek zysk.
A jak to wyglądało w 2019? Dla porównania, w 2019 roku płaca minimalna wynosiła 2 250 zł brutto, a całkowity koszt dla pracodawcy zamykał się w kwocie ok. 2 711 zł miesięcznie. Zatrudnienie tej samej czwórki pracowników kosztowało wtedy łącznie 130 128 zł rocznie.
Wnioski: W ciągu 7 lat koszt utrzymania czterech pracowników na minimalnej wzrósł z ok. 130 tys. do blisko 280 tys. zł. Mówimy tu o wzroście obciążeń o ponad 110%.
Oczywiście, rynek się zmienia, a standard życia rośnie, jednak warto zauważyć, że dynamika wzrostu kosztów pracy jest bardzo wysoka. Dla małych i średnich firm oznacza to konieczność znacznie szybszego zwiększania obrotów, aby utrzymać rentowność na podobnym poziomie co dawniej. Prowadzenie biznesu stało się więc grą o wyższym ryzyku i znacznie większych kwotach, które "przechodzą" przez konto firmy, zanim cokolwiek zostanie w kieszeni przedsiębiorcy.
Jak oceniacie taką dynamikę zmian? Czy przy obecnej presji płacowej wciąż łatwo jest utrzymać mały biznes na powierzchni?






Komentarze (132)
najlepsze
@FrasierCrane: Co to znaczy śmieszny podatek?
Otwierając firmę samemu redukujesz kilka gęb do wykarmienia po drodze, za to płacone masz wyłącznie od wyników (zleceń)
więc drogi są aż 2
@SnieznyKoczkodanZwanyRowniezYeti: Mądrować się każdy umie. Jedna maszyna kosztuje 300 tys euro. Na jednej maszynie nic nie zrobię. Ponadto muszę mieć budynek i odpowiednie
Robię w usługach, pracuje jak moi pracownicy, tyle że dłużej i ciężej - są miesiące, że jest z czego odłożyć na nowe opony do sprzętu, ale bywają też takie, że paliwo trzeba reglamentować. Uwielbiam najbardziej, jak po dobrym miesiącu przychodzi ten słabszy i to
@ChempyTuj: ale takich kropel jest sporo. BHP na start, na którym się słucha, żeby nie stać na obrotowym krześle. W sumie kadrowa wypełniająca bzdurne papiery to kolejne koszty. No i w dodatku niekoniecznie na 2-5 lat bo jak się zmieni stanowisko to znowu. Okulista (praca przy kompie) + te jakieś badania dla
1. Może robią przez agencję. Wtedy B2B a w agencji to oni może są zatrudnieni "na dzieło" i wtedy ZUS odpada
2. Może są bezpośrednio zatrudnieni "na dzieło" - brak ZUSu
3. Może są bezpośrednio zatrudnieni "na zlecenie" a wtedy np. płaca minimalna nie obowiązuje
4. Może są zatrudnieni NA CZARNO
5. Może inne fikołki - nie wiem - nie zatrudniam nikogo
Niestety jest to efekt radosnego rozdawnictwa pieniędzy, 800 plusów, 13, 14 emerytur itp.
Słuszną linię ma nasza władza i Jarosław Polskęzbaw xD
My produkujemy silniki (w najlepszym wypadku i to wg dostarczonych schematów), a Niemcy składają z tego samochody.
Robimy rzeczy niskomarżowe i łatwo zastępowalne. Dlatego zysk w Niemczech jest wyższy i można z niego więcej płacić pracownikom