Wpis z mikrobloga

  • 298
@Piotrek7231: każdy magister od fikołków na WF chciał być tytułowany profesorem XD w tym samym czasie jak faktycznie miałeś na studiach z profesorem to mówił: "mówcie mi Adam".
  • Odpowiedz
każdy magister od fikołków na WF chciał być tytułowany profesorem XD w tym samym czasie jak faktycznie miałeś na studiach z profesorem to mówił: "mówcie mi Adam".


@henieknw: nigdy nie spotkałem się z tym legendarnym nauczycielem, który kazał na siebie mówić per "profesor". W ogóle nigdy nikt nie kazał mi zwracać się do siebie używając jakiegokolwiek tytułu naukowego. To jakaś miejska legenda, wydarzyła się kilka razy, ale każdy mówi, że
  • Odpowiedz
@Piotrek7231: Trzeci raz wpisuję się na wykopie w tym temacie. "Profesor" to słowo polisemantyczne. Przykłady takich rzeczowników w języku polskim:
1) Zamek (budowla + w drzwiach + błyskawiczny w kurtce)
2) nomen omen język (ten w gębie i w znaczneiu "mowy")
3) D--a (pośladki i dziewczyna)
I wiele innych.
Pierwsze znaczenie słowa profesor, to samodzielny pracownik naukowy albo dydaktyczny, który legitymuje się tytułem profesorskim. Drugie znaczenie (zwyczajowe i bardziej potoczne), to "nauczyciel w
  • Odpowiedz
@SultanQureshi: tyle że korek w butelce a korek samochodowy to dwa różne tematy, a jednak nauczyciel w liceum a wykładowca na studiach to bardzo pokrewne do siebie tematy, oba związane z edukacją . Tytułowanie profesorem nauczyciela w liceum to jakiś absurd i nie rozumiem skąd się to wzięło, u mnie w liceum nieliczni tak mowil do nauczycieli, żaden się też nie oburzał że nie był tak nazywany. A to ze
  • Odpowiedz
@Piotrek7231: na PO (taki przedmiot w liceum) nauczyciel wchodzil do klasy, mówił "czolem uczniowie" a my mielismy odpowiedzieć "czołem panie sorze" oczywiście raz odpowiedziałem z kumplem "czołem panie SISIORZE", ten głuchy dziad akurat usłyszal i była beka, za drzwi i do dyra po upomnienie xD
  • Odpowiedz