Wpis z mikrobloga

✨️ Dylematy rodzicielskie: Żłobek czy niania?
Biorę po 500 zł z konta każdej drużyny i słucham Państwa.

Wysyłać 1.5 roczne dziecko do żłobka? Żona jest przeciw bo podobno źle wpływa na rozwój itd.
Finansowo nie ma takiej potrzeby i żona też nie będzie pracować, raczej żeby chwilę mogła odpocząć, tym bardziej, że jest w kolejnej ciąży.
Z drugiej strony jak mały zacznie chorować to też nie odpocznie.

Hm. to chyba sobie odpowiedziałem, trzeba jakąś nianie znaleźć na kilka godzin dziennie.

Różowepaski jak byłyście w takiej sytuacji to co Wam najbardziej pomogło?
Myślałem nad cateringiem pudełkowym ale przy poprzedniej ciąży totalnie nie podszedł i musiałem sam jeść zimne na balkonie bo nawet zapach po podgrzaniu powodował mdłości.

Ja chyba zejdę na 4/5 etatu.

#ciaza #tatacontenct #dzieci #rodzicielstwo #zlobek #przedszkole #dziecko #dzieci

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt

  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@mirko_anonim: ja polecam żłobek. Dlaczego nie polecają? Dzieci super się rozwijają i mówię to na swoim przykładzie moja córka wcześniak bez rokowań na to że zacznie wgl chodzić o czasie po pójściu do żłobka zaczęła robić wszystko łącznie z jedzeniem sztućcami i mogliśmy raz na zawsze pożegnać jedzenie niemowlęce na normalne żłobkowe () a synowie to samo plus lubili tam chodzić, super zabawy,
  • Odpowiedz
  • 4
@mirko_anonim: żłobek, niech się dziecko socjalizuje - jak nie ma codziennie kontaktu z innymi dziećmi (kuzynami, itp.), to żłobek obowiązkowy, bo potem będzie musiał mały przegryw marnować lata szkolne na nauczenie się zasad społecznych i interakcji (mnie to się udało dopiero około 19 roku życia xD)

  • Odpowiedz
@mirko_anonim: powiem tak - my z żoną dwójkę naszych dzieci posłaliśmy do żłobka po ukończeniu roku życia. Czy coś złego zauważyliśmy? Absolutnie nie. Czy chorowały? Absolutnie tak. Czy bawiły się świetnie i przy odbieraniu były zadowolone i często nie chciały wychodzić? Ależ oczywiście, bo się świetnie bawiły.

Czy zauważyłem negatywny wpływ na rozwój dziecka? Nie, wręcz odwrotnie.

A na koniec krótko - rób jak uważasz. To wasze dziecko, nie pytaj
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mi w ciąży pomaga fakt, że mąż przejął sporo obowiązków (pracuję na niepełny etat, aktualnie 7 miesiąc ciąży i z 3-4 dni w tygodniu zrobiłam sobie 2 dni w tygodniu pracy, najlepiej nie pod rząd, bo to fizyczna praca i nie mam takiej mocy, żeby od razu na drugi dzień znów pracować). Mimo że większość czasu jestem w domu a niebieski pracuje od poniedziałku do piątku, to zwyczajnie nie
  • Odpowiedz
  • 1
@mirko_anonim: jeszcze bym dodał, że w domu, na dłuższą metę, dziecko się zwyczajnie nudzi - nie ma takiej ilości zabawek i aktywności, żeby codziennie dawać mu nowe aktywności, szczególnie jesienią, zimą i wiosną. Widziałem to tej zimy, kiedy dwulatek mi trochę chorował i po kilku dniach już widać było, że ma dość siedzenia w domu (a pogoda była taka, że nie dało się nigdzie wyjść z chorym dzieckiem).
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jak ktoś wysłał dziecko do żłobka to będzie ci pisał że super wysyłaj bo to trochę przekonywanie samego siebie, że to najlepsze co może być bo to przecież lepsze dla dziecka być z innymi dziećmi i obcymi paniami niż z własną matką. Jak nie musisz to lepiej zeby była niania na kilka godzin bo dziecko ma dostęp do mamy
  • Odpowiedz
to przecież lepsze dla dziecka być z innymi dziećmi i obcymi paniami niż z własną matką


@profaza:
Tak, lepiej dla dziecka przebywać razem z innymi dziećmi i grupą ludzi, niż siedzieć w zamknięciu z matką i nie mieć styczności ze światem.

Zaraz mi odpiszesz, że przecież będzie z mamą wychodzić na spacery... To nie
  • Odpowiedz
@RandomowyMirek: mylisz zostanie w domu z mamą z siedzeniem 24 h w zamknięciu. Są place zabaw, są sale zabaw, są zajęcia na które można chodzić z dzieckiem. Jest masa opcji żeby dziecko się socjalizowalo bez przymusu rozłąki z rodzicem na 8 czy więcej godzin. Jak ktoś może sobie pozwolić na to żeby posiedzieć z dzieckiem chociaż do 3 roku życia to jest tylko na plus dla dziecka. Chyba, że nie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mam 2 dzieci. Roznica 21m i nie posyłałam starszaka do żłobka, nie mieliśmy tez niani, tylko okazjonalnie babcie. Od września pojdzie do przedszkola. Osobiscie uważam że dziecko ponizej 2rż potrzebuje przede wszystkim matki a nie obcych ludzi w żłobku i dzieci z którymi nie bawi się, bo nie jest jeszcze do tego zdolne intelektualnie. Gadanie że dzieci ktore "siedza w domu" z matka nie maja kontaktu z innymi w
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
samodzielny-mędrzec-73: twoja żona nie pracuje, więc niech się opiekuje dzieckiem, zwłaszcza jeśli sama twierdzi że żłobek to zły pomysł. wg mnie niania jest zbędna, żadna obca osoba nie zajmie się dzieckiem tak jak rodzic - powiedzmy to sobie szczerze. catering? nie pracuje i nawet nie potrafi ugotować obiadu? skąd wy te baby bierzecie...

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: dzieciaka do żłobka, babę do roboty. Kiedyś Ci jeszcze podziękuje. Moje 3 żłobkowe. Były też epizody nianiowe ale miałam tendencje do mikrozarzadzania no i musiałam gotować posiłki dzieciom na czas opieki i przez co ciezko bylo wrocic do obwiazkow zawodowych. Teraz nianie tez wpadają, ale jak z mężem chcemy wyjść gdzies razem bez dzieci. Co do chorob najstarszy chorował często na samym początku, kolejne juz praktycznie nie chorują. Gdybyśmy
  • Odpowiedz
dzieciaka do żłobka, babę do roboty


@marcysia025: No tutaj u OPa może być problem, bo "baba" już w kolejnej ciąży (i bardzo dobrze!).

Natomiast abstrahując od tej sytuacji - to fakt jest, że przebywanie 24/7 w towarzystwie niemowlaka ryje beret.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Mam dwójkę (obecnie pół roku i 3 lata) i się nie wypowiem bo żaden nie musiał chodzić do żłobka bo babcie wyrabiają przy nich etat. Ale jeśli chodzi o pudełka - popróbujcie inne firmy. My oboje pracujemy (ja nigdy nie miałam urlopu macierzyńskiego) jechaliśmy na pudełkach jak starszy się urodził a teraz właściwie od początku drugiej ciąży do teraz i jest w porządku, jeszcze nie mamy dość.
  • Odpowiedz