Wpis z mikrobloga

✨️ Czy bieda może wpłynąć na wzrost dzietności?
Generalnie jest szansa na nieco lepszą dzietność albo utrzymanie stabilego poziomu >1 ale według mnie muszą zajść takie warunki:
- przyjdą gorsze czasy, bieda
- nowe pokolenia które nie pamiętają czasów dobrobytu i będą dorastać w gorszych czasach (następcy gen Alfa)
- dzieci będą znów opłacalne (z powodu biedy, np. do pracy, porządków, opieki)
- ludzie będą głupsi, mniej wykształceni

#demografia #polska #dzieci #antynatalizm #przegryw #gospodarka

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

📒 Notatka moderatora: Op ma udar, dzwońta po karetkę

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt

  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: G---o będzie a nie wzrost dzietności, bieda była po upadku komuny i zobacz ile tam się dzieci rodziło w latach 90 i do 2010, ale tam się tym ludziom dopiero od bogactwo p------o że 1.22 tfr mieli xD
  • Odpowiedz
G---o będzie a nie wzrost dzietności, bieda była po upadku komuny i zobacz ile tam się dzieci rodziło w latach 90 i do 2010


@Tamil:
Właśnie.
W 1990 - 91 dzietność była 2.1 na granicy zastępowalności. 1995 już 1.6, 2002 to już katastrofa - 1.22.
A połowa lat '90 to była duża bieda. Większość żyła od 1 do 1 (zazwyczaj to nawet nie bo nie starczało).
Na przełomie wieków zaczęło
  • Odpowiedz
@LaurenceFass: Jestem z końca lat 90, oczywiście to niczego nie dowodzi, ale wśród moich rówieśników jest masa jedynaków jak ja ( ͡° ͜ʖ ͡°) więc to pokolenie moich rodziców jest za to odpowiedzialne, oczywiście nie winię tutaj nikogo bo wszyscy wiemy jak było wtedy z pracą, a jak była praca to z płacą.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 9
niezawodny-myśliciel-11: Nie, nie wzrośnie razem z biedą. Bo dzietność spada tam gdzie urosła edukacja i ludzie zaczęli widzieć zależność pomiędzy przyczyną a skutkiem zamiast- bóg da, obudziłem się, coś popracowałem, zjadłem, pociupciałem, za 9 m pojawiło się dziecko. Szczęście w domu. Tam nikt nie myśli za co wychowa, jak to dziecko się czuję, czy i co zjadło. A jak umrze to jeszcze jest 5 innych, pomogą w pracy też przyniosą pieniądze.
  • Odpowiedz
Bo dzietność spada tam gdzie urosła edukacja

@mirko_anonim:
Kobiet (zwłaszcza wyższa).

- ludzie będą głupsi, mniej wykształceni

Już są, testy poznawcze wypadają coraz gorzej (notują to kraje, które mają pobór i robią każdemu test przed wojskiem, jest to zauważalne z dekady
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Czyli de facto chciałbyś regresu cywilizacyjnego do pierwszej połowy XX wieku. Jedyny problem niskiej demografii to obecny system emerytalny, który opiera się na tym by demografia była jak piramida. A taki systemu kiedyś musiał sie załamać, populacja nie może rosnąć w nieskończoność. Trzeba podnieść wiek emerytalny i pogodzić się z tym że nasze pokolenie czeka bardziej pracowita emerytura. A kolejne pokolenia jakoś sobie poradzą w nowej rzeczywistosci. Wbrew pozorom
  • Odpowiedz
Czyli de facto chciałbyś regresu cywilizacyjnego do pierwszej połowy XX wieku.

@Worm91:
Pierwsza połowa XX wieku to jeden z bardziej dynamicznych okresów rozwoju ludzkości.
Regres to mamy teraz (kulturowy czy nawet demograficzny, materialny), to wygląda na czasy schyłkowe analogicznie np. jak u końca Imperium Rzymskiego.
  • Odpowiedz
@LaurenceFass: Pomijajac 2 wojny światowe to faktycznie okres bardzo dynamicznego rozwoju. Tylko, że moment kiedy życie na poziomie stało się dostępne dla szerszych mas to właśnie 2 połowa XX wieku.
Zgodzę sie, że mamy regres demograficzny. I mamy też regres materialny, wynikający z akumulacji kapitału na niesamowitą skalę. Na czym polega regres kulturowy?
  • Odpowiedz
a czym polega regres kulturowy?


@Worm91:
W zasadzie, w każdym aspekcie nawet rozrywkowym: kinematografia dno, muzyka powtarzalne dno. Programy telewizyjne itp. nawet porównując to jeszcze 30 lat temu. No, ale to mniej znaczące.
Znacznie bardziej istotny jest rozpad i brak tworzenia nowych rodzin (czyli fundamentalnej komórki w naszej cywilizacji), nawet połowa kobiet w wieku 30 lat jest samotna - tak nie było nigdy.
Zanik religii i tym samym norm etycznych
  • Odpowiedz
Generalnie jest szansa na nieco lepszą dzietność albo utrzymanie stabilego poziomu >1 ale według mnie muszą zajść takie warunki:

- przyjdą gorsze czasy, bieda

- nowe pokolenia które nie pamiętają czasów dobrobytu i będą dorastać w gorszych czasach (następcy gen Alfa)

- dzieci będą znów opłacalne (z powodu biedy, np. do pracy, porządków, opieki)

- ludzie będą głupsi, mniej wykształceni


@
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
delikatny-feniks-37: Przecież teraz jest bieda. Ludzi na mieszkania nie stać. Właśnie teraz jest straszna bieda i dlatego inteligentni z biednych rodzin nie robią kolejnych biedaków (bo jest antykoncepcja a kiedyś tego nie było). Jesteś żałosny jeśli chciałbyś jeszcze większą biedę. My z mężem nic nie dostaliśmy od rodziców. Kredyt na małe mieszkanie spłacimy dopiero po 50 tce. Ty uważasz że tacy jak my są bogolami czy co? Bo nie mamy dzieci
  • Odpowiedz