niezawodny-myśliciel-11: Nie, nie wzrośnie razem z biedą. Bo dzietność spada tam gdzie urosła edukacja i ludzie zaczęli widzieć zależność pomiędzy przyczyną a skutkiem zamiast- bóg da, obudziłem się, coś popracowałem, zjadłem, pociupciałem, za 9 m pojawiło się dziecko. Szczęście w domu. Tam nikt nie myśli za co wychowa, jak to dziecko się czuję, czy i co zjadło. A jak umrze to jeszcze jest 5 innych, pomogą w pracy też przyniosą pieniądze.
@mirko_anonim: Czyli de facto chciałbyś regresu cywilizacyjnego do pierwszej połowy XX wieku. Jedyny problem niskiej demografii to obecny system emerytalny, który opiera się na tym by demografia była jak piramida. A taki systemu kiedyś musiał sie załamać, populacja nie może rosnąć w nieskończoność. Trzeba podnieść wiek emerytalny i pogodzić się z tym że nasze pokolenie czeka bardziej pracowita emerytura. A kolejne pokolenia jakoś sobie poradzą w nowej rzeczywistosci. Wbrew pozorom
G---o będzie a nie wzrost dzietności, bieda była po upadku komuny i zobacz ile tam się dzieci rodziło w latach 90 i do 2010
@Tamil: Właśnie. W 1990 - 91 dzietność była 2.1 na granicy zastępowalności. 1995 już 1.6, 2002 to już katastrofa - 1.22. A połowa lat '90 to była duża bieda. Większość żyła od 1 do 1 (zazwyczaj to nawet nie bo nie starczało). Na przełomie wieków zaczęło
Czyli de facto chciałbyś regresu cywilizacyjnego do pierwszej połowy XX wieku.
@Worm91: Pierwsza połowa XX wieku to jeden z bardziej dynamicznych okresów rozwoju ludzkości. Regres to mamy teraz (kulturowy czy nawet demograficzny, materialny), to wygląda na czasy schyłkowe analogicznie np. jak u końca Imperium Rzymskiego.
@LaurenceFass: Jestem z końca lat 90, oczywiście to niczego nie dowodzi, ale wśród moich rówieśników jest masa jedynaków jak ja ( ͡° ͜ʖ ͡°) więc to pokolenie moich rodziców jest za to odpowiedzialne, oczywiście nie winię tutaj nikogo bo wszyscy wiemy jak było wtedy z pracą, a jak była praca to z płacą.
@LaurenceFass: Pomijajac 2 wojny światowe to faktycznie okres bardzo dynamicznego rozwoju. Tylko, że moment kiedy życie na poziomie stało się dostępne dla szerszych mas to właśnie 2 połowa XX wieku. Zgodzę sie, że mamy regres demograficzny. I mamy też regres materialny, wynikający z akumulacji kapitału na niesamowitą skalę. Na czym polega regres kulturowy?
delikatny-feniks-37: Przecież teraz jest bieda. Ludzi na mieszkania nie stać. Właśnie teraz jest straszna bieda i dlatego inteligentni z biednych rodzin nie robią kolejnych biedaków (bo jest antykoncepcja a kiedyś tego nie było). Jesteś żałosny jeśli chciałbyś jeszcze większą biedę. My z mężem nic nie dostaliśmy od rodziców. Kredyt na małe mieszkanie spłacimy dopiero po 50 tce. Ty uważasz że tacy jak my są bogolami czy co? Bo nie mamy dzieci
@Worm91: W zasadzie, w każdym aspekcie nawet rozrywkowym: kinematografia dno, muzyka powtarzalne dno. Programy telewizyjne itp. nawet porównując to jeszcze 30 lat temu. No, ale to mniej znaczące. Znacznie bardziej istotny jest rozpad i brak tworzenia nowych rodzin (czyli fundamentalnej komórki w naszej cywilizacji), nawet połowa kobiet w wieku 30 lat jest samotna - tak nie było nigdy. Zanik religii i tym samym norm etycznych
@mirko_anonim: Z obserwacji w moim otoczeniu najszybciej rozmnażają się ci którzy mają odpowiednie warunki. Czyli dom , duże mieszkanid i stabilną pracę. Ci którzy nie mają nie robią dzieci. To tylko z obserwacji otoczenia.
@
@Tamil:
Właśnie.
W 1990 - 91 dzietność była 2.1 na granicy zastępowalności. 1995 już 1.6, 2002 to już katastrofa - 1.22.
A połowa lat '90 to była duża bieda. Większość żyła od 1 do 1 (zazwyczaj to nawet nie bo nie starczało).
Na przełomie wieków zaczęło
@Worm91:
Pierwsza połowa XX wieku to jeden z bardziej dynamicznych okresów rozwoju ludzkości.
Regres to mamy teraz (kulturowy czy nawet demograficzny, materialny), to wygląda na czasy schyłkowe analogicznie np. jak u końca Imperium Rzymskiego.
Zgodzę sie, że mamy regres demograficzny. I mamy też regres materialny, wynikający z akumulacji kapitału na niesamowitą skalę. Na czym polega regres kulturowy?
@mirko_anonim:
Kobiet (zwłaszcza wyższa).
Już są, testy poznawcze wypadają coraz gorzej (notują to kraje, które mają pobór i robią każdemu test przed wojskiem, jest to zauważalne z dekady
@Worm91:
W zasadzie, w każdym aspekcie nawet rozrywkowym: kinematografia dno, muzyka powtarzalne dno. Programy telewizyjne itp. nawet porównując to jeszcze 30 lat temu. No, ale to mniej znaczące.
Znacznie bardziej istotny jest rozpad i brak tworzenia nowych rodzin (czyli fundamentalnej komórki w naszej cywilizacji), nawet połowa kobiet w wieku 30 lat jest samotna - tak nie było nigdy.
Zanik religii i tym samym norm etycznych