Wpis z mikrobloga

@Ksiega_dusz: Szkoda źe byłem zbyt leniwy żeby urodzić się we właściwej rodzinie.. Trochę też bawi że bootcampowcy zrównują się z programistą po AGH i myślą że on boi się o zastąpienie tak samo jak oni :D
  • Odpowiedz
  • 6
Trochę też bawi że bootcampowcy zrównują się z programistą po AGH


@Adam88448: Może Cię to bawić, ale realia są takie, że w korporacjach to nie miało znaczenia. Jeżeli ktoś umiał programować to mógł być nawet po socjologii, najważniejsze byś dowoził. Stąd jest trochę beka, bo do programowania nie potrzeba studiów.
  • Odpowiedz
Znam programistów C,C++ co się przebranżowili.


@Ksiega_dusz: pytanie w czym dłubali, jak pisali jakieś proste kalkulatory to może i tak. U mnie programują jakieś sterowniki i goście są megamózgami. Nie wyobrażam sobie mieć takiej wiedzy po bootcampie albo jako samouk. Bo to zahacza o niskopoziomową wiedzę z elektroniki, czasem nawet fizyki i dużej wiedzy o OS.
  • Odpowiedz
@nie_jem_grzybow: no cóż ja jestem w branży i niektóre firmy zwalniają, inne zatrudniają.
Faktem natomiast jest, że w pierwszej kolejności lecą bootcampiarze co weszli na rynek w 2020
  • Odpowiedz
To jest biznes, a nie przedszkole dla nerdów.


@nie_jem_grzybow: i dlatego wywala się nieefektywnych pracowników.
Nie mówię, że nerdy-seniory są nie do ruszenia. Jak ktoś jawnie leci w kulki i nie dowozi to wcale mi go nie żal, że dostanie wypowiedzenie.
  • Odpowiedz
do obsługi claude code często wystarczy 2x tańszy bootcampowiec


@nie_jem_grzybow: claude code nie zrobi tego co senior. Przecież te modele zupełnie sobie nie radzą z wymaganiami biznesowymi
  • Odpowiedz
Przecież te modele zupełnie sobie nie radzą z wymaganiami biznesowymi


@dafto: Oj, radzą sobie i to coraz lepiej. Często nawet lepiej od tego nerda-seniora. Kwestia odpowiedniego przygotowania tych wymagań.
  • Odpowiedz
Kwestia odpowiedniego przygotowania tych wymagań.


@nie_jem_grzybow: i zejdzie ci z tym 10x dluzej niż naklepanie tych paru linii kodu, znajac aplikacje, jej powiazania z zewnetrznymi interfejsami (czasem closed source) rodzajem pracy uzytkownikow koncowych, zauwazaniem kulawych procesow i ich usprawnianie/optymalizacja itd.
Nie obraz sie, pracuje z LLM na codzien i znam jego bolączki. Ty natomiast brzmisz jak Junior, któremu GPT napisalo prace inzynierską.
  • Odpowiedz
Ty natomiast brzmisz jak Junior, któremu GPT napisalo prace inzynierską.


@dafto: A może po prostu korzystam z LLM skuteczniej od ciebie.

Wszystko jest kwestią przekazania odpowiedniego kontekstu. A okno kontekstowe jest coraz większe.
Ja nie mówię, że LLM zrobi wszystko idealnie i lepiej bez żadnego nadzoru, ale pisząc, że AI nie radzi sobie z wymaganiami biznesowymi, interfejsami czy optymalizacją procesów pokazujesz, że zatrzymałeś się na metodach pracy z agentami
  • Odpowiedz
A może po prostu korzystam z LLM skuteczniej od ciebie.


@nie_jem_grzybow: no nie wiem. U nas jest hajp na AI, nakupowali najdroższe modele, mamy konsultantów wyspecjalizowanych w AI, całą dokumentację firmową wrzucili na dane treningowe i nadal jest lipa.
Nie mówię, że nie pomaga, ale do zastąpienia człowieka to daleka droga jeszcze.
Też eot.
  • Odpowiedz
@Adam88448: ja nie jestem bootcampowcem, samoukiem ale takich po AGH to gatekeepuje jak mi na rozmowe przyjdzie i mysli ze rozumy pozjadał. nie ma ludzi nie do zagięcia ;p a w ostatecznosci zawsze mozna powiedziec, ze nie nadaje sie do teamu jako osoba i tyle
  • Odpowiedz
@peoplearestrange: Ja mówie o ludziach którzy poszli do IT bo usłyszeli że sie nic nie robi i jest dobra kasa. Jeśli masz zajawke to nie twierdze że dobrze robisz robote bez dyplomu. Ale prawdopodobieństwo że trafisz na kogoś kto ogarnia jest większe jeśli ta osoba jest po AGH niż po bootcampie. I zrównywanie wszystkich bootcampowców do wszystkich absolwentów dobrych uczelni jest niesłuszne i o tym jest mój pierwszy komentarz. I
  • Odpowiedz