Wpis z mikrobloga

@JamesJoyce: ale my się nie martwimy, to Ty siejesz panikę. Najwyżej odnowię uprawnienia elektryczne, AI za mnie kabli podłączać nie będzie.
A po nowych zmianach (na SEPa trzeba mieć wykształcenie elektryczne) to już w ogóle bajlando, rynek zabetonowany prawie jak u doktorków.
  • Odpowiedz
@Widelec_: Tylko co Ci po odnowionych sepach jak zarobki zupełnie inne? Możesz oczywiście copowac, że elektrycy zarabiają zajebiście, ale to oszukiwanie samego siebie.
  • Odpowiedz
@Mathas: elektrycy zarabiają zajebiście, tylko się tym nie chwalą na lewo i prawo. Punkt elektryczny 300 złotych. Instalacja do średniego domu: 20-30k i to bez żadnych cudów typu inteligentny dom. Ogarniesz ją samemu w dwa tygodnie, matematykę pozostawiam Tobie.

Nawet jak nie chcesz być przedsiębiorcą (prawdziwym, a nie takim na b2b), to w energetyce na ciepłym etacie w Polsce C byle moron 7k brutto ma. W dużym mieście, po kilku
  • Odpowiedz
@Widelec_: Chłopie, żaden elektryk na etacie nie dostanie 10k do łapy. Pracuje w branży okoloelektrycznej, gdzie elektrycy często robią za „inżyniera budowy” jeżdżąc po całym kraju uruchamiając instalację. Żaden z nich nie ma 10k netto, mimo, że ich zakres obowiązków wykracza daleko poza bycie tylko elektrykiem.
  • Odpowiedz