Wpis z mikrobloga

✨️ UOP kontra B2B - Który model pracy jest lepszy?
Ludzie nie doceniają UOP przy wysokich zarobkach.

Naprawdę, ciągle słyszę jęki, jak to ludzie mając 20k brutto są okradani.

Nie mówię, że brak waloryzacji od 2019 jest dobry, ale spójrzcie na to z innej strony.

20k brutto to coś koło 24k super-brutto (tzn. kosztów pracodawcy).
równowartość tego to 24k B2B (po stronie pracodawcy).

Jeżeli dokonamy tylko standardowego odliczenia 26 dni urlopu, to można się złapać za głowę - okradają nas! Na B2B zostaje kilka tysięcy więcej!

ALE...

1. oddawanie krwi - 12 dodatkowe, pełnopłatne dni urlopu za oddawanie krwi. Mało osób korzysta, a warto! Bo to nie jedyny benefit. Na B2B nie skorzystasz.
2. pakiety medyczne - większość dobrych firm daje pakiety warte co najmniej 500+ PLN na rynku, gdybyś chciał taki kupić samemu. Wystarczą dwa rezonanse i dwie wizyty u dentysty, by być gruuubo na plusie względem B2B.
3. oszczędzanie na emeryturę. kontrowersyjne, ale wiecie, że przy B2B, siła nabywcza emerytury za 30 lat to będzie równowartość obecnego 2500 brutto? xD
żeby mieć równowartość obecnego 10k brutto (a tyle wychodzi z kalkulatora ZUS przy 24k super-brutto, czy w niego wierzysz to inna kwestia) trzeba oszczędzać 3k PLN co miesiąc. To kwota, której na dodatek nie możesz ruszyć, bo zdechniesz z głodu na emeryturze, więc to tak jakby jej nie było. TAK, emerytury od 2050+ będą NISKIE, żałosne wręcz, ale mając 24k super-brutto, dostaniesz przyzwoitą. Może nie wybitną, ale nie zdechniesz z głodu, o ile coś się totalnie nie posypie typu wojna/bankructwo państwa (ale przy oszczędzaniu też są scenariusze "wtopy" - przede wszystkim hiperinflacja która zniszczy kapitał emerytalny w rok-dwa...)
4. choroby. Mało kto wlicza chorowanie. Co więcej, wiele osób pracuje na b2b zdalnie (programiści) będąc chorym. Szanuję, ale są momenty, w których to naprawdę pomaga, że masz płatne zwolnienie. Np. stłuczenie palca. Niby pierdoła, ale... nie da się klepać kodu raczej. No, można kombinować z jakimś voice to speech,ale wiecie, przykład. Nawet 5 dni w roku "rzeczywistej niezdolności do pracy zdalnej" warto policzyć.
5. brak księgowej, 150-300 PLN m/c więcej.

Jak sobie to dodam do kupy, to wychodzi, że na 24k super-brutto masz realnie tyle samo, co na 24k B2B. Tylko:

- trudniej cię zwolnić i przysługuje ci odprawa w razie czego
- nadgodziny są płatne 150-200%, a nie (w najlepszym wypadku) 100% jak na B2B (a często masz w kontrakcie 168h i basta, resztę za darmo robisz.)
- drugi próg kiedyś zwaloryzują, pewnie w 2028 jako kiełbasę wyborczą gdy wpadnie w niego 10% Polaków i różnica do B2B się zmniejszy
- nie grozi Ci cyrk związany z kamieniem milowym KPO (zmniejszenie segmentacji na rynku pracy), KSEF, 150 nowych sądów pracy - nawet, jeśli programistów to nie dosięgnie, to stres będzie, jeśli jak większość naszej branży udajesz działalność gospodarczą
- masz większą zdolność kredytową
- jak masz dziecko to w ogóle bajlando, urlop ojcowski/macierzyński - zapomnij na B2B
- często masz dostęp do jakichś pożyczek zakładowych etc. (zwłaszcza w państwówce) gdzie można wziąć kasę na remont na jakieś śmieszne 2%
- odpowiadasz trzema pensjami a nie całym majątkiem, nie musisz wykupywać ubezpieczenia, nie musisz doktoryzować się z prawa bo to, co może trafić do umowy o pracę określa przede wszystkim ustawa a nie widzimisię firmy

Są i wady, ale zwykle strawne:
- trzy miesiące wypowiedzenia po trzech latach (w praktyce bardzo ciężko zmienić pracę bez błagania o porozumienie stron, którego możesz nie dostać...)
- pracodawca może cię delegować na 3 miesiące w roku poza miejsce zamieszkania (fakt, że większość firm nawet nie ma takich potrzeb czy mozliwości, ale to niestety bardzo duża wada, bo jak ktoś chce Cię dojechać, to może!)

Podsumowując:

TOTALNIE ROZUMIEM, gdy ktoś idzie na B2B, by zamiast zbierać na emeryturę i chodzić na urlop, zarabia MAX ze stawki (zwłaszcza do 30. - jak wiadomo, programista koło 30 kosi już wielokrotność mediany).
Szybko się nachapać + szybko postawić dom = szanuję. To rozsądna strategia życiowa. W końcu my programiści zarabiamy jak prezesi średniej firmy - warto to wykorzystać.

Ale jak masz inny model życia i chcesz bardziej na luziku, to UOP naprawdę nie jest takie złe. REALNA różnica wcale nie jest taka dramatyczna, jak to się przedstawia.

OFC są firmy, gdzie na B2B klepiesz kod 2h max i resztę grasz albo oglądasz netflixa (przywilej programisty), ale coraz rzadziej niestety, bo firmy coraz częsciej kontrolują budżety i optymalizują.

Tak więc moim zdaniem o ile na B2B nie masz DUUUUŻO więcej, niż super-brutto (np. 30-40%), to jego opłacalność w dzisiejszych czasach jest wątpliwa.

#praca #pracait #pracbaza #zarobki #programista15k

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: digitallord

💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: też uważam że B2B jest zbyt faworyzowane. Jak się od B2B odejmie urlopy, święta, jakieś zdrowotne to wcale nie ma aż takiej różnicy. A przy UoP też często możliwa jest ulga Kosztów Uzyskania Przychodu. A, no i kwestia emerytury (w tym PPK), bo jednak na B2B o tę emeryturę trzeba samemu zadbać, a na UoP będzie ona przysługiwać że tak powiem "z automatu" (oczywiście to osobna dyskusja czy ZUS
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: @Subtelnie @luklew Co do Zusu i emerytury, to wydaje mi się, że pewniej i lepiej wychodzi jednak być na B2B i samemu z większych zarobków wpłacać na IKE, IKZE. Przecież na UOPie najwięcej zabiera 2 próg potem, a nie składka emerytalna, więc to jest jakaś iluzja, że będąc w 2 progi czasami oddając wszystkie podatki, składki wychodzi, że zabierają prawie połowę pensji, z czego większość idzie na
  • Odpowiedz