Wpis z mikrobloga

#perfumy #frufrecki

Penhaligon’s Sartorial. W otwarciu wita nas ostry, metaliczny akord, w połączeniu z aldehydami i przyprawami. Odbieram lekki imbir i kardamon, a po chwili do zapachu dołącza także lawenda. Początek posiada w sobie dużo świeżości, jednak perfumy nabierają po kilkunastu minutach ciężkości, gdy pojawia się wosk pszczeli wraz z miodem. Nuty te wygładzają kompozycję i nadają jej subtelnej słodyczy. Skóry zupełnie nie wyczuwam, jest za to trochę kwiecistego tła. Dalej wychodzi mech oraz drzewna baza. W drydownie jest też ciut piżma i tonki.

Elementami, które wyróżnia tę kompozycję na tle innych, jest metaliczny akord oraz miód. Szczególnie ten pierwszy, mocno daje o sobie znać w pierwszych dwóch godzinach. Oprócz tego istotną rolę gra lawenda i są to trzy najbardziej wyraziste nuty zapachu. Moim zdaniem ciekawa pozycja i warta przetestowania jeśli ktoś lubi klimaty fougere. Niestety mankamentem są parametry, projekcja jest poniżej przeciętna a żywotność na jakieś trzy godziny, dalej siedzi już bardzo blisko skóry.

Sartorial to perfumy zdecydowanie męskie i odważne. Profil zapachu może być polaryzujący, z intensywnym i ostrym początkiem oraz nietypową metaliczną nutą. Według mnie lepiej będą pasować do dojrzałych osób, bliżej czterdziestki. Choć jak dotąd, Penhaligon’s mnie raczej rozczarowywał, to te perfumy oceniam na plus, przy czym na pewno nie będą dla każdego. Ocena końcowa 7.5/10

Zapach 8.5/10
Projekcja 4.5/10
Żywotność 4/10
Jakość/Cena 5.5/10

pozostałe recki
Frufruf - #perfumy #frufrecki

Penhaligon’s Sartorial. W otwarciu wita nas ostry, met...

źródło: Sartorial

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach