Wpis z mikrobloga

Wpis użytkownika @ViniciusZunior trochę mnie zainspirował, przypomniał mi kilka wspaniałych wspomnień związanych z CD-A

Czasy po których po wpisaniu w google "cda" pierwszy wynik przenosił do strony czasopisma, a nie do strony z paroletnimi filmami kinowymi w kiepskiej jakości.

W czasach największej popularności, gdy internet dopiero w Polsce raczkował (i pojawiały się pierwsze łącza szerokopasmowej Neostrady) było to trochę okno na świat dla wielu młodych ludzi. Nie chciałbym tu porównywać bezpośrednio (bo jedno to pismo o grach, drugie o fantastyce) - ale z mojego punktu widzenia CD-A było dla ludzi wychowujących się w latach '00 tym co "Fantastyka" w latach '80.

Każdy redaktor miał swój styl, charakter, działkę w której się specjalizował. Był dział "Na Luzie" który działał jak strona z memami/śmiesznymi obrazkami. Był Action Redaction z odpowiedziami na listy czytelników. Dział sprzętowy. Można było pograć w dema gier bez ich kupowania (bo kogo wtedy było stać na oryginalne gry?) w momencie gdzie Steam dopiero raczkował jako launcher do CS'a.

I szkoda, bo dla niemieckiego Bauera, była to jedna z bardzo wielu pozycji w portfolio obok różnych Pań Domu, czy Tele Tygodnia. Tam liczyły się tylko tabelki. Kompletnie zaprzepaszczono popularność pisma, tego że kiedyś czytał je każdy kto interesował się grami, a przyniesienie nowego cda do szkoły skutkowało od razu wianuszkiem kolegów nad głową.

To był absolutnie top jak chodzi o publicystykę o grach w Polsce. I nie będzie już nic lepszego, bo prasa papierowa odchodzi do lamusa. I Bauer miał to w dupie. Był czas gdzie bardzo wiele osób sugerowało "przejście w Internet". Mieli grono redaktorów z charakterem, ale też tylu czytelników że bez problemu mogli by wypełnić luki kadrowe do działu online gdyby nie czuli się na siłach - na każde ogłoszenie o pracę i tak dostawali setki, jak nie tysiące listów. I każdy wiedział że to jedyna słuszna droga, poza wydawcą który wolał wysyłać numery do drukarni, a później patrzeć w excel.

O tym że była to słuszna droga pokazały choćby TVGry, czy inni. Parę lat temu zmienił się wydawca. CDA w końcu "weszło w Internet", ale w momencie gdy pamięta je już tylko pokolenie emerytów spod znaku #wykop30plus - a młodsi nawet nie wiedzą co to. Sam nakład papierowy spadł tak bardzo, że pismo jest kwartalnikiem i ciągnie już chyba tylko na nostalgii.

Materiały online produkują naprawdę spoko, ich filmy na kanale na YT są ok. Tylko to dobre 10-15 lat za późno, inne czasy, inne osoby to prowadzą. Nie radzą sobie tragicznie, 60k subskrybentów (choć z drugiej strony teraz tyle ma co drugi kanał o gościu robiącym jajecznicę, albo jeżdżącym na rowerze dla Glovo) - mają nawet teraz transmisję live - 20 widzów, ale jest blisko 2 w nocy.

Jakbym miał wskazać przykład kogoś kto zaspał że świat się zmienia, to zaraz po Nokii która zaspała smarthphony i Kodaku który zaspał aparaty cyfrowe - to właśnie CD-A bym wskazał jako tych którzy zaspali swoje szanse na rozwój, mimo że byli liderem w swojej branży. Może nie tyle oni, co wydawca (tu wstaw mem z Tuskiem mówiący Bauerowi że mają wydawać tylko na papierze). Gdyby Smuggler i reszta, "weszli" w internet od początku - początkowo jako publicystyka typu TVGry, a później wideorecenzje na młodym YT czy publicystyka - to dziś mielibyśmy dalej dużego gracza, a nie kwartalnik i niewielki kanał na YT.

#zalesie #feels #wykop30club #gry #komputery #cdaction
Atreyu - Wpis użytkownika @ViniciusZunior trochę mnie zainspirował, przypomniał mi ki...

źródło: 52ee724848d1966c56f3cf9c06c4

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Star trek armada bardzo dobra gra!


@Eldon_Tyrell: teraz sobie uświadomiłem że nigdy nie grałem, a w takie dużo bardziej skomplikowane galactic civilization już tak

A płytkę na pewno miałem w napędzie bo ograłem demko Project IGI 2 i BloodRayne co były w tym numerze
  • Odpowiedz
@Atreyu: zawsze sie zastanawialem czy wtedy sie to czytalo, bo nie bylo nic innego (i czlowiek nie znal sie jeszcze tak) czy poziom publicystyki gierkowej az tak spadl. Poza pojedynczymi newsami nie ma co czytac materialow o gierkach, bo srednio rozgarniety nerdzik bedzie mial lepsze wnioski od redaktorka siedzacego w temacie.
  • Odpowiedz
@Atreyu: Kupowałem praktycznie każdy numer w latach 2002-2013. Potem już coraz rzadziej, aż w końcu całkowicie przestałem. No przespali ten moment przejścia do internetu i tworzeniu kontentu w formie video. Teraz praktycznie żaden młody gracz nie bawi się fizyczne, papierowe wydania i czytanie tekstu.

I tak długo wytrzymali na rynku biorąc pod uwagę o ile wcześniej poupadały te wszystkie CyberMychy, Playe, KomputerGry, Clicki itp.
  • Odpowiedz
@Atreyu: Z tego co smuggler pisał ze swojego konta na oficjalnym forum gry-online w kwietniu 2020 (czyli jak ogłoszono, że cdaction prawdopodobnie kończy działalność), to pozostawanie przy wersji papierowej i tylko takiej nie było spowodowane jedynie tym, że bauer tak chciał. Tak też chciały stare dziady w redakcji ze smugglerem na czele. On cały wywód o tym napisał. Że woli zakończyć pracę w cd-action jako redaktor piszący teksty do fizycznego
  • Odpowiedz
@T0pi5: Dla mnie to się kupowało głównie dla gierek oraz dem. Kiedyś to prócz pełnych wersji to też wrzucali w opór różnorakich materiałów na płytę, jak dema, jakieś trailer, trainery, grafiki i muzykę z gier. Czasem wydanie specjalne z grubaśnym spisem kodów do gier bądź poradnikami. Ile to razy ogrywałem demko z gry Sin to ja nawet nie wiem. A sama gazeta to był bardziej taki dodatek do całej reszty.
  • Odpowiedz
@ChochlikLucek: a to ja nie lubilem grac w dema, ani nie korzystalem z tych p-----l. Czasem sie zagralo w ktoregos pelniaka, ale bylem jedynakiem i ojciec mi wiekszosc nowosci pirackich kupowal. Pamietam, ze recki ich akurat czytalem czy te action redaction (strzelam, ze teraz to by byla mega cringuwa xD)
  • Odpowiedz
  • 0
@Hubiqq: dlatego osobny akapit poświęciłem o napływie nowej krwi. Mogli by zostać przy felietonach, a część poszła by w pajacowanie. Obecne CDA jest spoko, ale nie ma wiele wspólnego ze starym klimatem.
  • Odpowiedz
@Atreyu:

Kupowałem to w latach licealnych (1999-2003, prawie każdy numer), potem już sporadycznie z sentymentu. Ta GAZETKA była jednym z ważniejszych elementów mojej młodości i miała spory wpływ na kształtowanie mojego gustu i słownictwa. Nie jest to, niestety, pochwała.

Stara ekipa w większości nie poradziłaby sobie w internecie. Udowadniali to wielokrotnie na swoim forum, na którym po prostu nie radzili sobie z konstruktywną krytyką i woleli kasować oraz banować niczym moderacja
  • Odpowiedz
zawsze sie zastanawialem czy wtedy sie to czytalo, bo nie bylo nic innego (i czlowiek nie znal sie jeszcze tak) czy poziom publicystyki gierkowej az tak spadl.


@T0pi5: nie bylo nic innego, a czytelnicy nie mieli szczegolnego porownania. CDA to ludzie i tak glownie kupowali dla plyt, o co nawet redaktorki mieli ból d--y ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Posciagalem sobie kiedys z web archive jakies losowe
  • Odpowiedz