Aktywne Wpisy

karolina-oska +121
#rolnikszukazony
To straszne jak większość chłopów na tym targu w ogóle nie rozumie Karoliny od Rolanda....
Chłop na każdym spotkaniu się na nia patrzy i uśmiecha. Wyżyny jego możliwości rozmowy z kobietą to opracowanie planu przeprowadzki i ślubu za rok.
Karolina widze że nie idzie do łba mu nic przełożyć więc pisze list żeby typo przeczytał w samotności i sie zastanowił.
Ona czuje się jak ładny przedmiot do patrzenia, bo typ nie pyta
To straszne jak większość chłopów na tym targu w ogóle nie rozumie Karoliny od Rolanda....
Chłop na każdym spotkaniu się na nia patrzy i uśmiecha. Wyżyny jego możliwości rozmowy z kobietą to opracowanie planu przeprowadzki i ślubu za rok.
Karolina widze że nie idzie do łba mu nic przełożyć więc pisze list żeby typo przeczytał w samotności i sie zastanowił.
Ona czuje się jak ładny przedmiot do patrzenia, bo typ nie pyta
Antiax +94
Każdy kto szkaluje Karolinę to naprawdę ma takie same oczekiwania od kobiet jak Roland, czyli dziewczyna ma wyglądać, nie przeszkadzać i być miła.
Widzimy tylko urywki, minuty, ale widać jasno, że na rzeczy musiało być coś większego.
Roland chce kogoś, żeby nie być sam, ale drugą osoba nie jest zainteresowany. Karolina nie jest płytka, szybko konfrontuje problemy, a nie trzyma je w sobie.
Wyraźnie
Widzimy tylko urywki, minuty, ale widać jasno, że na rzeczy musiało być coś większego.
Roland chce kogoś, żeby nie być sam, ale drugą osoba nie jest zainteresowany. Karolina nie jest płytka, szybko konfrontuje problemy, a nie trzyma je w sobie.
Wyraźnie





Programiści to podporządkowane, posłuszne cucki. Dopiero teraz zmieniają prawo, żeby PIP mógł przekształcać fikcyjne B2B, które mają znamiona UoP.
Kodoklepy na B2B dobrowolnie pracowali jak na UoP. Wielcy przedsiębiorcy, a dawali sobie pomiatać jak etatowcy.
Jest zespół pracowników na B2B i jest jakiś team leader, taki sam cuck na B2B. I on ustala, że wszyscy przedsiębiorcy mają się stawiać o 10:00, spowiadać się z tego, co robią. Posłusznie biorą udział w spotkaniach scrumowych, przedsiębiorcy B2B jednoosobowe działalności licytują się o story pointy XD. Scrum nie musi istnieć, ale cucki kodoklepy sami sobie nakładają kaganiec na ryj i sami dobrowolnie uczestniczą w scrumie pracując na b2b. Jeden przygłup na B2B podpierala drugiego.
Ci programiści nie mają obowiązku tego robić, bo podporządkowanie pod spotkania scrumowe, wyceny tasków, tłumaczenie się przed innymi przedsiębiorcami, kiedy coś będzie zrobione, noszą znamiona umowy o pracę. Mogliby powiedzieć, że nie muszą uczestniczyć w spotkaniach scrumowych, bo to nie jest zgodne z B2B, ale cucki tak się wkręcają w Scrum, że dobrowolnie stawiają się na spotkania, gdzie drugi cuck team leader na B2B im narzuca, co mają robić, kiedy i do kiedy mają dowieźć efekty.
Pracują w zespołach etatowcy razem z przedsiębiorcami na b2b, mają wszyscy razem te same spotkabia, zaczynają pracę o tej samej godzinie, mają tych samych przełożonych.
Przecież ci programiści od dawna pracowali w systemie pracy jak na UoP, z przełożonym, który mierzy ich performance i velocity, mają spotkania 1:1 z szefem. Zgodnie z prawem przedsiębiorcy mogą odmówić spotkania 1:1 z team leaderem, ponieważ jeśli są przedsiębiorcami, nie mogą mieć szefa, który ocenia ich pracę i wyznacza cele zawodowe. Te pieprzone cucki programiści to uległe ciipy, ja się nie dziwie że jak baba usłyszy od takiego "pracuję w IT jestem przedsiębiorcą" to spieprza jak najdalej od takiego cucka.
To jest kurvva hit, jak te cucki kodoklepy dobrowolnie pozwalają się traktować jak etatowcy. Oni przez lata nie potrafili się postawić i pracowali jak na etacie. Jestem zatrudniony w oparciu o B2B nie możesz mnie zmuszać do spotkań scrumowych, oceniać mnie w performance review, nakazywać stawiania się w biurze i egzekwować tego.
Dopiero jak wejdzie ustawa przekształcająca umowy B2B w UoP, może te cucki zaczną rozumieć, że nikt nie może im nakazywać stawiania się na daily czy udziału w imprezach integracyjnych.
Przez lata dobrowolnie chodzili w zegraku jak etatowcy, byli traktowani jak etatowcy, mieli szefa, który mierzył wydajność, śledził obecność, a oni posłusznie się na to zgadzali.
Bardzo cieszy mnie że wreszcie się za nich zabiorą. Tym yebanym cuckom z IT potrzebna jest ustawa żeby zaczęli zachowywać się jak przedsiębiorcy.
Jesteś cucku przedsiębiorcą to nie musisz uczestniczyć w scrumie, nie masz szefa, nikt nie może oceniać twojej wydajności, nie masz obowiazku chodzenia na imprezy integracyjne, nie masz obowiązku pracowania w wyznaczonych w umowie godzinach.
Kołchozy od dawana z pracowników b2b robili etatowców, ale gorsze jest to że w IT jest masa posłusznych cucków którzy dawali z siebie robić etatarowców i nie protestowali. Potulne cucki, mela im na ryj. To ciipy bez testosteronu, sprana berety korpo, agile i scrumem. Niby przedsièbiorcy a cucki na etatach.
Mieliście kiedyś w robocie przedsiębiorce kodoklepa który przychodził i wychodził kiedy chciał, jie przychodził do biura, kiedy kołchoz mu wyznaczał, nie brał udziału w scrum meetingach? Ja nigdy nie spotakłem przedsiębiorcy w IT. Każdy programista na B2B to cuck, ściera, ukryty etatowiec, oni dobrowolnie pracują jak etatowcy. Team leader zaprosi cucka na B2B na 1:1 na rozmowę o celach zawodowych a cuck na B2B zamiast odmówić bo jest przedsiębiorcą niezależnym posłusznie będzie słuchał szefa . XDDDD
Yebać prądem cucków programistów ukrytych etatowców. Posłuszni i ulegli pseudo przedsiębiorcy niszczą branże IT.
Cucki dają pomiatać się na rekrutacjach na testach wiedzy. Który przedsiębiorca ma takie testy umiejętnosci jakie mają cucki na B2B? Biorę zlecenie, mówię co umiem robić pokazuję portfolio na githubie i albo interesują cię moje uługi albo nie. Te cucki uczestniczą w rekrutacjach skok przez płotki, przedsiębiorca to nie jest uległy cuck na b2b.
1. Swoboda umów (Kodeks Cywilny): W B2B strony mogą dowolnie ułożyć stosunek prawny (Art. 353 KC). Jeśli w kontrakcie przedsiębiorca zobowiązuje się do świadczenia usług w konkretnych godzinach (availability) i w konkretnej metodyce (Scrum), to jest to jego dobrowolna decyzja biznesowa, a nie „podporządkowanie pracownicze”.
2. Współdziałanie to nie podległość: Udział w spotkaniach (daily, planning) to element współdziałania przy wykonywaniu zlecenia (niezbędny przy złożonych projektach IT), a nie oznaka stosunku