Wpis z mikrobloga

@AIroniczny: Chyba, że Cię czynniki zewnetrzne dojeżdżają.
To nie jest jakaś wielka matematyka. Gdy x lat walczysz o lepsze jutro, spalasz się, a efektów dalej brak, przechodzisz w tryb wegetacji. Tak działa natura - dąży do równowagi, gdy jest 0 efektów, to starania też muszą równać się 0. Jeśli mimo tryhardowanja efekty są równe ziobro, to frustracja rośnie. Stąd tylko krok do depresji i magika.
Możesz być brzydki, możesz być
  • Odpowiedz
Przegryw nie zależy od płci, wyglądu, ani wysokości.

Przegryw to nie mix problemów życiowych (wszyscy je mają), ani ich ponadprzeciętne nagromadzenie się w życiu.

Przegryw to nawet nie ponoszenie porażek.


Przegryw to stan umysłu.


@
  • Odpowiedz
@AIroniczny: bez mocnych argumentów twoje hasło to nie prawda, koncie 1 miesięczny. Nawet jeśli pokićkałem parę słów, to gdyby tak było jak mówisz, to ładni ludzie należeliby do przegrywu. A nie należą. Przegryw to stan umysłu. CZŁOWIEK ŁADNY, podobnie jak lepszy gracz, PRZEGRYWA MECZ. słąby go nie wygrywa, LEPSZY PRZEGRYWA.
  • Odpowiedz
A wyjście ze strefy komfortu i tryhardowanie z głową to często puste frazesy.


@AIroniczny: bzdura, to się nazywa antykruchość. I im więcej razy wystawiasz się na dyskomfort, tym lepiej panujesz nad tym stanem emocjonalnym LUB umiesz się w nim poruszać. Testowałem na sobie i chociaż z uwagi na swoje zaburzenie jestem niestabilny emocjonalnie, to znacznie lepiej radzę sobie ze swoimi odpałami.

Dlatego często mówię, że jak facet po raz 1
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
sprytny-strażnik-17: @PowiatowyBanan często cię widzę pod różnymi wpisami. Piszesz, jakbyś pozjadał wszystkie rozumy. A prawda jest taka, że często piszesz kocopoły, robiąc ze swoich osobistych doświadczeń prawdy objawione. Nie bierzesz w ogóle pod uwagę, że ludzie są różni, mają różna psychikę i nie dla każdego włożenie ch*ja w c*pę jest taką metafizyką, że od razu wszelkie problemy znikają.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Dla niego to mistyczne bo jeszcze nie zaruchał wystarczająco liczbę razy - w sensie w setkach. Później to się robi nudne i powtarzalne. Ruchanie to część związku partnerskiego bo na tym polega intymność między innymi i to @PowiatowyBanan brzmi tak jakby to była nagroda, czyli krypto bluepill, którego spożycie to raz na miesiąc wyproszone u swojej partnerki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
ale jak dla mnie to jak ktoś jest tylko brzydki albo tylko niski to nie jest przegrywem. Na ulicy można takich spotkać z laską


@mirko_anonim: Mireczki patrzcie tam, jest!!! Wyskoczył z krzaka manlet j----a ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
  • Odpowiedz
@PowiatowyBanan ależ Ty nie rozmawiasz z argumentami, ani żadnych nie przedstawiasz, tylko zarówno mnie jak i innym wytykasz z jakiego konta piszą, tak jakby to miało jakiekolwiek znaczenie...

To że inni prezentują zerową merytorykę nie jest usprawiedliwieniem.

Nie zamierzam wchodzić w polemikę mając w perspektywie, że w każdej chwili podważysz cokolwiek napiszę wytykając np. literówkę "bo na innych grupach też tak robią" - bo taki poziom dyskusji przejawiasz. Nie jeateś partnerem
  • Odpowiedz