to chyba sam widzisz jaki ogromny awans względem naszych rodziców zrobili Ci ludzie "pracujący w korpo" o których piszesz i może do których się zaliczasz, ale Ty nagle byś chciał dziesiątki milionów i to dolarów mieć na top nieruchomość w Los Angeles czy innym Vancouver. Albo apartament w Wwa 250 metrów czy w innym Sopocie jak nasi lokalni top gracze.
@Dietetyq: Skoro już wiemy, że miliarderami nie będziemy, wiemy, że kapitał
Lol piszecie tu o jakichś Gatesach, a Mirkowi chodziło o Mariusza, który odziedziczył mieszkanie po babci w wojewódzkim. Tyle wystarczy żeby mieć kolosalnie inny start i inne perspektywy.
ale jakie to są podstawowe rzeczy niby i kto te podstawowe rzeczy definiuje?
@Dietetyq: Mieszkanie, brak przymusu ekonomicznego, silne prawo, związki zawodowe, pomoc rodzicom, darmowe żłobki, darmowa edukacja itd.
ale chyba nie myślisz, że jakby magicznie państwo odebrało bogatym co UKRADLI to nagle każdemu biedniejszemu by się skapnęło po willi z basenem i po super autku :)
a Ty ze swoim rozumowaniem byś wszystkich zrównał do tej samej linii i w tym samym szeregu - bo nikt się nie może wyróżniać i mieć lepiej wszyscy muszą mieć to samo niezależnie od pracowitości, nieprzespanych nocy, umiejętności intelektualnych itd.
@Dietetyq: To życzę powodzenia w wyróżnaniu się w etapie skumulowanego do maksimum kapitału gdzie są ludzie co mają kapitał o wartosci 500 mld USD. Masz naprawdę wielkie szanse z nimi.
@mirko_anonim: czytaj - ja nie osiągnąłem nic, bo zrobiłem jedno wielkie nic (ale chciałem być Muskiem albo Bezosem) to na pewno NIKT się w jedno pokolenie nie dorobił
nwm jak Ty ale u mnie rodzice ciężko pracowali a mieli z tego mieszkanko w starym bloku, gotowali w domu, na wakacje jeździli raz na 2 lata Zakopane i mieli stary czarno biały
@mirko_anonim: to sa tzw neoliberalne bajki ze kazdy moze zostac milionerem tylko musi ciezko pracowac, dzieki temu wiekszosc z--------a za grosze bo kiedys sie dorobi, do tego zwykli ludzie sa przeciwko opodtakowaniu super bogatcyh bo rzeciez juz niedlugo sami beda super bogaci. Nie beda!
@mirko_anonim: no to jest brutalna pigułka, pochodzac z biedy o ile nie masz jakiegos super farta z rozkreceniem dochodowego biznesu to zawsze bedziesz w dupie (nawet zarabiajac mocno ponadprzecietnie) za kims kto na przyklad odziedziczyl mieszkanie po babci w wojewódzkim, a juz nie wspominam o oskich z banaowych domów
@mirko_anonim: Chcesz być bezosem tym cuckoldem albo muskiem autysta mitomanem XDDDDDDD. Dla ciebie już nie ma ratunku jak chcesz być cuckiem zamiast chadem np. Delonem. It's over.
a jak idziesz pograć w piłkę na orlika to też się do Lewandowskiego rozumiem porównujesz i stwierdzasz że bez sensu sobie pograć, miło spędzić czas i dla zdrowia się poruszać bo gdzieś tam jest gościu co na tym zarobił w rok 20 milionów euro i strzelił 4 gole Realowi w jednym meczu?
@Dietetyq: Porównujesz sport uprawiany w ramach hobby do chorego z--------u. To po pierwsze. Po drugie kariera sportowa jest
A często jest to kumulacja typu dostał mieszkanie, ojciec ma firmę lub znajomości
@mirko_anonim: Kapitał w postaci majątku jest oczywiście ważny, nie neguję tego, ale uważam że niedocenianiy, a ważniejszy jest ten kapitał nazwijmy "kulturowy". W czasie gdy ja, pochodzący z rodziny robotniczej/chłopskiej, zdolny uczeń w liceum zastanawiałem się na jakie studia pójść, żeby potem znaleźć fajną pracę, ktoś inny miał już dogadane z wujkiem prawnikiem, matką lekarką, ojcem dyrektorem,
dorobilem sie dzialki, domu, dwoch aut bez znajomosci
@W_nocy_x3: Dla mnie i dla Ciebie to jest coś, bo jesteśmy z nizin społecznych. Ktoś z lepszego domu na starcie ma więcej niż my się dorobimy przez życie. Ktoś się urodził dajmy na to na Żoliborzu w rodzinie, która ma tam duży wielorodzinny dom. Ty w życiu nie zarobisz pieniędzy na coś takiego, co on ma juz od dziecka. I to nie
Wczoraj taką nie fajną sytuację widziałem w #krakow Kierowca crossovera zastawił cały chodnik w taki sposób iż pan, który chodzi o dwóch laskach, musiał go omijać jezdnią.
@Dietetyq: Skoro już wiemy, że miliarderami nie będziemy, wiemy, że kapitał
@Dietetyq: Mieszkanie, brak przymusu ekonomicznego, silne prawo, związki zawodowe, pomoc rodzicom, darmowe żłobki, darmowa edukacja itd.
@Dietetyq: To życzę powodzenia w wyróżnaniu się w etapie skumulowanego do maksimum kapitału gdzie są ludzie co mają kapitał o wartosci 500 mld USD. Masz naprawdę wielkie szanse z nimi.
@mirko_anonim: czytaj - ja nie osiągnąłem nic, bo zrobiłem jedno wielkie nic (ale chciałem być Muskiem albo Bezosem) to na pewno NIKT się w jedno pokolenie nie dorobił
nwm jak Ty ale u mnie rodzice ciężko pracowali a mieli z tego mieszkanko w starym bloku, gotowali w domu, na wakacje jeździli raz na 2 lata Zakopane i mieli stary czarno biały
@TheKirghizLight: ależ oczywiście - ja tutaj z tym nie polemizuje
polemizuję natomiast z tym, że niekiedy nasze oczekiwania nie przystają nie tylko do stanu ekonomii - ale też do tego co my sami sobą
@Dietetyq: Porównujesz sport uprawiany w ramach hobby do chorego z--------u. To po pierwsze. Po drugie kariera sportowa jest
@mirko_anonim: Kapitał w postaci majątku jest oczywiście ważny, nie neguję tego, ale uważam że niedocenianiy, a ważniejszy jest ten kapitał nazwijmy "kulturowy". W czasie gdy ja, pochodzący z rodziny robotniczej/chłopskiej, zdolny uczeń w liceum zastanawiałem się na jakie studia pójść, żeby potem znaleźć fajną pracę, ktoś inny miał już dogadane z wujkiem prawnikiem, matką lekarką, ojcem dyrektorem,
@W_nocy_x3: Dla mnie i dla Ciebie to jest coś, bo jesteśmy z nizin społecznych. Ktoś z lepszego domu na starcie ma więcej niż my się dorobimy przez życie. Ktoś się urodził dajmy na to na Żoliborzu w rodzinie, która ma tam duży wielorodzinny dom. Ty w życiu nie zarobisz pieniędzy na coś takiego, co on ma juz od dziecka. I to nie
@TheKirghizLight: tak zgadza się, życie jest niesprawiedliwe