Wpis z mikrobloga

#programista15k #programowanie #pracait #programista25k

Bardzo doceniam gigantyczną ilość wysrywów, które pojawiają się w ostatnim czasie po to, aby odstraszyć od branży. Bardzo dobra taktyka.

Nie mogę jednak zrozumieć tej krótkowzroczności w kontekście pisania o tej medycynie jaka ona jest super.
Mam trochę znajomych w rodzinie w tym świecie. Faktycznie jak już pokończą te wszystkie studia i specjalizacje, to pieniądze są fajne.
Tylko nikt nie mówi o tym, że ci ludzie są mocno przepracowani, pracują w kilku miejscach i wpadają w wieczny ciąg pracy. No i fajnie, kupują sobie te kilka mieszkań i mercedesy, ale co z tego skoro nie korzystają z życia w większości?

Czy wszystko sprowadza się tylko do tego, żeby mieć jak najwięcej kapuchy?

IMHO wygrywa ten, kto potrafi sobie ładnie zarobić, ale równocześnie ma czas dla rodziny, swojego hobby, na wakacje, poznawanie świata itd.

Ze swojego doświadczenia - robiłem rok OE i byłem w kurłe nieszczęśliwy :D

Programista może i zarobi mniej, ale jak ktoś ma trochę oleju w głowie, to sobie znajdzie normalną robotę, gdzie go nie poganiają kijem, zarobi i tak w skali kraju niesamowicie dobre pieniądze, ma generalnie luz, 0 stresu i dużo wolnego czasu. Jak ktoś siedzi w branży już 5+ lat, to raczej kupił już sobie mieszkanie/dom (PRZYNAJMNIEJ POWINIEN) i raczej jest w dużo bardziej komfortowej sytuacji niż większość ludzi w tym kraju.

A jeśli ktoś jest mega ambitny i chce zarabiać więcej niż te 20/30k na fakturce to kurła zróbcie sobie jakiś plan nauki, kupcie książki, uczcie się nowych rzeczy, rozwijajcie się w kierunku jakiegoś stanowiska w stylu CTO/architekt itp., ogarnijcie angielski na sensowny poziom, popracujcie nad skillami społecznymi jeśli jesteście mułami i tyle.

Bootcampy na inne branże? Znajomy kierowca na TIRze ciągle narzeka na wyzysk + to, że w ogóle go nie ma w chacie i czuje, że mu życie przelatuje między palcami. Budowlanka? Eldorado to już w wykończeniówce było i ostatnio ofert coraz mniej (rozmawiałem też z ludźmi z tej branży). Też nikt nie mówi o tym, że to mega ciężka praca pod względem fizycznym i organizm po prostu dostaje wpie***l.

Boicie się AI i uważacie pracę deva jako niepewną? Tutaj nikt nie wie co będzie, ale fakt jest taki, że inwestorzy w końcu będą chcieli mieć zyski i zobaczymy czy tak kolorowo będzie z nowymi cenami.

Chcecie uniwersalne skille odporne na recesje i niepewną przyszłość? Uczcie się sprzedaży, marketingu i szeroko pojętego biznesu.

Ktoś gdzieś niżej pisał, że programista nie ma szans już na zarobek na własnej aplikacji. To fakt, że ostatnio ciągle powstają w kółko te same projekty, które są CRUDowymi wrapperami na AI pisanymi w większości przez hindusów..

.. tylko, że nie na tym polega biznes, żeby klepać bezsensowne toole.

Napisanie projektu to wierzchołek góry lodowej. Głównie tu chodzi o to, żeby potrafić słuchać ludzi, zrozumieć ich często niejawne problemy, zbudować rozwiązanie i do nich dotrzeć - czyli to samo co w każdym innym biznesie.

Umiesz znajdować luki w systemie i życiu, zbudować rozwiązanie i dotrzeć do odbiorcy? Wygrałeś. I możesz to zrobić najprostszym głupim CRUDem jeśli po prostu rozwiązuje on realny problem,
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Patyk_: IMHO jest... znalezienie, albo chociaż próbowanie znaleźć tą równowagę. Praca dla tego 1 klienta w wersji minimalnej z Twojej strony jeśli chodzi o wysiłek i rozwijanie czegoś swojego na boku, bo jednak ten rozwój biznesowy jest najbardziej uniwersalny. I to wszystko zachowując jako tako harmonię. Może i nie spłacisz od razu całej hipoteki, ale i tak z zarobkami IT nadpłacisz ją wystarczająco, żeby żyć sobie na luzie.

Po OE
  • Odpowiedz