Dlaczego kiedyś ludzie byli w stanie zaakceptować ze ich miejsce w szeregu jest gdzieś tam i dostosować poziom życia do swojej sytuacji materialnej, a dzisiaj młodzież woli sabotowac swoje życie ale ni chvj ze swoich oczekiwań nie zejdą na ziemię tylko żyją mrzonkami które nigdy się nie ziszcza?
Kiedyś biedak się pogodził że musi x czasu poświęcić na emigracji i wybudować dom na osranej wsi, dzisiaj biedak pisze posty ale dalej siedzi w swoim korpo za 5k na rękę, a o mieszkaniu w powiatowym nawet słuchać nie chce. Co się zmieniło?
Nigdy nikt po roku za granicą nie budował domu za gotówkę. Zawsze to były działki od rodziców plus budowanie systemem gospodarczym na przestrzeni lat. I to nie żadnych dwóch lat. Często ta emigracja to był on+ona nie żaden singiel
@pysznewpierdalator: Dlatego, że rodzice całe życie wmawiają im, że są wyjątkowi, cudowni, wspaniali i przezajebiście mądrzy, a później życie to bardzo mocno weryfikuje.
@pysznewpierdalator: i co w tym złego że młodzi mają wymagania z kosmosu? Lepiej w tę stronę przesadzać niż narzekać, ale że spuszczona głowa iść do kołchozu ( bo Janusz na 5 na pana miejsce ) albo jak robak w UK (choć 15 lat temu to jeszcze miało finansowy sens)
@Mathas: dokładnie, millenialsi byli ciągle jechani przez swoich rodziców boomerów, jak dostawali czwórkę w szkole to rodzice pytali czemu nie piątka albo szóstka. A z kolei zetki są totalnie rozpuszczone przez rodziców i mają dwie lewe ręce do roboty, całe dnie siedzą na tiktoku.
@Marvel7: załóżmy na potrzeby tej dyskusji że tak było
I to samo pytanie. I co z tego? To znaczy że teraz siedzimy na dupie i biadolimy jednocześnie płacąc za wynajem i z każdym rokiem nie zbliżając się do celu nawet o 1 cm?
Tylko pytam spadkowiczow. I co z tym zrobicie? Pojedziecie na ten zachód żeby gridnowac już nie mieszkanie za gotówkę tylko wkład własny? Zrezygnujecie z Wrocławia żeby zamieszkać w Wałbrzychu? Jaki jest plan w obliczu warunków jakie są dzisiaj?
@pysznewpierdalator: Mamy 21 wiek. Technologia idzie do przodu każdego roku co powinno podnosić warunki życia. Skąd pomysł, że nowe pokolenie będzie godziło się na gorsze warunku niż ich poprzednicy?
#nieruchomosci
Dlaczego kiedyś ludzie byli w stanie zaakceptować ze ich miejsce w szeregu jest gdzieś tam i dostosować poziom życia do swojej sytuacji materialnej, a dzisiaj młodzież woli sabotowac swoje życie ale ni chvj ze swoich oczekiwań nie zejdą na ziemię tylko żyją mrzonkami które nigdy się nie ziszcza?
Kiedyś biedak się pogodził że musi x czasu poświęcić na emigracji i wybudować dom na osranej wsi, dzisiaj biedak pisze posty ale dalej siedzi w swoim korpo za 5k na rękę, a o mieszkaniu w powiatowym nawet słuchać nie chce. Co się zmieniło?
opowiesci dziwnej treści
Nigdy nikt po roku za granicą nie budował domu za gotówkę. Zawsze to były działki od rodziców plus budowanie systemem gospodarczym na przestrzeni lat. I to nie żadnych dwóch lat. Często ta emigracja to był on+ona nie żaden singiel
Tylko że mają wymagania z kosmosu, one nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości i młodzi narzekają jednocześnie sabotujac swoje życie
I ja wychodzę na przeciw i się pytam. To jak jest tak ciężko to co zamierzasz z tym zrobić?
A. Dostosować
I to samo pytanie. I co z tego? To znaczy że teraz siedzimy na dupie i biadolimy jednocześnie płacąc za wynajem i z każdym rokiem nie zbliżając się do celu nawet o 1 cm?
Komentarz usunięty przez autora
Ja tego nie kwestionuje.
Tylko pytam spadkowiczow. I co z tym zrobicie? Pojedziecie na ten zachód żeby gridnowac już nie mieszkanie za gotówkę tylko wkład własny? Zrezygnujecie z Wrocławia żeby zamieszkać w Wałbrzychu? Jaki jest plan w obliczu warunków jakie są dzisiaj?
A. Albo żyje z rodzicami do końca życia
B. Albo wynajmuje do końca życia
C. Albo wyjeżdża za pieniędzmi
D. Albo robi