Wpis z mikrobloga

#nieruchomosci

#nieruchomosci

Dlaczego kiedyś ludzie byli w stanie zaakceptować ze ich miejsce w szeregu jest gdzieś tam i dostosować poziom życia do swojej sytuacji materialnej, a dzisiaj młodzież woli sabotowac swoje życie ale ni chvj ze swoich oczekiwań nie zejdą na ziemię tylko żyją mrzonkami które nigdy się nie ziszcza?

Kiedyś biedak się pogodził że musi x czasu poświęcić na emigracji i wybudować dom na osranej wsi, dzisiaj biedak pisze posty ale dalej siedzi w swoim korpo za 5k na rękę, a o mieszkaniu w powiatowym nawet słuchać nie chce. Co się zmieniło?
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pysznewpierdalator: No to się zmieniło że kiedyś rok na emigracji max 2 i stawiałeś dom pod miastem wojewódzkim. Teraz możesz i 10 lat spędzić i nie kupisz odkładając bo wynajem na zachodzie drogi i trzeba płacić żeby gdzieś mieszkać a w PL ceny za działki, mieszkania, materiały i fachowcy z roku na rok robi podjazd o 100% więc nie da się odłożyć w g---o robocie na zachodzie jak jesteś singlem.
  • Odpowiedz
@Marvel7:

opowiesci dziwnej treści

Nigdy nikt po roku za granicą nie budował domu za gotówkę. Zawsze to były działki od rodziców plus budowanie systemem gospodarczym na przestrzeni lat. I to nie żadnych dwóch lat. Często ta emigracja to był on+ona nie żaden singiel
  • Odpowiedz
@pysznewpierdalator: i co w tym złego że młodzi mają wymagania z kosmosu? Lepiej w tę stronę przesadzać niż narzekać, ale że spuszczona głowa iść do kołchozu ( bo Janusz na 5 na pana miejsce ) albo jak robak w UK (choć 15 lat temu to jeszcze miało finansowy sens)
  • Odpowiedz
@Mathas: dokładnie, millenialsi byli ciągle jechani przez swoich rodziców boomerów, jak dostawali czwórkę w szkole to rodzice pytali czemu nie piątka albo szóstka. A z kolei zetki są totalnie rozpuszczone przez rodziców i mają dwie lewe ręce do roboty, całe dnie siedzą na tiktoku.
  • Odpowiedz
@pamareum: no ale chwila, nic złego

Tylko że mają wymagania z kosmosu, one nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości i młodzi narzekają jednocześnie sabotujac swoje życie

I ja wychodzę na przeciw i się pytam. To jak jest tak ciężko to co zamierzasz z tym zrobić?
A. Dostosować
  • Odpowiedz
@Marvel7: załóżmy na potrzeby tej dyskusji że tak było

I to samo pytanie. I co z tego? To znaczy że teraz siedzimy na dupie i biadolimy jednocześnie płacąc za wynajem i z każdym rokiem nie zbliżając się do celu nawet o 1 cm?
  • Odpowiedz
@Marvel7: to nie jest odpowiedź na moje pytanie

Ja tego nie kwestionuje.

Tylko pytam spadkowiczow. I co z tym zrobicie? Pojedziecie na ten zachód żeby gridnowac już nie mieszkanie za gotówkę tylko wkład własny? Zrezygnujecie z Wrocławia żeby zamieszkać w Wałbrzychu? Jaki jest plan w obliczu warunków jakie są dzisiaj?
  • Odpowiedz