Initio Rehab. Zapach posiada sporo porównań do V&R Spicebomb i chociaż nuty obu pozycji są zupełnie różne, to rzeczywiście są one dosyć podobne. Rehab jest jednak spokojniejszy i bliżej mu do wersji Metallic Musk niż EDT. W otwarciu czuć lawendę i bergamotkę, a do tego świeży korzenny akord. Szybko pojawia się również otulające piżmo oraz gładkie drzewo sandałowe. Jest może też ciut wetywerii, a w drydownie wychodzi trochę pudrowego akordu i słodyczy.
Kompozycja jest czysta, bezpieczna i według mnie mocno uniwersalna. Powiedziałbym, że to takie połączenie Spicebomby z Musk Therapy. Zapach jest moim zdaniem bardzo ładny, choć dosyć prosty. Warto również nadmienić że jest kilkukrotnie droższy niż V&R i biorąc pod uwagę stosunek jakości do ceny, raczej stawiałbym na Spicebomb. Jeśli chodzi o parametry, to projekcja nie jest szczególnie mocna ale zapach dobrze trzyma się na skórze.
Podsumowując, Rehab to perfumy mocno pasujące do moich preferencji. Z tego powodu moja ocena może być wypaczona, jednak uważam że to udany zapach. Jednocześnie nie uważam by był wart swojej standardowej ceny. Jeśli ktoś lubi Spicebombe i szuka czegoś podobnego, ale w dużo gładszym i bardziej dojrzałym klimacie to warto przetestować. Ocena końcowa 7.5/10
@Frufruf: polecam Spicebomb Metallic Musk, super trwały i bardzo podobny do Rehaba
Edit: a dobra, w sumie o nim wspomniałeś XD Ale polecam i tak, czekam aż będzie bliżej 300 za 90ml. A jedynie otwarcie w Spicebombie jakieś takie se, ale szybko mija tak po 3min
też testowałem niedawno i dla mnie spoko zapach ale nie ma w nim nic zachwycającego. Z całego Initio tylko Paragon i Side Effect mi przypadły do gustu na tyle żeby kupić flakony
@anomalia_: ja się wahałem, ale że wpadł na banherhead po 750, to się skusiłem. Byłoby 735, ale przecież jak cena się zmieniła z 785 na 735 w ciągu 12h od zamówienia, to nie chcieli zwrócić różnicy w cenie, to trzeba było się bawić w zwrot za 15zł (eko sreko, szwedzi sredzi).
@Frufruf: ja mam problem ze wszystkimi initio ze one mega szybko na mnie gasną. Na ciuchach czuć 2 dni, ale projekcja jest marna. Sam zapach ładny, ale paragon o wiele lepszy przez tą śliwkę :)
@lubie_placki1: Musk Therapy, którego mam od Ciebie siedzi na żonie 6+ godzin i nadal czuć za nią ogon po tym czasie, a nie psika się jakoś wybitnie mocno ze względu na dziecko, także jakiś turbo dobry batch dostałem albo cholera wie co:) Możliwe, że też delikatnie psika się we pod włosy na szyję i stąd trwałość na nich się taka długa wydaje. Niestety Rehab i Aphrodisiac, które mam, to nie
Initio Rehab. Zapach posiada sporo porównań do V&R Spicebomb i chociaż nuty obu pozycji są zupełnie różne, to rzeczywiście są one dosyć podobne. Rehab jest jednak spokojniejszy i bliżej mu do wersji Metallic Musk niż EDT. W otwarciu czuć lawendę i bergamotkę, a do tego świeży korzenny akord. Szybko pojawia się również otulające piżmo oraz gładkie drzewo sandałowe. Jest może też ciut wetywerii, a w drydownie wychodzi trochę pudrowego akordu i słodyczy.
Kompozycja jest czysta, bezpieczna i według mnie mocno uniwersalna. Powiedziałbym, że to takie połączenie Spicebomby z Musk Therapy. Zapach jest moim zdaniem bardzo ładny, choć dosyć prosty. Warto również nadmienić że jest kilkukrotnie droższy niż V&R i biorąc pod uwagę stosunek jakości do ceny, raczej stawiałbym na Spicebomb. Jeśli chodzi o parametry, to projekcja nie jest szczególnie mocna ale zapach dobrze trzyma się na skórze.
Podsumowując, Rehab to perfumy mocno pasujące do moich preferencji. Z tego powodu moja ocena może być wypaczona, jednak uważam że to udany zapach. Jednocześnie nie uważam by był wart swojej standardowej ceny. Jeśli ktoś lubi Spicebombe i szuka czegoś podobnego, ale w dużo gładszym i bardziej dojrzałym klimacie to warto przetestować. Ocena końcowa 7.5/10
Zapach 8/10
Projekcja 6/10
Żywotność 7.5/10
Jakość/Cena 4.5/10
pozostałe recki
źródło: Rehab
PobierzEdit: a dobra, w sumie o nim wspomniałeś XD Ale polecam i tak, czekam aż będzie bliżej 300 za 90ml. A jedynie otwarcie w Spicebombie jakieś takie se, ale szybko mija tak po 3min
Niestety Rehab i Aphrodisiac, które mam, to nie