@Omniscient: na perfumeriajulia.es masz za 110 euro + bon na 5euro przy rejestracji konta. Testowałem je w sobotę w Sephorze i bardzo spoko. Ręka w rękę z nowym The One EDP i wersja Parfum zdecydowanie lepsza, bardziej bursztynowa, ciepła, mniej słodka i bardziej wytrawna. Parametry spoko. Przykro mi że miałeś wypadek, zdrówka.
@majkel34: polecam trzymać się z daleka od tej grupy, tutaj admin podejrzewam, że baituje i polecą bany za zgadzanie sie z treścią posta. Sama treść mimo, że napisana ironicznie to jest prawdziwa. Ostatnio ktoś miał problem do jednego z adminów to został przez całą grupę wyśmiany od wieśniaków dlatego bo źle odmienił jedno słowo, na końcu oczywiście dostał bana. Jedna wielka żenada
@drogba90: Amouage Jubilation XXV/40, teoretycznie mogą być za ciężkie ale ja nosze nawet w lato. Koniecznie przetestuj sobie też Reflection i Reflection 45. Na twoim miejscu kupiłbym z 10 próbek i testował w międzyczasie
Jakie są wasze najbardziej znienawidzone perfumy? U mnie: Erba Pura, Versace yellow diamond i miejsce honorowe otrzyma the office od jeremiasza #perfumy
@SlepyBazant: ja bym powiedział, że PDM. Swoimi ostatnimi perfumami z serii ekstraktów tylko to potwierdzili... Testowałem większość ich zapachów i tylko Oajan był dla mnie spoko i faktycznie jakoś tam się wyróżniał(pomijając podobieństwo do Ambre Narguile od Hermesa)
Czołem niteczki, szukam jakiegoś perfumy dla chłopa lvl 30, które dobrze sprawdza się na daily. Coś koniecznie ze stajni amouge lub xerjoff. #perfumy #modameska
@johnymielony69: Może Beach Hut? parametry spoko i zapach też, miętowy ale taki wyjątkowo naturalny - nie ma skojarzeń z pastą do zębów. Drydown moim zdaniem jest średni bo robi się taki suchy i mniej zielony ale może ty polubisz. King Blue raczej bym odradzał bo musisz lubić Oud i dla otoczenia też może być trochę za ciężki, ma w sobie trochę zwierzęcości
2025 dobiega końca, więc chciałbym usłyszeć która z tegorocznych premier była według was najlepsza. Liczy się wszystko, od mainstreamu po niszę, czy też araby. Z testowanych przeze mnie pozycji, najbardziej przypadł mi do gustu Givenchy Gentleman Society EDP Ambree. Co prawda trochę waniliowy ulep, ale zbalansowany innymi nutami więc mnie nie męczy. Jednocześnie daleko mu do mojej topki, jest po prostu ok. Spoko był jeszcze Spicebomb Metallic Musk, ale
@Frufruf: Amouage Purpose 50, dużo lepszy od poprzednika, piękny drzewno-kadzidlany zapach ale bardzo ostry w otwarciu, dodanie wanilii na pewno robi dużą robotę w drydownie. No i to właściwie jedyna premiera która mnie zachwyciła, testowałem też Decision ale syntetyczność tego zapachu mnie pokonała.
Wedug similarweb spędzacie 2,5 raza dłużej na szuperku, odsłon na wizytę też jest 2 razy wiecej niż na ph, ale sama liczba wizyt to dalej przepaść na korzyść ph;)
@dudu89: Ja np. jestem przyzwyczajony do ph bo mam podejrzewam ponad 500 alertów już i ciężko byłoby mi to manualnie przenieść na twoją stronę, na pewno dużo czasu by to pochłonęło. Natomiast sam pomysł z alternatywą z większą ilością sklepów jest super
@Pathetic_Brother: Jak będziesz coś brał z Jomashop to weź pod uwagę, że u nich dostawa 2-3 tygodnie to norma, więc jak masz coś zamawiać to najlepiej na samym początku wyjazdu
28 listopada będzie Black Friday. Rok temu były naprawdę fajne promocje na perfumy, czy raczej zawsze te obniżki są sztuczne i co roku nie ma nic ciekawego?
Marc-Antoine Barrois Ganymede. Po dłuższym czasie w końcu zdecydowałem się przetestować ten porównywany do Boisa zapach. W otwarciu czuć wyraźny skórzany akord oraz szafran i trochę liścia fiołka. Od początku obecne są również mineralne nuty i może trochę mandarynki. Dalej jest osmantus, szafran zaczyna słabnąć, a skóra nabiera zamszowego charakteru. W bazie zapachu mamy charakterystyczny dla Quentina akigalawood.
Mineralny akord nadaje tym perfumom syntetyczny i sterylny charakter.
ja osobiście nie jestem w stanie się wyzbyć skojarzeń z maggi, no po prostu w drydownie pachnie dla mnie jak maggi/lubczyk, po paru testach odpuściłem. Zdecydowanie nie są dla mnie, natomiast boisa nawet lubię i noszę.
#perfumy Mirki polećcie proszę jakieś przyprawowo-kadzidlakowe perfumy, ale konkretnie z takiej kategorii „jak otwarcie szafki z przyprawami z kuchni”. (Dla przykładu takie nuty mają Jubilation, Ambre sultan, 2022Mars). Szukałem sporo ostatnio takich klimatów i niestety większość tak określanych perfum wpada w 2 nurty których właśnie nie chcę czyli: cynamonowo waniliowy ulep lub ziołowa landrynka (np Dev od olympic orchids kojarzy mi się z takim kopalniokiem). Edit: stricte pieprzne zapachy typu
@bartix133: to ci trochę zaspoileruje, najprawdopodobniej nic się nie stanie. Maceracja/maturacja nie zmienia tak zapachu, po czasie zwykle zanikają nuty głowy ale to w dłuższym czasie niż 1-2 lata.
Rozbiórki, promocje, odlewki... wiadomo, codzienność na tagu.
Ale po kolejnym zakupie naszego Drogiego Tagowicza @Omniscient pomyślałem sobie, no dobra, nałóg nałogiem ale chyba każdy ma taki moment i myśli sobie "chyba już wystarczy, trochę mnie poniosło". Cz uważacie, że potraficie to kontrolować? Czy to może "okazje" zaczęły Was kontrolować i jak jest alert na perfumehub to nawet gdybym miał jeść tylko gotowany ryż ale w oparach Xerjoffa to muszę mieć ten flakon.
Initio Rehab. Zapach posiada sporo porównań do V&R Spicebomb i chociaż nuty obu pozycji są zupełnie różne, to rzeczywiście są one dosyć podobne. Rehab jest jednak spokojniejszy i bliżej mu do wersji Metallic Musk niż EDT. W otwarciu czuć lawendę i bergamotkę, a do tego świeży korzenny akord. Szybko pojawia się również otulające piżmo oraz gładkie drzewo sandałowe. Jest może też ciut wetywerii, a w drydownie
też testowałem niedawno i dla mnie spoko zapach ale nie ma w nim nic zachwycającego. Z całego Initio tylko Paragon i Side Effect mi przypadły do gustu na tyle żeby kupić flakony
źródło: image
Pobierz