Wpis z mikrobloga

✨️ Dlaczego zmiana nazwiska po ślubie jest nieaktualna?
Widzę, że jest dyskusja o zmianie nazwiska i uważam, że powinno to wyglądać tak
jeśli mężczyzna płaci więcej za wesele - kobieta przyjmuje jego
jeśli kobieta płaci więcej za wesele - mężczyzna przyjmuje jej
jeśli płacą równo - każdy zostaje przy swoim.

Dlaczego kobieta ma przyjmować nazwisko po mężu?
A dlaczego mąż ma wydawać cokolwiek więcej na kobietę niż w drugą stronę

Sytuacja prosta. A jeśli ma być zagmatwana, to lepiej w ogóle odpuścić, niż wychodzić za kogoś, kto przysporzy Ci tylko cierpień i jest osobą toksyczną.

#zwiazki #logikarozowychpasow #logikaniebieskichpaskow #wesele

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

📒 Notatka moderatora: XDFDDDDD

💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt

  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: a to się kupuje małżonka w dzisiejszych czasach?
łatwiej mieć to samo nazwisko
tradycyjnie przyjmuje się nazwisko męża
nic nie stoi na przeszkodzie, by przyjąć nazwisko żony, bo tradycja to tylko tradycja. a jak nie pasuje, to obecnie przechodzi wszystko i gdy nie ma zgody to najlepiej zostać przy swoim
  • Odpowiedz
@niegwynebleid: ta tradycja to się wzięła z czasów dawnych, gdy kobieta przechodziła spod opieki ojcowskiej pod opiekę męża, wychodząc za mąż w wieku 13 lat.
@JonaszSynGrazyny bo wykopki nie pojmują, że druga strona może mieć własną wolę i próbują sobie tłumaczyć wszystko udziałami finansowymi. Zresztą to widać po tych wypocinach z tagów dotyczących relacji, ktoś płaci więcej, to uważa, że mu się należy.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: skoro już podważamy dotychczasowy ład i tradycję, to może cofnijmy się jeszcze o krok.

Po co komu wesele? Jak baba chce to albo niech płaci sama, albo niech przejmie nazwisko po mężu.

To chyba jakiś element propagandy russkich, podważać wszystko co się da, byle zmierzało do rozpadu społeczeństwa.
  • Odpowiedz
@kasiknocheinmal: no ale się wzięła tradycja. Pomijając, że te śluby z 13 to nie tak często i gęsto - nie przesadzajmy. A nazwiska to też nie taki stary wynalazek.
Zwyczajnie świat był patriarchalny i dopiero teraz się to zmienia.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
kulturalny-pomysłodawca-89: Heh, z takim podejściem to lepiej w ogóle nie brać ślubu ani nawet wchodzić w jakiekolwiek relacje.

Małżeństwo (jako relacja) ma konkretną definicję: jest to związek, w którym wzajemnie staramy się poznawać, odkrywać i spełniać PRAWDZIWE potrzeby drugiej osoby.

Wyraźnie zatem widać, że w takiej relacji te wszelkie problemy typu: "kto ma co zrobić", "czy po równo się podzieliliśmy?", "czy to jest sprawiedliwe" itp. nie mogą po prostu występować.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: żyjemy w czasach w których mało która tradycyjna zasada czy praktyka nie ma znaczenia.
Wszystko "kiedyś" bylo pragmatyczne do bólu. Dziś już ten pragmatyzm nie istnieje.

Przykład który często podaje - w dobie współczesnej antykoncepcji, medycyny i ogólnej świadomości społecznej nie istnieje powód dla którego nie powinno się sypiać z innymi ludźmi, na zewnątrz związku. Wierność to taki sam archaizm jak przyjmowanie nazwiska męża. ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@Janusz_Rekina: wierność w związku była bardzo praktyczna bo brała się z fundamentalnego problemu: kto jest ojcem dziecka. Kiedyś nie było antykoncepcji (zawinięte na supeł jelito kozy się nie liczy).
Ale przede wszystkim nie było testów na ojcostwo. Dlatego nie wiedziałeś czy żona nie przynosi Ci bękarta.
Dlatego tak piętnowalo się rozwiązłość kobiet.

Powód dla którego emocjonalnie sobie z tym nie radzimy jest bardzo prozaiczny - dopiero od ~60 lat zmieniły
  • Odpowiedz
bo wykopki nie pojmują, że druga strona może mieć własną wolę i próbują sobie tłumaczyć wszystko udziałami finansowymi. Zresztą to widać po tych wypocinach z tagów dotyczących relacji, ktoś płaci więcej, to uważa, że mu się należy.


@kasiknocheinmal: ale tu nie chodzi o finanse wprost, tylko o prostą rzecz - jak naprawdę jedziesz w upragnione wakacje pierwszy raz w życiu w miejsce o którym śniłeś i marzyłeś to bierzesz WSZYSTKO co
  • Odpowiedz
@Dietetyq: tylko widzisz, mąż też może zmienić nazwisko na nazwisko żony. To jest sytuacja prosta do odwrócenia w drugą stronę, przepisy nie pozwalają na to tylko kobietom, tylko dają tę możliwość obojgu ludzi. Czyli co, jak mężczyzna nie chce przyjąć nazwiska żony to tak naprawdę wcale jej nie chce?
Ludzie, jaki wy macie mentalny zaścianek w głowie.
  • Odpowiedz
tylko widzisz, mąż też może zmienić nazwisko na nazwisko żony. To jest sytuacja prosta do odwrócenia w drugą stronę, przepisy nie pozwalają na to tylko kobietom, tylko dają tę możliwość obojgu ludzi. Czyli co, jak mężczyzna nie chce przyjąć nazwiska żony to tak naprawdę wcale jej nie chce?

Ludzie, jaki wy macie mentalny zaścianek w głowie.


@kasiknocheinmal: ale słuchaj to może Ty masz zbyt progresywne poglądy a nie ludzie którym się to
  • Odpowiedz
@kasiknocheinmal: dla mnie wzięcie mojego nazwiska przez moją żonę jest ważne bo jest to jakaś symbolika dynamiki naszego związku. Inne związki mogą działać w inny sposób, mój działa w taki.
  • Odpowiedz