Wpis z mikrobloga

@Jerzu: ja przy 28x28 w poprzednim miejscu zamieszkania już miałem dosyć tych samych tras (właśnie szczególnie przez miasto) i tych samych dróg wylotowych i wlotowych. Jak odbuduję swój kwadrat do ok. 30x30 tu gdzie teraz mieszkam, to chyba zacznę po kwadraty jeździć rzadziej, za to wywożąc się autem te 30-50km od domu. Albo przeprowadzę się kolejny raz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@cult_of_luna: Ja w niedzielę stwierdziłem, że trzeba już z samochodu korzystać do dojazdów. Z Tczewa mam jeszcze coś za Malborkiem, więc tam spoko, ale tak to spory kawałek za Kwidzyn jechać, czy za Kartuzy żeby w ogóle zacząć coś zbierać. Najdalszy kierunek to dużo na południe w borach, za Czerskiem. Nie chce mi się. Zamiast robić 200 km, z czego 3/4 po już zaliczonych kwadratach, to robić 80, ale po
  • Odpowiedz
Zamiast robić 200 km, z czego 3/4 po już zaliczonych kwadratach, to robić 80, ale po nowych terenach.


@ikov: dokładnie tak, chociaż ja do tych 200 jeszcze nie doszedłem, pewnie koło 100-120 miałem tak standardowo z Bydgoszczy :)
  • Odpowiedz
  • 0
@cult_of_luna: @ikov U mnie włożenie roweru do samochodu jest skomplikowaną operacją logistyczną, z uwagi na mnóstwo niepotrzebnych rzeczy wożonych w bagażniku. :) Robię to, gdy wyjeżdżam na dłużej i zabieram rower.
@Loob77 Używam PKP do jazdy w jedną stronę, ale może rzeczywiście czas zastanowić się nad wariantem kolejowym na wyjazd i powrót.
  • Odpowiedz