Wpis z mikrobloga

  • 14
@plyty_chodnikowe:

dla prawackich kretynów kontekst czy jakiekolwiek niunanse nie mają znaczenia, oni myślą binarnie

Pewnie według lewackich onuc Putin doszedł do władzy po 2020 roku, a tysiące ofiar za które odpowiada do tego czasu to taki tam detal:)
  • Odpowiedz
@szarekredki: ten portal zszedł na psy, przejęty przez ukraińskie trolle i konie giertycha. Dyskusja z nimi nie ma sensu. Gdy jednemu szerzącemu ukraińską propagandę wypunktowałem, że Ukraina to nie jest nasz aż taki przyjaciel, to gość usunął mój komentarz, zablokował i napisał, bym go nie obrażał (_ )
  • Odpowiedz
@szarekredki:

Rozumiem, że rozumiesz, że było to podkreślenie realiów pomiędzy Rosją stalinowską, a putinowską. To były czasy, gdzie Zachód chciał z nim rozmawiać – w sumie wszyscy oprócz nas – ponieważ wierzyli, że można w ten sposób kontrolować napięcia i unikać eskalacji. Wtedy Sikorski jako szef MSZ prowadził linię: twarda obrona interesów Polski, ale jednocześnie rozmowa z Rosją tam, gdzie to możliwe. Podkreślając różnicę między Putinem a Stalinem, chciał uspokoić
  • Odpowiedz
@eduardo-garcia:

Po pierwsze, przypomnę kontekst. W 2010 r. Pawlak jako wicepremier podpisywał aneksy do kontraktów z Gazpromem. W jego ocenie tamte umowy dawały Polsce bezpieczeństwo: mieliśmy zakontraktowany gaz z Rosji i możliwość rewersu przez gazociąg jamalski. Do tego dochodził już wtedy terminal LNG w Świnoujściu w planach/realizacji. W 2021 r., patrząc na papierze, Polska miała teoretycznie trzy kierunki dostaw – Rosję, Zachód (rewers) i LNG. Więc Pawlak mówił: „po co
  • Odpowiedz