Wpis z mikrobloga

@LordDarthVader: mi raz ukradli rower. Niby był to normicki rower miejski, ale kurczę przerzutki schowane w piaście koła, i kilka moich poprawek montażowych.

Wtedy nie ogarniałem mechaniki rowerowej więc zdecydowałem się na nowy rower jako dojazd do pracy. Z 20 minut pieszo zrobiło się 6-9 minut.
Cieszyłem się nim jakieś 7 miesięcy, a jeździłem nim cały rok.
A babcia mówiła nie kupuj ładnych rzeczy bo ukradną
  • Odpowiedz