Wpis z mikrobloga

@BlackpillMonster: Zajebiste jest to, jak programiści po bardziej prestiżowych uczelniach patrzą z góry na tych po gorszych, którzy z kolei gardzą bootcampowiczem, który wcześniej skończył Mechanikę i budowę maszyn. Jednocześnie żaden nie sprzeciwi się Katarzynie po Kulturoznawstwie.
  • Odpowiedz
Zajebiste jest to, jak programiści po bardziej prestiżowych uczelniach patrzą z góry na tych po gorszych, którzy z kolei gardzą bootcampowiczem, który wcześniej skończył Mechanikę i budowę maszyn.


@GomiGomi: A ci stabilnie pracujący w zawodzie patrzą z góry na wszystkich powyższych. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@1Andrzejek123_: Taa, najpopularniejszy? A widzisz gdzieś na ss podany przez ciebie kierunek studiów? To statystyka z agh z 2024 roku ze studiów pierwszego stopnia. Zawsze to działało tak, że informatyki oraz pochodne były najbardziej obleganymi studiami, no może nie zawsze, ale od dobrych 15 lat. Jak ktoś się nie dostał na nie, to szedł na właśnie takie kierunku. Kierunek może być trudniejszy, może być dużo absolwentów, zarobki mogą być do
RapIArbuzy - @1Andrzejek123_: Taa, najpopularniejszy? A widzisz gdzieś na ss podany p...

źródło: obraz

Pobierz
  • Odpowiedz
@RapIArbuzy: To że trudniej się dostać nic nie znaczy. Im bardziej oblegany tym większa "selekcja". Jakby na jakąś chemię na której normalnie jest po 30 osób robili taką selekcję jak na infe to nikt by na to się nie dostał xd
  • Odpowiedz
@1Andrzejek123_: To znaczy, że idą na te kierunki osoby z najwyższymi wynikami matur, a co za tym idzie najbardziej kumate osoby. Sam napisałeś o selekcji zdanie później. I nie, studia informatyczne nie są trudne jak myślisz, no może jak studiujesz na wydziale matematycznym jest trochę ciężej, ale to nie zmienia faktu że najbardziej kumate osoby szły od 15 lat na informatykę oraz jej pochodne. Tyle i aż tyle.
  • Odpowiedz
@RapIArbuzy: Dokładnie, bo mając możliwość studiowania informatyki a innego kierunku to raczej wybiera się to pierwsze bo mimo wszystko po tym łatwiej z pracą. Reszta kierunków to albo "plan B" albo idą na to pasjonaci tematu.
  • Odpowiedz