Aktywne Wpisy

vladi_putin +762
Czytam o #afera z #zondacrypto i normalnie oczom nie wierzę, że ktoś tam realnie trzymał większy hajs xD
Słuchajcie. Robię #rozdajo na portfel sprzętowy Ledger Nano X (ten najtańszy).
Ja już wyrosłem z #kryptowaluty ale jeżeli wy nadal to robicie, to róbcie to chociaż dobrze i nie trzymajcie wiekszego hajsu na giełdzie, która w każdej chwili może zniknąć i elo zostajecie bez niczego xD
A przy okazji
Słuchajcie. Robię #rozdajo na portfel sprzętowy Ledger Nano X (ten najtańszy).
Ja już wyrosłem z #kryptowaluty ale jeżeli wy nadal to robicie, to róbcie to chociaż dobrze i nie trzymajcie wiekszego hajsu na giełdzie, która w każdej chwili może zniknąć i elo zostajecie bez niczego xD
A przy okazji
źródło: alebydle
Pobierz
congobongo +55





Hej Mirki.
Zbliżam się 30tki i coraz bardziej czuję się przytłoczony całym życiem.
Mam niby wygodną posadkę w it, zarabiam trochę poniżej średniej w branży, ale praca zajmuje mi 3-4 h dziennie max realnie, co sprawia, że mam dużo czasu wolnego…
…Który marnuję na niszczenie sobie psychy rozmyślaniem. Pół żartem, pół serio, coś tam uczę się gotować, coś tam porysuję, ale nic “rozwojowego” - przez co czuję się okropnie.
Ale niestety nie wiem co mògłbym zrobić zawodowo żeby się rozwinąć (by znowu czuć bezpieczeństwo, a nie ciągły stres, że w rok/ dwa stracę pracę) - AI i ciągłe rotacje w firmach sprawiają, że nie widzę sensu w dalszym zapierdzielaniu całymi popołudniami w nauce jakichś niszowych bibliotek, a inne specki it albo sa dla mnie zbyt nudne bym był w stanie realnie przebrnąć (devops, nawet robiłem pół roku za devopsa zawodowo, ale wróciłem na stanowisko deva), albo są zbyt wymagające wiedzowo (analiza danych itd) by mi się chciało (bo mnie nie interesuje nic poza efektem jaki chce osiągnąć, temu kochałem kodować), albo nie wiem jak się za to zabrać (secops wszelakie itd).
Nie ukrywam, że dodatkowo obowiązek mieszkania w dużym mieście (mam pracę hybrydową, oraz głównie takie oferty widzę) doprowadza mnie już do szału - chciałbym osiąść na swoim w mojej pipiduwie.
Jakiś czas temu kupiłem leciwe (20letnie) autko przy którym już musiałem dużo zrobić, teraz zapowiada się, że będę robił częściowy remont silnika XD.
No ale w trakcie tych prac remontowych przy aucie poczułem znowu to co czułem za dzieciaka kodując, malując … ta przepiękna euforie i wgl.
A była to ciężka mozolna i pełna błędów praca - byłem zszokowany samym sobą, że się nie poddałem.
No i tak mnie naszło - a co jakby pójść do technikum samochodowego?
Mam trochę oszczędności plus działkę budowlaną pod moim rodzinnym powiatowym po babci, więc jakby wypaliło długoterminowo to miałbym gdzie postawić warsztat (a dokładniej to stoją tam stare stodoły, więc na start wystarczyłoby je dostosować).
Kiedyś pomagałem przez rok w warsztacie znajomego ojca, ale to były głównie p------y pokroju wymiany opon, hamulców, nabijania klimy - czynności stricte eksploatacyjne.
Czy ktoś z was kiedyś podjął taką ruletkę? Rzucil wszystko co miał, żeby spróbować, kompletnie od zera, nauczyć się nowego fachu będąc już bardziej doroślejszy (bo w końcu poniżej 40tki to nadal dziecko ).
#pracbaza #praca #samochody #rozwojosobisty
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt
No chyba że lubisz kanapki z WD 40