Wpis z mikrobloga

Filarem mojego 11 letniego związku jest wysoki czynsz za wynajem, bo żadne z nas nie ma się gdzie podziać samemu, alternatywa to wynajem pokoju ze studentami mając 30 na karku xD

#zwiazki
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie, jest mi smutno i wstyd za siebie


@rajju: typie, łap plusa, ale jeśli jest ci wstyd, że jesteś normalnym gościem, to przemyśl to drugi raz. Wstyd to możesz odczuwać, jeśli wąchasz brudną bieliznę swojej matki, realne podejście do wynajmowanego mieszkania nigdy nie powinno być powodem wstydu.
  • Odpowiedz
  • 4
@rajju brakuje kredytu na 30 lat ze stałym oprocentowaniem jedynie na 8%


@krocionog: Wolałbym kredyt, męczę się z gargulcem właśnie po to, żeby uzbierać wkład i poduchę finansową.

Żyjąc razem albo przejadała wszystkie nadwyżki (bo praca ją męczy), albo potem ja byłem psychicznie wrakiem i zarabiałem od pierwszego do pierwszego (mała działalność), albo tygodniami ledwie wychodziłem z wyra i nie robiłem nic.

Jak dobrze pójdzie, muszę się przemęczyć tylko
  • Odpowiedz
  • 2
Ale ja zaraz wyląduje w psychiatryku, a nie na wkład własny odłożę :/


@Arbeiter: Same here, tak czy siak problem dachu nad głową się rozwiąże.
  • Odpowiedz
@rajju to smutne, ale trochę rozumiem, sama chciałam się zabezpieczyć przed czymś takim i nie sprzedałam swojego panieńskiego mieszkania, chociaż moglibyśmy nim spłacić dwa kredyty i być wolnymi ludźmi :P ale wolę mieć świadomość, że jestem z chłopem, bo chcę, a nie dlatego, że nie mam gdzie mieszkać.
  • Odpowiedz
@rajju: To nie nasza wina, że tak sobie bogaci skonstruowali świat żebyśmy byli na ich pasku. Nie mamy na to lekarstwa bo nie wyczarujemy pieniędzy tak jak oni.
  • Odpowiedz
@rajju
Mój znajomy rozwiódł się z żoną jakiś czas temu, ale nadal (już ze 3 lata!) mieszkają w tym samym domu bo osobno nie wydoliliby finansowo. Jak współlokatorzy z prawie dorosły wspólnym dzieckiem.
  • Odpowiedz