Aktywne Wpisy

tesknilam_ +363
Nauczyciele często powtarzali, że w dorosłym życiu będzie nam brakować szkoły i życia bez obowiązków. No i tak powiem szczerze, że już to dorosłe życie, mimo że trudne, jest i tak lepsze dla mnie niż katorga którą przeżywałam w podstawówce czy w LO.
Sztuczne znajomości, codzienny stres którego nie umiem porównać do żadnego innego, prac domowe, no i wiek, w którym inaczej postrzega się rzeczywistość. A Wy jak macie z tym? #
Sztuczne znajomości, codzienny stres którego nie umiem porównać do żadnego innego, prac domowe, no i wiek, w którym inaczej postrzega się rzeczywistość. A Wy jak macie z tym? #

ogurkiszony75 +425
źródło: temp_file6364110403219876580
Pobierz




#zwiazki
@Kj5s6f2dk7s54o: Nie, jest mi smutno i wstyd za siebie (╥﹏╥)
@rajju: typie, łap plusa, ale jeśli jest ci wstyd, że jesteś normalnym gościem, to przemyśl to drugi raz. Wstyd to możesz odczuwać, jeśli wąchasz brudną bieliznę swojej matki, realne podejście do wynajmowanego mieszkania nigdy nie powinno być powodem wstydu.
@krocionog: Wolałbym kredyt, męczę się z gargulcem właśnie po to, żeby uzbierać wkład i poduchę finansową.
Żyjąc razem albo przejadała wszystkie nadwyżki (bo praca ją męczy), albo potem ja byłem psychicznie wrakiem i zarabiałem od pierwszego do pierwszego (mała działalność), albo tygodniami ledwie wychodziłem z wyra i nie robiłem nic.
Jak dobrze pójdzie, muszę się przemęczyć tylko
@Arbeiter: Same here, tak czy siak problem dachu nad głową się rozwiąże.
Kredyt bardziej wiąże niż ślub.
Mój znajomy rozwiódł się z żoną jakiś czas temu, ale nadal (już ze 3 lata!) mieszkają w tym samym domu bo osobno nie wydoliliby finansowo. Jak współlokatorzy z prawie dorosły wspólnym dzieckiem.