Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Od 4 lat pracuję za granicą i z własnych środków buduję dom. Zrezygnowałem z życia towarzyskiego, rozwoju, zdrowia i czasu z rodziną, by to osiągnąć. Moja dziewczyna nie chciała się dołożyć, bo bez ślubu nie miała żadnych praw do nieruchomości — rozumiem to i szanuję jej obawy. Ale dziś, gdy myślimy o wspólnej przyszłości, zastanawiam się: czy powinienem oddać jej część domu bez wkładu z jej strony? Czy to fair, skoro w tym czasie mogła prowadzić normalne życie, a ja wszystko postawiłem na jedną kartę? I najważniejsze: skoro ona bała się podjąć ryzyko przy budowie, to czy ja powinienem je podejmować po ślubie?
#zalesie #zwiazki #logikarozowychpaskow

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero

💌 Nasza rozgłośnia baitowa potrzebuje Twojej pomocy! Wspomóż projekt

  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Nie musisz jej dawać części nieruchomości, możesz jej dać służebność dożywotnią - dzięki temu ma zabezpieczenie, że jej nie wywalisz na zbity pysk i może korzystać z nieruchomości nawet jak sobie przygruchasz nową dziewczynę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Swoją drogą moja dziewczyna ma bogatych starych, dostała od nich mieszkanie. W życiu nie zgodziłbym się na zakładanie rodziny w tym mieszkaniu, ogólnie w domu do którego nie mam praw. Powiedziałem, że dla mnie jedyna opcja na dalszą przyszłość to taka, gdzie po ślubie kupujemy dom 50/50 i tam zakładamy rodzinę.
  • Odpowiedz