Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mirki, chciałbym na chłodno spojrzeć, czy mam rację w związku, a nie wiem jak do tego podejść, jak to ocenić.
Mam wrażenie, że moja #rozowypasek jest strasznie krtykancka i czepliwa, a pogarsza się to wraz z upływem czasu (kiedyś było tego mniej, mimo że tkwiłem wtedy glłęboko w s----------u). Sama dużo od siebie wymaga, podobnie od innych. Zwykle gdy wróci z pracy czy dłuższego wyjazdu w ciągu pół godziny zwróci mi uwagę kilka, czasem kilkanaście razy na jakieś rzeczy, które zaniedbałem, źle zrobiłem albo nie zrobiłem. Są sytuacje, kiedy z góry podejrzewam, że tak będzie i przestaję jej słuchać, bo liczba tych uwag jest taka, że ich już nie spamiętuje.
Nie jest tak, że nie ma racji. To są raczej słuszne rzeczy, moje zaniedbania. Obiektywnie zdarza mi się coś zawalić, jestem mniej staranny niż ona. Nie robi tego zwykle z agresją, tylko czepliwie jakby była zrzędliwą perfekcjonistką lat 70, a nie 30-latką.
Coraz częściej reaguję na te uwagi krzykiem i agresją. Coraz częściej jak wróci z pracy, to po prostu wkurzony czekam, co zaraz odkryje jako mój błąd, o którym nie pomyślałem. I siłą rzeczy coraz częściej czuję złość, a nawet bardziej strach z nią przebywając, bo czekam na kolejne uwagi jak na ścięcie.

I teraz tak: nie wiem, czy przesadzam, czy to normalne, że ludzie się tyle krytykują w związku? U moich rodziców tak nie było, ale to nie jest dobry wzorzec związku. Jak sprawdzić, czy przesadzam?
#zwiazki #rozowepaski

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi

👉 Z Twoją pomocą możemy działać dalej! Wspomóż projekt

  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Przede wszystkim powinieneś się zastanowić co robisz źle, że doprowadzasz ją do tego stanu. Nie zaszkodzi przeprosić za całokształt. No i bombonierka, ale to chyba oczywiste.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: czym innym jest zwrócenie uwagi, a czym innym krytykowanie wszystkiego. Też pytanie czy właściwie odbieracie swoje uwagi i czy potraficie je formułować, bo może nikt tu nie ma nikogo pretensji tylko nie umiecie rozmawiać.
Rozmawiałeś z nią o tym? Jeśli tak i jeśli to jest ewidentne szukanie dziury w całym no to albo popracuje nad sobą (ale wtedy reakcja krzykiem nie jest dobrym wyjściem, więc oboje) albo się zastanówcie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim w związku się rozmawia. Powiedz jej jak się czujesz (bez oskarżeń że ona coś robi tylko powiedz jak się czujesz w danej sytuacji). Zatem powiedz jej że czujesz się źle gdy ona wytyka Ci błąd i chciałbyś by albo inaczej Ci coś przekazywała albo byście podzielili inaczej jakieś obowiązki skoro to co robisz jest notorycznie źle wykonane. Powiedz o swoich lekach gdy ona wraca z pracy i tym napięciu. Jeśli
  • Odpowiedz
@mirko_anonim tak jeszcze dodam że nie ma czegoś takiego jak „kto ma rację w związku?” bo jeśli któraś strona czuje się źle w relacji to znak że coś jest nie tak i trzeba o tym pogadać by dojść do rozwiązania lub rozstania jeśli nie da się tego rozwiązać wspólnie (nie jedna strona tylko dwie strony). Bo w relacji obie strony ustalają wspólnie zasady „gry” przez co w relacji Twojego znajomego coś
  • Odpowiedz
Są sytuacje, kiedy z góry podejrzewam, że tak będzie i przestaję jej słuchać, bo liczba tych uwag jest taka, że ich już nie spamiętuje.


@mirko_anonim: Byłem w związku z perfekcjonistką i miałem bardzo podobnie jak Ty. Ba - po kilku latach nawet jak jej nie było w domu, gdy coś zachlapałem, zabrudziłem itp. to aż mnie przechodził dreszcz po plecach że usłyszę za plecami jakąś kąśliwą uwagę.

@Kitku_Karola podała bardzo
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Nie. Nie przesadzasz. Przesada zaczyna się wtedy, kiedy reagujesz złością - ale to nie znaczy, że problem jest tylko w Tobie.
Nawet jeśli uwagi są słuszne - ich forma, częstotliwość i klimat z jakim są podawane robi różnicę. To nie jest ruskie wojsko. To związek. Masz się w nim rozwijać, nie chodzić na palcach.

Widzę tu 4 wyjścia, do wyboru:
1. Najlepsza taktyka, jaka sprawdza się w relacjach, to rozminowywanie gęstej atmosfery
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: następnym razem jak stłuczesz wazon, czy tam cokolwiek, to jak się na Ciebie wydrze, podejdz spokojnie, stań naprzeciwko niej, ale tak żeby wazon był pomiędzy Wami, po czym, patrząc jej głeboko w oczy, wyciągnij fujarę, i oddaj strugę gorącej, cuchnącej uryny na te resztki, i powiedz: "sluchaj Dolores, posluchaj mnie proszę bardzo uważnie, bo powiem to tylko jeden jedyny raz - leje na Twoje p---------e, tak jak leję tu
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @kasiknocheinmal: Tak, próbowaliśmy rozmawiać kilkukrotnie o tym, ale w zasadzie nie umiemy dojść do porozumienia i zwykle kończyło się kłótnią. Generalnie wychodzi na to, że ja nie umiem odbierać krytyki, a jak jest tak nasilona, to w ogóle przestaję słuchać. Ona stoi na stanowisku, że krytykuje to, co mi nie wychodzi i co ma zrobić jak zauważy niezrobienie czegoś, na co się umówiliśmy lub inny
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
inspirujący-obserwator-35:

Obiektywnie zdarza mi się coś zawalić, jestem mniej staranny niż ona.


@mirko_anonim: co to znaczy zawalić? Nie zrobić czegoś o czym nikt w skali życia nie będzie pamiętał po trzech dniach?
To co ona robi to nie jest krytykanctwo tylko zwykłe trzeszczenie i zrobiła sobie z ciebie worek do wyzywania sie albo co
  • Odpowiedz