Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Gdzie poznać dziewczynę mając 25+ lat nie mając znajomych?
Praca - większość to faceci. Nawet jeśli jest jakaś dziewczyna to zajęta.
Studia - zaoczne, więc tzw. życia studenckiego nie miałem. Poza tym to już za mną, na kolejne się nie wybieram w najbliższym czasie.

Oprócz tego próbowałem "wyjść do ludzi":
1. Kursy tańca.
Próbowałem się zapisać do kilku szkół, w większości mnie odrzucili z powodu braku partnerki. Tam gdzie mnie przyjęli to nikogo nie poznałem. Większość uczestników to faceci 30+ szukający żony. Dziewczyny jeśli już były to za chwilę ich nie było (czytaj na kolejnych zajęciach) bo czuły się źle będąc podrywane cały czas przez jakiś zdesperowanych typów.
2. Wolontariat dla zwierząt
90% to kobiety 30+ i nastolatki. Facetów co prawda nie było zbyt dużo, ale i dziewczyn w moim wieku też nie. Nie wiem czy to specyfika tego konkretnego wolontariatu, ale innego w okolicy nie mam.
3. Wycieczki dla singli
Ociepanie, zlot simpów i desperatów. Byłem na kilku wycieczkach lokalnych i zagranicznych, z różnymi ludźmi i zawsze tak samo - pełno chłopa co to albo szukają okazji do nachlania albo do znalezienia dziewczyny. Dziewczyn bardzo mało, a jeśli już to przeważnie starsze ode mnie i kompletnie niezainteresowane nawiązywaniem znajomości.
4. Wycieczki (ale nie dla singli)
Podobnie jak w pkt.3 tylko bez pretekstu szukania drugiej połówki. Większość jeździ z grupą znajomych lub drugimi połówkami i nie są zbytnio zainteresowani szukaniem nowych znajomych. Często było tak, że 90% grupy odłączało się od głównej grupy (czyli nas wszystkich) i np. zwiedzało we własnym gronie (znajomych lub drugich połówek).
5. Silent disco
Jeśli ktoś nie słyszał o czymś takim to jest to impreza na której każdy zakłada słuchawki, wybiera jeden z kilku kanałów i słucha/tańczy do muzyki (na każdym kanale leci inna piosenka). Jak myślicie czy udało mi się kogoś poznać? Nie. Większość to byli imprezowicze i grupy znajomych/pary, nie wiedziałem jak się wkręcić w towarzystwo.
6. Aplikacje randkowe
Tinder, Badoo, FB Randki, Boo, Sympatia. Konta miałem tam założone przez 3-3.5 roku (teraz jest usunąłem). Efekt? Dwie randki po których panny mi powiedziały, że nic z tego nie będzie i papa. Poza tym, zero polubień, zero matchy. Z kilkoma udało mi się wymienić kilkoma wiadomościami, ale najczęściej po 2-3 dniach ghosting, nawet nie zdążyłem zaproponować spotkania. Tak, miałem kupione premium (które miało pomóc), ale to nie pomogło. I tak, dawałem zdjęcia z wyjazdów czy zwierzakiem (to też podobno "magnes na laski").
7. Juwenalia
Byłem (jak jeszcze studiowałem). Podobnie jak na wycieczkach - same pary albo grupki znajomych. Nie wiedziałem jak mam się wbić/wkręcić w ich towarzystwo. Przecież nie podejdę do jakiejś i nie powiem "Cześć, jestem samotny, mogę być waszym kolegą?".
8. Discord
Kilka lat temu próbowałem (jak miałem mniej niż 20 lat). Dołączyłem na kilka serwerów stricte do poznawania ludzi. Dziwnie było bo każdy się tam znał i rozmawiali tylko ze sobą. Nowi, tacy jak ja, nie odzywali się bo nie mieli jak (ani nie wiedzieli o czym można rozmawiać). Jednak udało mi się poznać koleżankę z którą znajomość trwała przez 3 miesiące (nie spotkaliśmy się bo odległość przeszkadzała i obydwoje mieliśmy szkołę/uczelnię), potem nagle napisała że poznała kogoś u siebie i znajomość się zakończyła. Po tym już nie udało mi się nikogo poznać przez Discorda - albo trafiałem na serwery gdzie same nastolatki albo ludzie co mieszkają na drugim końcu Polski (dosłownie).

Pomysły mi się skończyły.
#zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski #pytaniedoniebieskichpaskow #pytaniedorozowychpaskow

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero

💚 Dzięki Twojej dotacji możemy utrzymać projekt i wprowadzać nowe funkcje! Wspomóż projekt

  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim nawet jakbyś znalazł to by dziewczyna uznała że jesteś jakiś podejrzany skoro nie masz znajomych. Bardziej bym się zajęła tematem znajomych zanim zaczniesz kogoś szukać, bo możesz być z tego powodu odrzucany albo to że nie masz znajomych oznacza że nie umiesz zawierać znajomości zwykłych a zatem bliższych relacji nie jesteś w ogóle w stanie nawiązywać mimo wychodzenia do ludzi.
  • Odpowiedz
  • 0
@mirko_anonim no szczerze to nieźle tryhardujesz więc albo jesteś brzydki albo dziwnie się zachowujesz i nie ma sensu polecać ci kolejnego miejsca gdzie są kobiety, tylko musisz ogarnąć źródło problemu
  • Odpowiedz
@Pasterz30 op napisał że nie ma znajomych więc zakładam że wychodzi wszędzie sam i nie ma tych kilku ludzi od memów. Ludzie z reguły mają kilku znajomych z którymi się spotykają od czasu do czasu choćby te raz na kilka miesięcy. Jak ktoś chociaż tego nie ma to zawsze się rodzi pytanie czemu i czasem to są serio jakieś losowe rzeczy jak przeprowadzka do innego miasta, praca na inne zmiany niż
  • Odpowiedz
@Kitku_Karola: przeciez taki znajomy od memów to w żaden sposób nie przyblizy go do posiadania dziewczyny skoro wychodziłby z nim ten raz na kilka miesięcy. A nie ukrywajmy, zdecydowana wiekszosc ludzi ma gora wlasnie takich znajomych.
Do OPa: @mirko_anonim nie ma sie ziom czym przejmowac, takie mamy czasy, wiekszosc facetow ma dzis problem zeby poznac kobiete, szczegolnie "uwolnionienie" czy tam "wyzwolenie" ich pokazalo ich prawdziwa nature i faceci ktorzy
  • Odpowiedz
  • 0
@mirko_anonim no może po prostu nudny/zbyt poważny dla kobiet jesteś. Nie da się z tobą napić, nie jesteś na bieżąco z popularnymi tematami, nie brzmisz na kogoś kto robi spontaniczne akcje, tylko na spokojnego overthinkera. Absolutnie nic z tym złego, ale raczej szukaj laski na wykopie, bo te z tindera czy kursu tańca to po prostu twoje przeciwieństwa, po co taka miałaby z tobą być i po co ty z taką?
  • Odpowiedz
Nawet jeśli jest jakaś dziewczyna to zajęta


No taka jest sytuacja w tym kraju, normalne baby są zajęte, 5.5 miliona kawalerów a wolnych witaminek kilka sztuk na cały kraj.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @ Kitku_Karola zgadza się, chodzę/jeżdżę wszędzie sam. Nie mam tych "znajomych od memów". Nigdy ich nie miałem tak naprawdę. Albo kogoś lubiłem i nasza znajomość polegała na czymś więcej niż "cześć cześć" albo kogoś nie lubiłem i znajomość ograniczała się tylko do przywitania. Tak jak wspomniałem kiedyś miałem z kim spędzać wolny czas, ale teraz za bardzo takich możliwości nie ma. Umiem z kimś pogadać w pracy
  • Odpowiedz