Juniorzy uczą się "clean code", "SOLID", "design patterns" i myślą, że to wystarczy, żeby być dobrym devem. Piszą kod jak ze snu — elegancki, zgodny z konwencją, tylko że… nikomu niepotrzebny.
W prawdziwym świecie nikt nie patrzy, czy masz idealne nazwy zmiennych. Patrzą, czy coś działa i nie wywala produkcji. A jak nie działa, to i tak będzie na backend.
@QuaS: Jest, ale jak wybierzesz głowę juniorom to potem dwudniowe taski Ci trzymają 3 tygodnie bo są zesrani że akurat nie zastosowali strategii do klasy crudowej która będzie napisana raz i poprawiona może dwa razy w życiu
@andrii-pohuliailo: dobra, tylko podpisujesz gwarancję, że jak nowy dev usiądzie do tego kodu i nic nie będzie kumał to tniemy Ci łapę, żebyś więcej nie skrobał na klawiaturze. ( ͡°͜ʖ͡°)
@fukinloner Nadmierna złożoność kodu bez realnej potrzeby jest równie szkodliwa, toksyczna i kosztowna jak spaghetti code. Nie bronię bałaganu — chodzi o to, że skrajności w każdą stronę mogą zabić projekt. Najważniejszy jest balans.
Piszą kod jak ze snu — elegancki, zgodny z konwencją, tylko że… nikomu niepotrzebny.
W prawdziwym świecie nikt nie patrzy, czy masz idealne nazwy zmiennych. Patrzą, czy coś działa i nie wywala produkcji.
A jak nie działa, to i tak będzie na backend.
Napisałem o tym parę słów — może komuś też otworzy oczy:
https://panicdriven.com/pl/posts/dlaczego-nikogo-nie-obchodzi-twoj-idealny-kod-15
#programowanie
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz@andrii-pohuliailo:
Najważniejszy jest balans.