Wpis z mikrobloga

wczoraj oglądałem serial koreański i rzucili tam kwotą 10 milionów wonów. Moja spytała ile to jest, mówię, że nie wiem to wzięła telefon by sprawdzić w necie, wpisała tylko "ile to jest 10 mili", a resztę, już z odpowiednią walutątelefon podpowiedział sam. ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@Krupier: w tym przypadku to nie jest podsłuchiwanie, a pokazywanie najczęstszych wyników.
  • Odpowiedz
xD no tak, bo to jedyna opcja, albo telefony nagrywają 24/7 albo w ogóle, nie ma żadnych, podkreślam ŻADNYCH innych technologii ani okoliczności które sprawiłyby że akurat to konkretne wyszukiwanie mogłoby ci zostać podpowiedziane w inny sposób xD


@Marmite: miras, ale to prawda. Kiedyś nie zwracałem uwagi na uprawnienia mikrofonu w komunikatorach. Ale zaczęły pojawiać się sytuacje, że wyświetlały mi się reklamy dotyczące spraw/przedmiotów, o których nie pisałem, a jedynie
  • Odpowiedz
@Marmite: Kiedyś na grillu ze znajomymi miałem dyskusje czy psy mogą jeść orzechy, więc żeby zażegnać dyskuje chcieliśmy wpisać to w google. Wpisałem "Czy psy" i pierwsze co się pojawiło to "Czy psy mogą jeść orzechy". No nie oszukujmy się, to nie jest raczej fraza, którą moja grupa wiekowa itd wpisuje najczęściej ;)
  • Odpowiedz
@Krupier ale co Ty tu nagle przechodzisz z szurskiego gadania o podsłuchiwaniu mikrofonem do zwykłego śledzenia za pomocą ciasteczek, FB (i w sumie też Wykop, który się tym dzieli) się z tym akurat nie kryje. Przykładowo na iOSie można blokować aplikacjom śledzenie takich rzeczy z innych miejsc. Te "10 milionów wonów" to tak jak wyjaśnili już inni wynika z popularności zapytania, dodam że Google oprócz globalnej popularności wykorzystuje też np. lokalne
  • Odpowiedz
@Templar: to świetnie, że się rozpisałeś, ale fajnie by jeszcze było gdybyś się skupił na całości mojego komentarza, a nie tylko na wybranych częściach. Pozdrawiam.
  • Odpowiedz
@Marmite: akurat nie masz racji, bo to, że google, meta itd używają mikrofonu bez twojej wiedzy to jest norma, ba - jest to prawnie uregulowane. Zgadzając się na politykę użytkowania ich serwisów zgadzasz się na to. Przeczytaj sobie kiedyś regulamin to się mocno zdziwisz :)
  • Odpowiedz
@Marmite możesz wierzyć, albo nie. Miałem świadomość, że telefony nas podsłuchują, ale to co się o------o to już głową r-------a:
Gadam z kumplem o głupotach i mówi, że jedzie bo musi samochód posprzątać i jedzie do dziewczyny pobzykać. 10 minut później wysyła mi screena reklamy: masz problem z czystością samochodu? (Tutaj nazwą firmy) a na zdjęciu kondony na siedzeniu w samochodzie.
  • Odpowiedz
@Krupier a do czego się nie odniosłem? FB, Google, MS i wiele innych stosują trackery, żadna firma się z tym nie kryje, tak że widzą to co wyszukiwałeś w przeglądarce, czy też np. treści w aplikacjach, przy których brałeś aktywny udział (Wykop im tu też bardzo pomaga, poprzez łatwe udostępnianie takich danych). Kilka lat temu Apple właśnie w iOSie postanowił z tym walczyć i umożliwił blokowanie śledzenia aplikacji i po włączeniu
  • Odpowiedz
@Templar

Ale poprzez mikrofon nikt nie podsłuchuje jak go nie używasz, włączcie sobie dyktafon i zobaczcie na ile wam bateria starcza, rozumiem że to spisek i specjalnie wszyscy producenci zwiększają zużycie baterii, żeby ukryć to podsłuchiwanie?


A jednak podsłuchuje. To już naprawdę przecież nie jest jakaś tajemnica, przykładów są tysiące.
  • Odpowiedz
@Piotrek7231: @Krupier: Ja mialem lepsze przygody. Jechalismy gdzies autem, nawigacja wlaczona, gadamy na jakis temat, padlo trudne slowko i ktos z auta zapytal a co to jest xxx? Telefon nagle gada xxx to jest tralala XD Dodam tylko ze wszelkie "udogodnienia" google sa powylaczane, brak dostepow do mikrofonu, lokalizacji itd. Absolutnie wszystkie uprawnienia googlowskich aplikacji off a telefon i tak nasluchuje.
Innym razem rozmawialismy o pastach polerskich bo
  • Odpowiedz
Kiedyś nie zwracałem uwagi na uprawnienia mikrofonu w komunikatorach. Ale zaczęły pojawiać się sytuacje, że wyświetlały mi się reklamy dotyczące spraw/przedmiotów, o których nie pisałem, a jedynie z kimś o nich rozmawiałem.


@metalowy_pasterz: Ja słysząc o takich przypadkach postanowiłem to sprawdzić i zacząłem w rozmowie celowo mówić o zamiarze kupienia niezbyt popularnej powieści ("Wiesz, słyszałem, że Budowniczy ruin to świetna powieść, myślę o tym, żeby powieść Budowniczy ruin Rosendorfera kupić
  • Odpowiedz
@Krupier miliardy od razu, nie ma ani jednego rzetelnego potwierdzenia na te bzdury, wystarczy włączyć analizator ruchu sieciowego i można zobaczyć, że nic nie jest przesyłane cały czas. Jak rozumiem mamy wielki spisek z jak z płaską ziemią, producenci specjalnie zwiększają zużycie baterii przy używaniu mikrofonu przez użytkownika, żeby ukryć ciągłe podsłuchiwanie, analizatory ruchu sieciowego ukrywają przesył danych z tego mikrofonu i jeszcze operatorzy specjalnie nie liczą transferu, żeby nikt się
  • Odpowiedz
@patrycja-krawiec52

@Krupier: ostatnio na vudowe kolefa przyniosl nowy laser. Nice bylo o nim most, ani slowa, aale robilem zdjecia wykonanej/wykonywanej practice I na jednym z nich byl ten laser. Pozniej mialem pelno reklam tego lasers w tel.


Mordo to niemożliwe, to bzdury są, zupełny przypadek, a tak w ogóle to kolega na pewno wcześniej coś szukał w necie i powiązano was przez lokalizację!

( ͡° ͜ʖ ͡
  • Odpowiedz