Wpis z mikrobloga

w IT zostaną tylko... pasjonaci


@mirko_anonim: where wady? Przynajmniej będzie spokój od dynamiczniaków, ale co do zarobków to chrzanisz panie. Szef mojego pierwszego januszexu mówił ile w 2005 zarabiał i było to więcej niż tutaj przedstawiasz. A jak potem nabrał projektów pod korek na swoim to już w ogóle
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Piekny wysryw, szanuje napracowanko. Nadpodaz to mamy ludzi z doswiadczeniem do 3 lat, ktorzy zajmuja sie tylko programowaniem. Znalezc programiste, ktory ma wiecej niz 5 lat i ogarnia wiecej niz tylko Jave jest mega trudno. Sytuacja na rynku moze wydawac sie trudna, bo polskie firmy sa leniwe i nie moga wyjsc poza business model "body leasing". Ogarniety programista, ktory tez chce robic w infrastrukturze i architekturze, ktory zna angielski
  • Odpowiedz
Dokopałem się do archiwalnych rozmów z 2010 i dla programisty z doświadczeniem, zarobki 3200-4000zł netto to była norma


@mirko_anonim: Mordo, ale niektórzy pamiętają te czasy. Tak, norma, ale na juniorskie stanowisko, czy staż. A minimalna netto wynosiła wtedy 984,15zł. Czemu nie piszesz ze swojego konta, panie rekruterze? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): @2-aminopirydyna tak, jak ktoś brał samemu zlecenia z rynku. Sam piszesz, że na tyle, że mógł otworzyć własną firmę. Ale ja miałem na myśli programistów etatowych.

@briskmann sam sobie zaprzeczasz. Czyli to nie rynek jest trudny, tylko programiści-kandydaci są źli, bo nie ogarniają wszystkiego idealnie pod stack technologiczny danej firmy? A co do sytuacji z 2010, faktycznie latało się do Azji, ale nie dlatego, że
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: a ja już od 3 miesięcy szukam ogarniętego seniora, co to będzie wiedział, czym się różni "List" od "Set" albo jaka jest różnica między equality a identity. Przewaliliśmy już z 15 kandydatów
  • Odpowiedz
czym się różni "List" od "Set" albo jaka jest różnica między equality a identity. Przewaliliśmy już z 15 kandydatów


@titusfox: to ile wy tym ludziom proponujecie? to kazdy junior przeciez wie
  • Odpowiedz
  • 11
@mirko_anonim: rynek jest pełen gównianych klepaczy, bo programistami nazwać ich nie można. Ja rozumiem, że nie można być ekspertem we wszystkim, ale masa kandydatów zupełnie nie wie co robi xD
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Skończyły się na pewno czasy, gdzie ktoś ledwo ogarniał, ale i tak znajdował pracę, bo brakowało ludzi w IT. Dla ekspertów nadal są dobre oferty. Najbardziej zyskali ci, co się wepchali do branży, gdy brali każdego, a potem przez lata nie skakali pod sam sufit, że mają 10k i fajnie, tylko się rozwijali i dziś są solidnymi regularami.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim programowanie to praca w IT, ale praca w IT to niekoniecznie programowanie. Pasjonaci, którzy w 2005 roku kompilowali Gentoo w swojej piwnicy raczej nie będą się przejmować tym, że jakiś dynamiczny Pszemek który po bootcampie z Symfony 5 lat temu dostał dobrze płatną pracę, teraz ma problem z utrzymaniem się w IT.
  • Odpowiedz
rynek jest pełen gównianych klepaczy, bo programistami nazwać ich nie można


@msy: uroki covidowego zatrudniania każdego, bo prawie wszystkie usługi przeszły do sieci i trzeba było w cholere ludzi mieć do ogarnięcia.
Ja mam nadzieję, że tacy randomi z przypadku z IT polecą w pierwszej kolejności.
  • Odpowiedz
Prowadzę rekrutacje u mnie w firmie i wcale nie ma tak wiele ciekawych cv a stawki są jedne z wyższych rynkowych. Jasne słyszy się że firmy zwalniają tylko czy ktoś zadaje pytanie ile osób te firmy zatrudniły w ostatnich 12 miesiącach? Teraz jesteśmy też w czasach weryfikacji firm wydmuszek czyli software housow które powstawały jak grzyby po deszczu. Okazało się że sprzedawanie juniora jako seniora i spijanie pianki nie będzie ciągnąć się
  • Odpowiedz