Aktywne Wpisy

Marcinnx +122
Nic mnie tak nie W-----A jak ludzie, którzy traktują McDonalda jak jakąś j----ą restaurację 5 gwiazdkową.
Patrzę na to i co widzę? Widzę stado baranów, które stoi w kolejce, żeby dać się OGRABIĆ w biały dzień.
Kiedyś to był tani fast food dla studentów. A dzisiaj? Dzisiaj KAŻDY z Was, kto tam idzie, płaci 35-40 złotych za j----y KAWAŁEK TEKTURY zwany bułką i mięso grubości żyletki, które koło krowy nawet nie leżało.
Rozumiecie to?
Patrzę na to i co widzę? Widzę stado baranów, które stoi w kolejce, żeby dać się OGRABIĆ w biały dzień.
Kiedyś to był tani fast food dla studentów. A dzisiaj? Dzisiaj KAŻDY z Was, kto tam idzie, płaci 35-40 złotych za j----y KAWAŁEK TEKTURY zwany bułką i mięso grubości żyletki, które koło krowy nawet nie leżało.
Rozumiecie to?
źródło: obraz
Pobierz
Atreyu +34
Mieszkanie pet friendly - ale zwierzętami jesteście Wy xD
#patodeweloperka #krakow #heheszki #czarnyhumor #nieruchomosci
#patodeweloperka #krakow #heheszki #czarnyhumor #nieruchomosci
źródło: jj32g5ek7ubg1
Pobierz




Nie mogę z tych pracowników z pokolenia Z, nie robią nic, a wymagania maja z kosmosu.
U mnie w pracy moim bezpośrednim podwładnym jest jeden gość co ma totalnie w------e na pracę.
Papierosek co godzina, tik-tok, wykop cały czas. Ogólnie sam osobiście nie mam z tym problemu jak ktoś w czasie pracy będzie siedział na facebooku, mnie interesuje, praca która ma zostać wykonana.
Gość u mnie firmie przekracza granice dobrego smaku. Jeden raz wybierał się z projektem do projektanta cały dzień i się nie wyrobił, rano jak przyszedł do pracy do kawka, potem powiedział, że korki, po korkach, że to jego pora obiadowa i że zje obiad i pojedzie dopiero po, papierosek, tik-tok, instagram, czas zleciał, do projektanta jechało się 2h, on jechał 3h i się nie wyrobił, drugie 3h wracał, na koniec powiedział, że był 10 godzin w pracy, więc następnego dnia przychodzi na 10:00. Nic mu nie można dać do pracy bo wiadomo, że nie zrobi.
Teraz przebywałem na długim urlopie, dałem temu bumelantowi, zadanie co się robi 3-4 godziny przed wyjazdem licząc, że zrobi, bo bardzo płakał, że on w tej pracy tylko jakieś słabe roboty ma, a chciałby zrobić cos konkretnego. Nie ma żadnego zdziwienia jak wróciłem, że nic nie zrobił, jeszcze się zagotował, że on się uczy i że nie można od niego wymagać, a chłop już 3 lata pracuje.
Już nie mam sił, nie mam pojęcia co zrobić. Czy iść do szefa na skargę co nigdy tego nie zrobiłem, czy mieć wywalone jaja.
Nigdy na nikogo nie nakablowałem to po pierwsze, a po drugie, wszyscy co z nim nie pracują bezpośrednio to go lubią, bo robi kabaret w robocie, w głównie ze mnie się śmieje.
Dodatkowo, ale to już ogólnie temat dla wszystkich z tego pokolenia. Są cholernie roszczeniowi, a ten gałgan wymyślił sobie, że chciałby mieć samochód służbowy na wyłączność oraz aby mógł go wykorzystywać do celów prywatnych. Mimo, że facet w celach służbowych wozi dokumenty do starostw u nas w Województwie oraz na pocztę.
#pokoleniez #januszebiznesu #pracbaza
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta
Następnie facet zadzwonił do prezesa firmy, spłakał się na mnie, że jestem wymagający, że go stresuje i