Wpis z mikrobloga

I nie ma w tym nic złego.


@Onetheneo: Oczywiście. Jednak różnice są tak znaczne... ktoś kto używa terminu "judeo-chrześcijaństwo" to chyba głupi lub kłamca. To są dwie różne "teorie świata" tak odległe od siebie że nie ma mowy o wspólnocie.
Różnią się już od podstaw, taktowanie innych jako "bliźnich"(kochaj bliźniego jak siebie samego) lub jako "gojów"(którzy są gorsi, źli). No tak to jest, ja wychowałem się w chrześcijańskich(katolickich) klimatach i
  • Odpowiedz
  • 9
@ntdsc fajna dyskusja, ale trochę z Ciebie buc wychodzi, mógłbyś sobie oszczędzić tego poczucia wyższości, którym bijesz w większości swoich komentarzy, to dałoby się pewnie z Tobą sympatyzować ;)
  • Odpowiedz
  • 1
@Chaqq: Dokładnie. Jeszcze myślał, że wyłapał mnie na deficycie atencji, a to on zachowuje się jak chihuahua. Wychodzi na to, że nie stoi za tym żadna myśl, a nerwowa potrzeba do powtarzania czegoś, co przeczytał, z myślą, że poznał prawdę, której nikt inny tutaj nie zna.
  • Odpowiedz
  • 1
@Cogito-sum: Tak, judeo-chrześcijaństwo jest naiwne. Bliżej nam do sztamy z muzułmanami, z którymi zostaliśmy skłóceni, ale to już inny, gruby temat. (Z podkreśleniem na „bliżej”)
  • Odpowiedz
  • 1
@Onetheneo

Nie czuje do ciebie agresji, bo nie czuje do ciebie nic. Każdy z nas jest inny, ani ty ani ja nie zrozumiemy nigdy siebie nawzajem, bo nigdy nie będziemy mogli wejść w skórę drugiej osoby. Uspokój się już.
  • Odpowiedz
  • 0
@ntdsc: Spoczko, ja jestem spokojny. Zauważyłem, że coś było z tobą nie tak i miałem rację. Jaja sobie z ciebie robię. Chciałeś jeszcze zrobić na mnie sztuczkę, a sam się wykopałeś, odpisując mi w ten sposób. Trzeźwość jednak wygrywa.
  • Odpowiedz
  • 0
@Cogito-sum: Przede wszystkim, to Żydzi wygrali II wojnę światową, a oni trzymają ze sobą, załatwiają sobie wszystko, a w razie czego, w Izraelu mają gniazdko bezpieczeństwa.
  • Odpowiedz