Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Hej, mam pytanie do osób będących w związkach, ale nie będących małżeństwem. Jak spędzacie święta? Razem? Osobno?

Jestem z moim facetem od 4 lat, mieszkamy razem. Dotychczas było tak, że wigilię spędzaliśmy każdy u siebie a widzieliśmy się pierwszego lub drugiego dnia świąt. Ostatnie dwa razy ja byłam u niego. Co ważne, nasE domy rodzinne są oddalone 400 km od siebie. W tym roku mój partner miał przyjechać do mnie, ale ostatnio oznajmił mi, że chcialby przemyśleć jeszcze te święta, nie wie czy przyjedzie, bo w sumie to daleko i będzie musiał się kręcić. Szczerze mówiąc trochę mnie zamurowało i zrobiło mi się przykro. Moi rodzice spodziewają się, że przyjedzie, ja też chciałabym spędzić święta razem i szczerze mówiąc argument kilometrów mnie nie przekonuje, bo ja do niego byłam w stanie przyjechać, nawet tłukąc się autobusem a on będzie miał samochód. Chciałam o tym pogadać, ale na moje argumenty nie odezwał się nic.

Tak chciałam się wygadać i dowiedzieć się jak to u Was w związkach wygląda.
#zwiazki #swieta

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 12
profesjonalny-wizjoner-2: Twój facet jest pipą trzymającą się matczynej spódnicy. Moja dziewczyna, a obecna też na święta tylko do mamusi. Sprawę postawiłem jasno, że teraz zwyczajnie jej kolej i nie podlega to negocjacjom. Pojechała i się przyzwyczaiła, że raz u niej, a raz u mnie.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
  • Odpowiedz
@mirko_anonim jeżeli już kilka lat razem mieszkacie to małżeństwo czy nie nie powinno robić różnicy. Powinniście umówić się tak by może jednego roku u jednej rodziny spędzić święta a drugiego roku u drugiej. Jakby rodziny czuły się niezaopiekowane takim podejściem to u jednej rodziny wigilia i 1 dzień świąt a u drugiej rodziny 2 dzień świąt i kolejny dzień. Albo po 3 dni na każdą rodzinę. Ogólnie cały Twój problem polega
  • Odpowiedz