Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
wiec nie wnikajac zbytnio w szczegoly, przeszlo miesiac temu dowiedzialem sie, ze zona mnie zdradzila po 15 latach wspolnego malzenstwa, i dodatkowym ciosem bylo to, ze zrobila to z gosciem ktorego zna raptem 3 miesiace, nie musze opisywac ze moj swiat sie zawalil, i do dzisiaj nie moge sie z tym uporac, na szczescie dzieci juz mamy dorosle, wiec one nie musza w tym uczestniczyc.
I teraz nadchodzi zasadnicza kwestia, w ktorej potrzebuje spojrzenia z zewnatrz, poniewaz po opadnieciu emocjii, zona zadeklarowala chcec naprawy naszego malzenstwa, na ktore ja sie rowniez zgodzilem, poniewaz zwyczajnie szkoda mi tych wszystkich wspolnych lat, i dodatkowo ciagle ja kocham.
Jednakze wraz z deklaracja o checi naprawy naszego malzenstwa, nastapila prosba o czas, zeby mogla poukladac emocje i uczucia ,na co wyrazilem chec poniewaz ja tego czasu rowniez potrzebuje.
No i tu przechodzimy do meritum, poniewaz na chwile obecna tkwimy w zawieszeniu - zona nie chce zakonczyc tamtej relacji, a bez tego ja nie widze sensu ani mozliwosci, naprawy naszego malzenstwa.
Kazda proba rozmowy konczy sie jej wycofywaniem, badz atakami na mnie, ostatnio nawet jak zaproponowalem separacje i nawet wyszukalem sobie juz mieszkanie, to wpadla w taka histerie ze nie moglem jej uspokoic, a jej stan oraz lzy wplynely na to ze poczulem sie winny ,dlatego nie drazylem tematu dalej.
Jedyne co sie ostatnio udalo wydobyc z niej podczas rozmowy, to ze stwierdzila ze jego kocha miloscia romantyczna, ale mnie rowniez kocha ale miloscia stabilna, oddana, jestem jej domem i rodzina ktorej potrzebuje, i na tym stanelo - pozniej znow wrocil temat ze potrzebuje czasu, na przemyslenie i poukladanie uczuc.
Ja naprawde jestem w totalnej rozsypce, mam depresje, przeszedlem zalamanie nerwowe, i nawet mialem mysli samobojcze, wiec musialem isc do psychiatry oraz mam regularne psychoterapie, ale to nic nie daje, bo jak widzicie takie zawieszenie w prozni w oczekiwaniu na jej ruch/decyzje, wykancza mnie psychicznie - na nowo kazdego dnia.
Prosilbym wiec o obiektywna ocene mojej sytlacji, poniewaz ja naprawde kocham zone, i jednoczesnie nie moge zrozumiec jej postepowania - jak mozna kochac dwie osoby, wiem ze z nim ma staly kontakt poniewaz razem pracuja - naprawde nie wiem co mam robic, nie moge jej znienawidzic poniewaz te wszystkie wspolne lata co mam robić mireczki #zdrada #zwiazki

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi

  • 62
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 47
@mirko_anonim zostaw to. Miałem całkiem podobna sytuację. Teraz jestem w innym miejscu, bez obaw czy może znowu się z kimś bolcuje, a od kogo ten SMS, czemu później wraca z pracy, itd. Zacznij sobie układać życie na nowo, za 2 lata będziesz sobie wdzieczny
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: uwazam, ze najrozsadniej bedzie zakonczenie tego malzenstwa. dlaczego? bo twoja zona niby wyrazila chec jego naprawy, ale przy tym nie chce zakonczyc relacji, przez ktora cie ZDRADZILA, wiec tak naprawde chce miec dwie pieczenie na jednym ogniu. piszesz, ze jestes w totalnej rozsypce, a ona jeszcze podczas klotni cie atakuje (gdzie ta sytuacja to jest w 100% jej wina). no ludzie kochani. podejmij meska decyzje i odetnij sie od
  • Odpowiedz
  • 33
@mirko_anonim baba przybiła Ci rogi. To się zdarza nie ma co rozdzierać szat. To że chciałeś to naprawić to też Twoja suwerenna decyzja. Ale to że ona teraz dalej skacze po bokach kochanka i szantażuje Cię jakimiś łezkami to już tak niskie i podłe zachowanie z jej strony że nie masz innego wyjścia Mirek jak babę porzucić. Najlepiej rozwiedz się z orzeczeniem o jej winie.
  • Odpowiedz
Kazda proba rozmowy konczy sie jej wycofywaniem, badz atakami na mnie, ostatnio nawet jak zaproponowalem separacje i nawet wyszukalem sobie juz mieszkanie, to wpadla w taka histerie ze nie moglem jej uspokoic, a jej stan oraz lzy wplynely na to ze poczulem sie winny ,dlatego nie drazylem tematu dalej.

Jedyne co sie ostatnio udalo wydobyc z niej podczas rozmowy, to ze stwierdzila ze jego kocha miloscia romantyczna, ale mnie rowniez kocha ale
  • Odpowiedz
  • 4
@mirko_anonim separacja I rozwód z orzeczeniem o winie. Nie wyobrażam sobie ze żona nakryta na zdradzie jeszcze mówi "poczekaj bo ja musze sobie poukładać z nowym chłopem" ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Nie ma sensu. Jak nie z nim to za jakiś czas z innym. Wrota Mordoru zostały już otwarte.
I nie frajeruj się szukając mieszkania. To ona zrobiła syf i ona ma sobie szukać! Chcesz żeby w waszym starym mieszkaniu jakiś koleś ją bolcował kiedy ty musisz siedzieć w jakiejś obcej budzie?
Zachowaj godność i spokój.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Czyli ona "musi poukladac emocje" - znaczy dalej sie z nim rucha, a Tobie powiedziala "chce naprawic malzenstwo" zeby miec do kogo wrócić jakby tamto nie wyszlo lub znudzilo sie jej.
Do tego jak jej mowisz o odejsciu to dostaje histerii, ze nie bedzie frajera do ktorego moze wrocic.
Masz ty w ogole godnosc?
Tak wiem, godnoscia sie nie najesz, ale sa jakies granice.
  • Odpowiedz