Wpis z mikrobloga

Położnictwo się zwija z oczywistych powodów, pielęgniarki zaczynają zarabiać w niektórych przypadkach więcej niż lekarz.

Wnioski pozostawiam tobie.
  • Odpowiedz
  • 1
@Ketoprofen: studiuję położnictwo i właśnie myślę o zmianie kierunku. Tak całkiem się nie zwija, porodówek jest coraz mniej, ale pozostają POZ, oddziały ginekologiczne, neonatologia itp. ale to po prostu nie mój świat :/
  • Odpowiedz
  • 1
@Grzesiok: myślałam o fizjo, ale raczej się nie nadaję, mam mało siły w rękach i miałabym problem z rozluźnianiem napiętych miesni itp :p jak ostatnio wykonywałam komuś masaz to mówił, że ledwo go czuje mimo, że robiłam to z całej siły xd
  • Odpowiedz
  • 1
@boguslaw_licencyjny: Nie chcę robić przy porodach ani być specem od opieki nad noworodkiem, wybór tego kierunku to był błąd i kolejne dwa lata w plecy, a ludzie z mojego rocznika i za chwilę młodsi mają już wyższe wykształcenie (,)
  • Odpowiedz
@tatiq02: słyszałam że są w planie jakieś studia pomostowe dla położnych w celu przekwalifikowania na pielęgniarkę, tylko wiem że pielęgniarkom się to nie spodobało i nie wiem na czym stanęło.

Ja bym jednak szła w to pielęgniarstwo, żadne fizjoterapie bo tam trzeba naprawdę fizycznie zapylać.

Wiadomo, pielęgniarki też dźwigają ale to najczęściej tylko rano przy toalecie a nie nonstop przez 8 h.
  • Odpowiedz
  • 1
@Ketoprofen: Moja siostra jako fizjo nie ma ciężkiej fizycznie pracy, właśnie pielęgniarki i opiekunki medyczne muszą więcej zapierdzielać w miejscu gdzie pracuje. Gdybym była pielegniarka to docelowo chciałabym pracować w miejscu gdzie nie muszę wykonywać toalet, np.jakis prywatny gabinet lub POZ. Nie wiem czy w ogóle jest sens pchać się w medycynę o ile nie wybiera się lekarskiego. Podczas pobierania krwi na praktykach trzęsą mi się ręce mimo, że nie
  • Odpowiedz
  • 1
@Ketoprofen: ja mam depresję, jestem apatyczna i mało ekspresyjna, mam problemy z koncentracją i pamięcią + trzęsą mi się te ręce bez powodu i od niedawna mam przyspieszone bicie serca w randomowych momentach, np. jak leżę sama we własnym łóżku bez dostępu do bodźców, które mogłyby mnie stresować. Przez to jestem odbierana jako pierdoła wiecznie zestresowana co dodatkowo mnie męczy i demotywuje. Zawsze marzyłam o lekarskim bo tematycznie najbardziej mnie
  • Odpowiedz
@tatiq02: wiem o co ci chodzi, bo ja też myślałam, że lekarski to jest coś dla mnie, problem w tym, że większość i tak kończy w szpitalu i robi codziennie to samo i uzyra się codziennie z ludźmi.

Mnie boli że w tym kraju zasranym gównem nie ma żadnego rozwoju nauki i zawody takie jak farmaceuta czy biotechnolog są skazani na pracę za ladą/w labie za śmieszne pieniądze. Na Zachodzie
  • Odpowiedz
@tatiq02: szczerze ja mam podobne odczucia tylko że jestem lekarzem, nawet wpis dodałam o tym niedawno.


@Ketoprofen: jestes lekarzem stazysta! sama niedawno doalas wpis ze zaczynasz staz! Jak tam czynszojadzie, pieniazki za listyopad juz zaplaconme? Dbasz o parkiet w mieszkaniu? xDD
  • Odpowiedz