Wpis z mikrobloga

@donttalktome: jakby zadali sobie troche trudu i sprawdzili ile taki zestaw jest wart to by inaczej gadali. pomijam wartosc sentymentalną bo tego sie nie da oszacowac ale te zestawykosztuja chorepieniadze
  • Odpowiedz
@markhausen: Ja bym oddał teściową, jeszcze dopłacił na miejscu teścia. Mój dziadek się z całym p-----------m przeniósł na działkę, bo babcia nawet narzędzia mu kazała wywieź tam bo ''dom to nie warsztat'' - no fakt, może poukładane wiertarki i narzedzia nie są najładniejszą dekoracją meblościanki w sypialni ale skoro mu pasiło? xD
  • Odpowiedz
@erebeuzet: mi mama wywaliła karty z pokemonami. Nawet nie chcę myśleć ile niektóre mogły by być teraz warte. Podobno oryginalne gry pudełkowe również chodzą teraz czasem za jakieś chore pieniądze.
  • Odpowiedz
@erebeuzet: ja miałem takiego pecha jeżeli chodzi o karty Pokemon Base Set, co prawda nie miałem tam nadroższego Charizarda ale było kilka innych kart które teraz latają w setkach złotych. Boli podwójnie bo dbałem o karty i trzymałem je w koszulkach i segregatorze więc też w takim dobrym stanie mogłyby pójść za dobrą kasę :(
  • Odpowiedz
@erebeuzet: Powiedzcie starym i rodzicom ile to jest warte, to zobaczycie, ze nikt tego nie ruszy.

Przykre że chłop nie może mieć odrobiny hobby.


@markhausen: Jak jest p---a, ktora nie ma swojego zdania, tylko woli miec "spokoj" to tak jest xD
  • Odpowiedz
@erebeuzet: Chore zachowanie. Moja matka jest jaka jest, ale jak robiła remanent u mnie w pokoju to zadzwoniła i zapytała czy może oddać takie i takie rzeczy, czy ma to wrzucić na strych. Chociaż tyle przyzwoitości miała. Nie wyobrażam sobie wyrzucić cokolwiek co należy do mojego męża albo dziecka bez zapytania o zgodę. Pytam o najmniejszą pierdołę.
  • Odpowiedz
  • 27
@erebeuzet: Do dzisiaj pamiętam jak wiele lat temu wróciłem do domu a matka do mnie : była u mnie koleżanka z dziećmi to dałam się im pobawić twoimi figurkami (Warhammer i Warhammer 40 000) figurki za kilka tysięcy (wszystkie ręcznie malowane, ale tego nawet nie liczę) 1/3 figurek połamana, podrapana i kilkunastu brakowało, makiety i dioramy słuzyły jako plac zabawy - też porozwalane :(
  • Odpowiedz
@erebeuzet: Miałem kiedyś zajawkę na gitarę i trochę się uczyłem, ale szybko straciłem do tego serce. Gitara stała sobie w kącie w moim pokoju. W międzyczasie się wyprowadziłem na swoje i na nowo zainteresowałem się muzyką po jakimś czasie. Chciałem ją sobie zabrać do domu, ale mama zapytana o to gdzie ona jest, powiedziała, że oddała ją kuzynce, co się uczy. Kij z tym, że to był drogi akustyk w
  • Odpowiedz
@maniek-stary666: Ja się co miesiąc upewniam czy nie w------a mi moich starych komiksów Gigantów. Mam tam jakieś perełki czuje w kościach, że to będzie kiedyś sporo warte ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@erebeuzet: patrząc po komentarzach to ja się cieszę, że mam normalną mamę pod tym względem. To, co do oddania/wyrzucenia zawsze konsultowała ze mną. Jak ciocia raz wpadła pomagać przy remoncie (nie było mnie w domu wtedy) to chciała się pozbyć wszystkich moich pand, które kolekcjonuję od 20 lat (jest ich ponad 200), a mama stawiała opór i była gotowa mnie bronić jak lwica swoje młode xd

Jedynie albumy Chipicao które
  • Odpowiedz
  • 1
@Dominias najlepszy przykład z ostatnich lat to LEGO i karty Pokemon, MTG

Takie LEGO Star Wars czy karty Pokemon z okolic 2000 potrafią obecnie kosztować fortunę, szczególnie jeśli się o nie mocno dbało.

Z mniej oczywistych przykładów to rynek starych gier na PS 1, PS 2, czy stare generacje Nintendo stoi bardzo dobrze i też są tam białe kruki za tysiące złotych.
  • Odpowiedz
  • 1
@Tratak tylko że za tysiące to chodzą rzeczy w naprawdę dobrym stanie i rzadkie, często takie których nawet na naszym rynku nie było. Większość ludzi w swoich kolekcjach z dawnych lat to miało Crasha, Spyro, Drivera czy Gran Turismo i inne Tomb Raidery. Jeszcze z porozwalanymi pudełkami i zgubioną instrukcją które za 50zł pewnie dziś kupisz :)
  • Odpowiedz