Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim to co pisze to jest oczywiście prawda, ale probleme w tym, że ty nie odróżniasz jednej podstawowych rzeczy czyli znajomych od przyjaciół, być może masz bardzo dużo znajomych. I oni zgłaszają się do ciebie wtedy, kiedy to oni czegoś potrzebują. W momencie kiedy ty czegoś potrzebujesz możesz liczyć tylko i włączyłem swoich przyjaciół, a tych nie masz widocznie. Przeanalizowałem sobie to dość mocno, kiedy byłem w dołku w dzieciństwie i
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: patrz pan, a u mnie jest dokładnie odwrotnie. Wszyscy ciągle chcą pomagać pomimo że nic nie potrafią i muszę się ciągle oganiać bo samemu szybciej i lepiej wyjdzie niż jak bym miał ich wszystkich pilnować i pokazywać jak co robić.
  • Odpowiedz
@Fenoloftaleinowy_Chrabaszcz Obcy? Z wpisu wynika, że to bardzo dobrzy znajomi, którym w przeszłości pomagał a jak on potrzebuje teraz pomocy to ono czasu nie mają. Wyobraź sobie, że twój kumpel kupił mieszkanie i pomagasz mu przy malowaniu i przeprowadzce, pieniędzy nie bierzesz bo to w końcu kumpel. Za jakiś czas ty się przeprowadzasz i pytasz się go, czy pomoże meble przewieść a on cię zwodzi i cały czas ma wymówki, że
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: trochę kiepsko, że deklarowali pomoc, a potem o deklaracjach zapomnieli, ale generalnie nie wieszałbym na nich psów, bo co innego jednorazowa pomoc na hasło "przyjedź, pomóż", a co innego z-------l u kolegi na budowie przy tynkowaniu, czy ciągnięciu instalacji.
Pomijając już fakt, że przypadkowe osoby do pomocy, mające z doświadczenia w temacie "kiedyś dziadkowi pomagał" to może być coś, przez co będziesz potem siedział i płakał (u mnie na
  • Odpowiedz
Mija dwa lata odkąd stawiam dom, trochę systemem zleconym, trochę pracą własną, i NIKT mi nie pomógł, pomimo tego że nie raz bardziej lub mniej bezpośrednio o to prosiłem. Każdy zarobiony, każdy woli wolne popołudnie poświęcić na wyjście do knajpy, każdy 'da znać'.


@mirko_anonim: No niebywałe, że ludziom się nie chce budować ci chaty, bo chciałeś oszczędzić na zleceniu xd

Nie wiem, co tym znajomym gadałeś, że w ogóle coś
  • Odpowiedz
@mirko_anonim A czego się spodziewałeś, z każdym z tych etapów pomocy jakiej wymieniłeś wiążą się bardzo duże nakłady pracy. Ja nie budowałem, ale robiłem generalny remont, teraz Szwagier się buduje i raz na jakiś czas mu pomogę, ale chętny nie jestem, bo mam po prostu dość pracy.
  • Odpowiedz
@ATAT-2: No a ja czytając twój mam wrażenie, że byś własnie poskąpił tych 20zł za transport, bo przecież kolega może przyjechać za swoje i pomóc ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Przyjaciołom i rodzinie w potrzebie się pomaga, jak najbardziej. Co innego jak ktoś chce sobie po prostu przyoszczędzić twoim kosztem, to jakoś obowiązku nie czuję. Z resztą - nic złego nie ma w dobrowolnej pomocy, ale co
  • Odpowiedz
Czytam post OPa po raz trzeci


@ATAT-2: Do czterech razy sztuka! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mija dwa lata odkąd stawiam dom, trochę systemem zleconym, trochę pracą własną, i NIKT mi nie pomógł, pomimo tego że nie raz bardziej lub mniej bezpośrednio o to prosiłem.

Wiecie, nie oczekuje że poświęcą każdy wolny moment na robienie u mnie, ale
  • Odpowiedz