Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czytając wyznanie:
https://wykop.pl/wpis/78554761/obserwuj-mirkoanonim-wyobraz-sobie-sytuacje-powied
Naszło mnie samemu na wyznanie. Mam 33 lata, moja różowa 30, dwa lata jesteśmy po ślubie. Jest w 6 miesiącu ciąży. Prawie wszyscy się cieszą: różowa, jej rodzice, jej siostry, moi rodzice, moi dziadkowie, moja siostra. Tylko jedna osoba się nie cieszy. Ja. Nie zrozumcie mnie źle, to nie jest jakiś dramat, po prostu chyba nie jestem gotowy. Czuję, jakby coś miało się skończyć, a nie zacząć. Boję się, że będę złym ojcem, a moja obecna niechęć będzie podświadomie rzutować na relację z dzieckiem. W dodatku różowa chce kolejne dzieci, ja niekoniecznie. Nie wiem, może udziela mi się stres przedporodowy. Od razu mówię, że nie mam zamiaru uciekać, czy odchodzić, bo takim zachowaniem gardzę.
#malzenstwo #dzieci #dziecko #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski#logikaniebiskichpaskow

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero

  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim Odczucia są prawidłowe. Wszystko się skończyło i życie będzie wyglądało innaczej. Zmienia się priorytety, nastawienie do kwestii przyszłych wyborów. Będzie ciężko. Mogą być nowe kwestie sporne w związku i nowe liczne stresy. Liczę że się odnajdziesz w nowej roli :) trzymam kciuki. Nie słuchaj tych co bajeruja że wszystko jest cały czas super :/
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Proszę Pana, miałem podobnie. Bombel ma juz prawie 2 lata i cos sie ziemieniło? Nie :D nadal sie ucze młodego i rozmów do "kamienia" ;-) Pokładów cierpliwosci juz nie mam ale nadal uwielbiam tego brzdaca
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: dasz rade, pierwsze dziecko miałem w wieku 25, sieczka w głowie, przez cały okres ciąży różowej miałem podobne myślenie
jak masz opcje, to staraj się być przy porodzie, mi to dało takiego kopa, kiedy różowa nie mogła w szpitalu a ja byłem na miejscu i pierwsze czynności z dzieckiem mi pokazały położne, że przez pierwszy rok, to tylko ja np kąpałem młodą
przygoda życia o/
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 6
genialny-marzyciel-24: Dobrze napisałeś - coś się kończy i coś zaczyna. Zaczynają się najlepsze lata twojego życia - no może nie pierwsze kilka miesięcy :)
Jeśli finansowo jesteście ogarnięci, kochacie się to razem z dzieckiem stworzycie świetną rodzinę.
A odpowiedz mi czy przed ślubem też miałeś takie odczucia? Tzn że nie jesteś gotowy, że coś się kończy? I jak na to patrzysz z perspektywy 2 lat?

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo ·
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: to są bardzo normalne uczucia w tej sytuacji. Ja przed pojawieniem się pierwszego dziecka byłem z jednej strony szczęśliwy, a z drugiej totalnie przerażony, właśnie m. in. z tych powodów o których piszesz.

Spokojnie, to wszystko jest normalne i IMO prawie każdy tak ma.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
samowystarczalny-wędrowiec-24: Prawie każdy jest przekonany że nie jest gotowy. Nie bój się na zapas. Zmiany przychodzą łagodnie, bedziesz miał czas żeby się do nich dostosować. To trochę jak zmiana pracy. Jeśli to twoje dziecko, będziesz miał zastrzyki motywacji i znajdziesz siłę, choć będą też gorsze tygodnie. Nie myśl o przeszłości! Te "dobre czasy" zaczną wracać po 8-10 latach i będą jeszcze lepsze, takie świadome.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @genialny-marzyciel-24
Nie miałem. Ślubem się w ogóle nie przejmowałem (pomijając kwestie organizacyjne). Akurat u nas to ja jestem tym, który się czasami focha bez powodu i nie odzywa przez kilka godzin :) Z różową tak ustaliliśmy, że też nie będziemy sobie robić dzieciaka od razu po ślubie, więc dziecko to była perspektywa kiedyś, to się nie przejmowałem. A teraz to była wpadka. Finansowo jest ok. Powiem
  • Odpowiedz
jej gotowość na kolejne dzieci zweryfikuje połóg, hormony i ogólne rozjechanie po pierwszym dziecku


@Lonate: moją żonę dość mocno to wszystko uderzyło (dodając do tego ciąże) a i tak trzecie to tylko kwestia czasu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim dużo kobiet łapie depresję po porodową ale też faceci ;).
Mam 2ke małych dzieci i jest ciężko czasem. Ale najtrudniejsze wg mnie jest pierwsze 1,5-2 lata. Potem z dzieckiem już normalnie się dogadasz, samo zaczyna się ogarniać, lepiej jeść itp.

Ogólnie wspaniała ale bardzo trudna "przygoda".

Powodzenia, jeżeli się zastanawiasz, obawiasz itp to już, znaczy że się angażujesz i będziesz lepszym tatą niż wielu innych. ( ͡º ͜ʖ
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
doświadczony-opiekun-90: Ja też się cykałem przed pierwszym dzieckiem, ale miałem farta, bo prawie zawsze dobrze spało w nocy. Z drugim było gorzej. Z różową za to... było dziwnie. Po pierwszym porodzie przez półtora roku i po drugim przez rok miała dziwne wahania nastrojów. Jak chodzi o sprawy łóżkowe też było dziwnie. Czasami dwa razy dziennie, a potem przez tydzień nic. Czasami, co bym nie zrobił to nie chciała, a czasami przejechałem
  • Odpowiedz
@mirko_anonim jak jesteście aktywni to najlepiej sobie ustalić 2 popołudnia w tygodniu dla niej a dwa dla ciebie. Jak dzieciak trochę podrośnie to już można go zapakować na fotelik i możecie wspólnie rowerami jezdzic. My w tym roku z dwójką dzieci zrobiliśmy velo czorsztyn i spaliśmy pod namiotami. Jak jeszcze podrosną to planujemy już po mniejszych górach zaczac chodzić.
  • Odpowiedz