Wpis z mikrobloga

@rzaden_problem: widziałem na żywo skok na główkę w miejscu o głębokości poniżej metra. Gościu miał więcej szczęścia niż rozumu, bo wprawdzie rozwalił sobie ryj, ale w zasadzie nic więcej - normalnie stanął w wodzie i w szoku polewał sobie zakrwawioną twarz. Potem o własnych siłach wsiadł do karetki i ponoć skończyło się na kilkudziesięciu szwach, a mógł zostać warzywem.
  • Odpowiedz
@rzaden_problem tata jak był szczylem wracał z dwoma braćmi z imprezy w nocy, przechodzili koło wiejskiego otwartego basenu, w lecie codziennie się tam chodziło, wiec znał go dobrze- wujek skoczył na główkę, tylko ze w nocy wodę wypompowali i zostało z pół metra wody, bliznę ma do dziś na pół czoła. Więcej szczęścia niż rozumu
  • Odpowiedz
@dwa_szopy

Bo na główkę nie skacze się jak ci na filmie, tylko skacze się prawie poziomo lekko pod powierzchnię wody. Prawidłowe zanurzenie to max 0,5 m.


Gdy wiadomo, że jest głęboko i nie ma niczego pod wodą, o co można się r------ć, to można skakać pionowo.

Ale to nie gdy się skacze do jakiejś mydelniczki albo kałuży
szpongiel - @dwa_szopy 
Bo na główkę nie skacze się jak ci na filmie, tylko skacze si...

źródło: spinning-dive-chen-ruolin

Pobierz
  • Odpowiedz