@R_O_T_T_E_N mam nieprzyjemność pracować niedaleko grupy świeżo upieczonych mężatek i pewnie już ze dwa lata nie słyszałem aby któraś miała o swoim chłopie dobre słowo. skąd się to bierze - czy wszystkie trzy wyszły za debili? czy nie potrafią zdobyć się na jakikolwiek komplement w towarzystwie kobiet? czy też może z uwagi na mnie siedzącego obok tego nie robią?
@R_O_T_T_E_N: Ta irytacja i frustracja wynika chyba z faktu, że kobiety często próbują wymodelować swojego faceta, a to zajmuje dużo czasu i pracy. Chłop może np. świetnie dbać o rodzinę, ale jest absolutnie zablokowany na poziomie emocjonalnym i ona walczy, żeby go zmienić. Lub inne jakieś pomniejsze rzeczy, żeby tego chłopa wyciągnąć na wyższy poziom.
@R_O_T_T_E_N: no i odpaliłeś znowu wykopowy atak rakietowy na kobiety, tymczasem ja ze strony facetów też nie słyszę zbyt częstego komplementowania swoich żon, za to narzekań nie brakuje.
To w ogóle nie zależy od płci. Może to jest właśnie jeden z przejawów naszej narodowej cechy - wiecznego narzekania na wszystko?
Dla bab jechanie po 'starym', niezaleznie jak bylby dla nich dobry to ta sama spiewka co narzekanie starych bab na wszystko jako motyw podtrzymania rozmowy. Sensu w tym nie ma zadnego ale jest jakas wewnetrzna duma jak sie kolezankom wyżali ze jej chlop to taki głupol a to ona ogarnia związek i chatę. Tez nie wiem o co chodzi ale obok szacunku to nie stało.
@tobaccotobacco przeciez faceci robia to samo. Mam wrażenie, że życie w dobrej relacji bsz sztucznych problemow nie spotyka sie z powszechnym zrozumieniem
źródło: temp_file9218211827928581639
PobierzTo w ogóle nie zależy od płci. Może to jest właśnie jeden z przejawów naszej narodowej cechy - wiecznego narzekania na wszystko?
@tobaccotobacco: są sobie równe lub żadna nie chce wyjść na "uległą" chwaląc swojego chlopa