@mirko_anonim: a później się z nimi spotykasz na żywo i opowiadają, jak to wygląda w rzeczywistości. Kariera w korpo to tabelki i wieczne nadgodziny, ujowy przełożony, żonka od miesięcy nie daje i zaraz będzie rozwód, a do tego dopadła przewlekła choroba.
a później parzysz na siebie. Sylwetka ok, zdrowie ok, praca ok, spokój i chillerka. i pozostaje ten uśmieszek pod nosem
@mirko_anonim: najlepsze co możesz zrobić to ograniczyć socjale, wszystkie FB i IG no i tik toki głupie. Raz że nie będziesz się porównywał z wyidealizowanym nieistniejącym światem, a dwa że będziesz miał więcej czasu na rzeczy które będą dawały radość w życiu i może nawet będą w jakiś sposób rozwijające.
@mirko_anonim: i już wiem, że p--------z. Nie każdy buduje dom, nie każdy ma super karierę, to są jednostki, które miały dużo więcej zaparcia, chęci do rozwoju, wyrzeczeń niż Ty. Może procent coś dostał, odziedziczył, załatwił po znajomości. Reszta na to pracowała, a Ty co w tym czasie robiłeś?
Gość nie potrafi sprawnie obsługiwać komputera, trzymany w firmie jest tylko dlatego że nie ma czasu wdrażać nowej osoby, ale na LN jest senior expert IT engineer specjalist
@mirko_anonim: może, zamiast zazdrości sam zrobisz coś dla siebie? Żony od razu nie znajdziesz, ale na jakieś szkolenie możesz iść, przejechać się na weekend do innego miasta i takie tam.
@mirko_anonim: mam znajomego co od 10 lat zbiera na wkład własny. Wszyscy wiemy że to ściema, bo jest mu po prostu dobrze tak jak jest. W większości przypadków to wygoda jest hamulcem do rozwoju. Trzeba wyjść ze strefy komfortu i zrobić coś ze swoim życiem.
@mirko_anonim: Mi takie kurskie życie typu "SUV, DOM, GÓWNIAKI" w ogóle nie imponuje, wręcz takim czymś gardzę, nie jestem nawet edgy 20 latkiem i nadal to dla mnie poziom osiągnięć pastucha.
Od lutego odkąd zacząłem robić remont w domu na wsi przy lesie to przychodzi do mnie taki rudy kitku, ochrzciłem go Mruczuś. Nikt nie wie czyj to bo pytałem - ale chyba mnie bardzo polubił bo zaczyna pchać się domu, no ale ja zwierzęcia w domu nie będę trzymał, nawet jakbym kiedyś miał psa to będzie spał w budzie na dworzu i latał po podwórku :D
Kariera w korpo to tabelki i wieczne nadgodziny, ujowy przełożony, żonka od miesięcy nie daje i zaraz będzie rozwód, a do tego dopadła przewlekła choroba.
a później parzysz na siebie. Sylwetka ok, zdrowie ok, praca ok, spokój i chillerka.
i pozostaje ten uśmieszek pod nosem
@mirko_anonim: i już wiem, że p--------z. Nie każdy buduje dom, nie każdy ma super karierę, to są jednostki, które miały dużo więcej zaparcia, chęci do rozwoju, wyrzeczeń niż Ty. Może procent coś dostał, odziedziczył, załatwił po znajomości. Reszta na to pracowała, a Ty co w tym czasie robiłeś?
Gość nie potrafi sprawnie obsługiwać komputera, trzymany w firmie jest tylko dlatego że nie ma czasu wdrażać nowej osoby, ale na LN jest senior expert IT engineer specjalist
Znajdź sobie jakieś zajęcie i się w nim rozwijaj, przestań myśleć o innych ludziach bo to do niczego nie prowadzi.
Jeżeli nie robisz tego wszystkiego co oni to znaczy, że tego nie chcesz. Dowiedz się czego chcesz i to rób.
@czarny_matt94: Już się tak tym nie podniecaj, bo to ani nie jest ich zasługa, ani jego wina.
Wszyscy wiemy że to ściema, bo jest mu po prostu dobrze tak jak jest.
W większości przypadków to wygoda jest hamulcem do rozwoju. Trzeba wyjść ze strefy komfortu i zrobić coś ze swoim życiem.
po co ci głowa? jem niom?
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi